Anders zwróci premię od premiera. "Zapytali mnie, czy oddam, bo wszyscy oddają"

Anna Maria Anders to kolejna osoba, która zadeklarowała, że odda premię, którą otrzymała jako pracowniczka kancelarii premiera. Jednocześnie stwierdziła, że nie należy "czepiać się tych, którzy zarabiają więcej".

W ubiegłym miesiącu kilkunastu pracowników Kancelarii Prezesa Rady Ministrów otrzymało kilkutysięczne nagrody. Miało się tak stać przez niedopatrzenie szefa KPRM Michała Dworczyka. Wśród osób, które otrzymały nagrody była Anna Maria Anders, senator PiS i pełnomocniczka premiera do spraw dialogu międzynarodowego w randze sekretarza stanu. Anders miała dostać około 3 tysięcy złotych premii. 

Zapytali mnie, czy oddam, bo wszyscy oddają. To ja mówię: "Tak, chętnie"

- mówiła na antenie RMF FM Anders. Przyznała jednak, że kwestia premii jest "troszkę dziwna". - Ja uważam, że jeżeli kogoś się chce wynagrodzić za działanie, to się powinno podwyższyć pensje. Nawet w USA, gdzie podejście do tego jest inne, bo każdy jest skoncentrowany na tym, żeby jak najwięcej zarabiać, to też mi się wydaje, że dla mnie by było dziwne, jeżeli by się okazało, że ktoś co miesiąc dostaje nagrody, bonus co miesiąc. Też bym się zastanawiała, za co. Bonus czy nagrody się dostaje w Stanach za jakieś wybitne działanie albo na końcu roku, na święta, jeżeli ktoś naprawdę się sprawdził - wyjaśniała. 

"Dla mnie wszyscy w Polsce zarabiają za mało"

Zapytana, czy politycy zarabiają za mało, odparła, że w Polsce wszyscy zarabiają za mało. Tłumaczyła, że wszyscy powinni starać się o to, "żeby gospodarka szła w górę, pensje były wyższe i się nie czepiać tych, którzy zarabiają więcej ode mnie. 

Ja też bym chciała więcej zarabiać. Ale czy ja będę zazdrosna o kogoś? Tak. Mogę być zazdrosna, ale czy będę mu chciała odjąć pieniądze? Chyba nie

 - mówiła senator. Zapowiedziała, że odda nagrodę "z powrotem do kancelarii" na koniec miesiąca, gdy dostanie pensję. 

Więcej o:
Komentarze (157)
Anna Maria Anders zwróci premię z KPRM
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 48 razy 34

    Trzeba było nie brać..I nie zwracać. To tak jak po przepiciu następnego dnia zwraca się treść żołądkową. Odwieczna rada mądrzej pijących..Jak się nie schlasz to nie będziesz rzygać.

  • kuba161048

    Oceniono 40 razy 28

    Boże, jaka ona jest wspaniałomyślna , ona odda , już się popłakałem , jaka wspaniała Polka.

  • zdybka1

    Oceniono 35 razy 27

    Bo w USA, bo w USA......... niech sie pakuje i jedzie tam, gdzie jej sie podoba.
    Dostala baba w Polsce szanse na krotka kariere to niech albo siedzi i podziekuje Polakom, albo wypie...la do USA !
    Sluchac jej juz sie nie da.

  • Jan Janicki

    Oceniono 28 razy 24

    Jednak Polacy to ciemny naród. Kiedyś już jeden spadochroniarz z czarną teczką o mały włos nie został prezydentem,teraz ta ,,zasłużona''dama została wybrana głosami ciemnego ludu senatorem.W następnych wyborach na prezydenta proponuje na kandydata psa Szarika,apolityczny,wierny, poprostu patriota.Nie zdziwił bym się jakby przeszedł do drugiej tury,haha.

  • bogdan_mowi_bankowy

    Oceniono 25 razy 21

    Z tego oraz innych artykułów widać, że "oni" nawet nie wiedzą, że dostają jakieś dodatki do pensji (albo udają). Czyli na siłę ktoś im je wciska wbrew ich własnej woli. To jest skandaliczne ze strony pracodawcy.

  • wolak_pospolity

    Oceniono 31 razy 21

    Ludzie pół roku tyrają na wasze miesięczne wynagrodzenie i nie dostają tego za chodzenie po sejmowych korytarzach i udzielaniu idiotycznych wypowiedzi do reporterów.

  • wolak_pospolity

    Oceniono 29 razy 19

    Wracaj do swojej ojczyzny, którą nie jest Polska i może tam będziesz zarabiać więcej obłudna piczo.

  • krynolinka

    Oceniono 28 razy 18

    I co to za argument, że jak wszyscy to pani Anders też. To znaczy, że nikt nie zasłużył i nie zapracował ? I gdyby nie prośba pewnego posła o informacje na ten temat to byście złotówki nie oddali. Obciachowcy i nic więcej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX