Jaki o sprawie Komendy: III RP w pigułce. Giertych przypomina, kto rządził wtedy prokuraturą

Sprawa Tomasza Komendy odbiła się szerokim echem, a przedstawiciele PiS w jej kontekście wytykali błędy poprzednikom. Problem w tym, co przypomniał Roman Giertych, że gdy śledczy zajmowali się sprawą Komendy, funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego sprawował Lech Kaczyński.

Roman Giertych, były minister edukacji narodowej, były wicepremier i szef Ligi Polskich Rodzin, obecnie adwokat, przypomniał na swoich kontach na Facebooku i Twitterze kilka faktów na temat okresu, gdy sądzony był Tomasz Komenda, a także podsumowanie tego, jak takie sprawy wyglądają "od środka".

"Wiele się mówi o odpowiedzialności za niesłuszny wyrok na niewinnym człowieku oskarżonym o gwałt i morderstwo. Media słusznie krytykują prokuraturę oraz sąd za ten okropny błąd" - zaczyna Giertych w swoim wpisie. Następnie wskazuje, że ważna była także rola biegłego, który dokonał takiej, a nie innej, identyfikacji DNA, co doprowadziło do wskazania na Tomasza Komendę.

Giertych: To czasy, gdy ministrem i prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński

Z wieloletniej praktyki adwokackiej wiem, że czasem wyroki wydają w rzeczywistości nie sędziowie, ale biegli. Niestety ogromną słabością polskiego wymiaru sprawiedliwości jest właśnie sposób i jakość uzyskiwania opinii biegłych. Wyobraźcie sobie Państwo sędziego, który z jednej strony ma świadków mówiących o alibi podejrzanego, a z drugiej strony opinię biegłego, że DNA podejrzanego zostało zidentyfikowane na miejscu przestępstwa

- pisze Giertych. W kontekście tych konkluzji mecenas apeluje, by ujawnić, kto odpowiada za opinię w sprawie Tomasza Komendy. Oprócz tego adwokat wskazuje na inny wątek: w okresie, gdy trwało śledztwo w Polsce pojawiło się więcej "apeli o surowe ściganie przestępstw". "Czasy, gdy gdy ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym był Lech Kaczyński. Może biegły postanowił 'pomóc' prokuraturze?" - wskazuje były wicepremier.

Giertych i zagadka dla Jakiego

Jednocześnie Giertych dodaje, że "takie sytuacje się zdarzają", a brać się ma to ze złych relacji między prokuratorami a biegłymi. "Jeżeli biegły wyda opinię sprzeczną z założeniami prokuratury, to często może nie dostać następnego zlecenia. Tak więc w takich sprawach ma naturalną skłonność do 'odgadywania' intencji zleceniodawcy" - wskazuje.

Na Twitterze Giertych odniósł się też do zarzutów, jakie w sprawie Tomasza Komendy padały w kierunku poprzedników ze strony przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości. "Pan Jaki mówi, że skazanie na 18 lat niewinnego to III RP w pigułce. Panie ministrze zagadka. Za jakiego prokuratora generalnego prokuratura wielokrotnie składała wniosek o zastosowanie wobec niewinnego aresztu? Podpowiedź. Był bratem Pana szefa i miał na imię Lech" - pisze Giertych.

Jaki odpowiada Giertychowi

Do wpisów Giertycha odniósł się na Twitterze wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki. Wylicza, że 17 kwietnia 2000 roku Komendzie postawiono zarzuty, a dzień później go aresztowano. Wówczas, jak podkreśla wiceminister, ministrem sprawiedliwości była Hanna Suchocka, a władzę sprawowało AWS.

Następnie Jaki przedstawia taką narrację: prokuratura, sądy, biegli wskazują, że "mają mordercę" i dopiero Prawo i Sprawiedliwość, stworzone przez Lecha Kaczyńskiego "doprowadza do wypuszczenia niewinnego człowieka".

"Gdyby jednak rządziła PO, dalej by siedział. W wyniku m.in. postępu nad badaniami genetycznymi w 2011 roku, prokuratura dostaje dowód, że Komenda jest niewinny. Nic z tym nie robi. Ten sam materiał bierze Zbigniew Ziobro i człowiek jest na wolności" - pisze wiceminister i dodaje, że główna faza zbierania dowodów odbyła się również za czasów Suchockiej.

Jednocześnie wiceminister przemilczał, że w kwietniu 2001 roku, czyli już za szefowania Lecha Kaczyńskiego w MS, prokurator Tomasz Fedyk napisał akt oskarżenia w sprawie Komendy. Z kolei na portalu wroclaw.naszemiasto.pl można znaleźć informację prasową z 2001 roku o odwołaniu prokuratora okręgowego we Wrocławiu, która miała związek z "niefortunnymi decyzjami wrocławskiej prokuratury m.in. w sprawie brutalnego, zbiorowego gwałtu na 15-latce z Miłoszyc". Posadę stracił wówczas Marek Gabryjelski.

Przedstawiciele PiS o sprawie Tomasza Komendy

W sprawie Tomasza Komendy wypowiadała się m.in. posłanka PiS Joanna Lichocka, która powiedziała, że pokazuje ona oblicze wymiaru sprawiedliwości III RP. Lichocka powiedziała w "Kwadransie Politycznym" w TVP 1, że sędziowie, którzy 18 lat temu skazali niesłusznie Tomasza Komendę, powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a mężczyzna powinien dostać odszkodowanie.

Natomiast Patryk Jaki komentując sprawę Tomasza Komendy mówił, że to potwierdzenie tezy, że za rządów PiS udaje się wyjaśniać takie sprawy, tak, aby "człowiek ewidentnie niewinny wyszedł z więzienia". - To jest właśnie uczciwa i sprawiedliwa Polska - mówił Patryk Jaki, dodając, że minister Zbigniew Ziobro polecił ponownie zbadać sprawę Tomasza Komendy.

Patryk Jaki ocenił również, że motywy decyzji sądu w sprawie Tomasza Komendy mogły być różne. - Albo krycie kogoś, albo szybkie pokazanie, że kogoś mamy, albo głupota - mówił wiceminister sprawiedliwości. Jak dodał, kilku sędziów musiało zatwierdzić wyrok w tej sprawie, co - jego zdaniem - obrazuje problemy w wymiarze sprawiedliwości.

Sprawa Tomasza Komendy

Tomasz Komenda 18 lat temu usłyszał wyrok 25 lat pozbawienia wolności za gwałt i zabójstwo 15-latki, które miał popełnić w Sylwestra 1996 roku. 15 marca wrocławski sąd warunkowo zwolnił mężczyznę z więzienia, bo prokuratorzy są przekonani, że jest niewinny. Łódzka prokuratura będzie prowadzić śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych - mówi jej rzecznik, Krzysztof Kopania. Chodzi o funkcjonariuszy, którzy prowadzili śledztwo zakończone bezpodstawnym skazaniem Tomasza Komendy na 25 lat więzienia.

W pierwszej kolejności prokuratorzy z Łodzi zapoznają się z zebranym materiałem dowodowym. Postępowanie w związku ze zgwałceniem i zabójstwem 15-latki początkowo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Oławie, później Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Jako winnego tzw. zbrodni miłoszyckiej prokuratura typuje obecnie Ireneusza M.

Więcej o:
Komentarze (414)
Sprawa Tomasza Komendy. Roman Giertych o Lechu Kaczyńskim
Zaloguj się
  • jurek4491

    Oceniono 107 razy 95

    PiS da zagalopowała się i oskarża innych a jak się okazuje to Lechu był wtedy prokuratorem generalnym i z racji nadzoru w sposób pośredni też jest odpowiedzialny .

  • wujojano

    Oceniono 79 razy 75

    "za rządów PiS udaje się wyjaśniać takie sprawy" - z tym, że do wznowienia śledztwa doprowadził z własnej inicjatywy jeden przyzwoity funkcjonariusz CBŚP. W czym jak w czym, ale w przywłaszczaniu sobie cudzych sukcesów obecna władza jest dobra.

  • chi-neng

    Oceniono 84 razy 72

    "To jest właśnie uczciwa i sprawiedliwa Polska - mówił Patryk Jaki, dodając, że minister Zbigniew Ziobro polecił ponownie zbadać sprawę Tomasza Komendy."
    -----
    Ten od tego lizania kupra, juz NIE TYLKO JK ale i takze PG - sprawiedliwego gangstera Zbycha, dostal takiego zawrotu zmyslow, ze nie wie KTO KIEDY RZADIL.

  • kastoripollux

    Oceniono 58 razy 54

    Jakimi fachurami są biegli pokazuje najlepiej przypadek wypadku brochy. Dalej nie ma co pisać. A te "zbiegłe" dupki z podkomisji świra swojego imienia to dopiero kuriozum. Cytując klasyczkę "biegli w ruinie".-

  • krynolinka

    Oceniono 57 razy 49

    Wszyscy teraz bohaterzy z miodem w uszach. Lech Kaczyński chciał w tamtym okresie kary śmierci. Jaki również się nie bawi w sentymenty jest podejrzenie przestępstwa w jego mniemaniu, to i torturować można. Gdy policja skatowała paralizatorem chłopaka to jakoś nie rzucał się do szukania winnych. Przez rok zamiatali pod dywan.
    Panowie policjanci uciekli na emerytury , jeden nawet do Żandarmerii Wojskowej trafił. Przyganiał kocioł garnkowi. Przesądzono w ciągu kilku godzin o winie Sebastiana..
    Gdyby nie to, że dostał mądrego obrońcę, to pewnie już by siedział za zamach na Szydło.
    Właśnie, a jak to było z obroną pana Komendy ? Czy nie popełniono błędów również w tej kwestii ?

  • tom_aszek

    Oceniono 53 razy 47

    "Patryk Jaki komentując sprawę Tomasza Komendy mówił, że to potwierdzenie tezy, że za rządów PiS udaje się wyjaśniać takie sprawy, tak, aby "człowiek ewidentnie niewinny wyszedł z więzienia"."

    Czekamy na komentarz pana Jakiego na temat przekazania felernej kamienicy rodzinie Waltzów przez urzędników prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego.
    Czekamy czekamy czekamy czekamy, zupełnie jak w piosence Brygady Kryzys... i cisza...

  • jansosik

    Oceniono 53 razy 41

    Jaki,ale plama,co?Dawaj więcej.Niedługo twoje pięty będą wyglądały jak rzeszoto,smarkaty ciemniaku!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX