Mateusz Morawiecki odchudza rząd. Ze stanowiskiem pożegnało się 17 wiceministrów

Premier Mateusz Morawiecki zdymisjonował siedemnastu wiceministrów. Wśród odwołanych pracowników rządu jest Rafał Bochenek z KPRM i prof. Aleksander Bobko z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Premier podczas konferencji prasowej poinformował o swoich decyzjach dotyczących wiceministrów, którzy pożegnali się ze stanowiskami. Łącznie jest ich 17. Premier podziękował odwołanym za ich dotychczasową pracę.

To zmiany usprawniające prace rządu, nie zmiany polityczne. Chcemy, żeby rząd był bardziej urzędniczy, a mniej polityczny

- zapewniał premier. Dodał, że w ciągu najbliższych dni odwoła kolejne osoby.

Zdymisjonowani wiceministrowie

Po konferencji premiera głos zabrała rzeczniczka rządu, Joanna Kopcińska. Poinformowała o tym, kto pożegnał się ze stanowiskami. Są to:

  • Jerzy Materna, Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej
  • Andrzej Piotrowski, Ministerstwo Energii
  • Piotr Woźny, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii
  • Maciej Małecki, KPRM
  • Rafał Bochenek, KPRM
  • Paweł Sałek, Ministerstwo Środowiska
  • Ewa Lech, Ministerstwo Rolnictwa
  • Aleksander Bobko, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
  • Michał Woś, Ministerstwo Sprawiedliwości
  • Krzysztof Silicki, Ministerstwo Cyfryzacji
  • Marek Tombarkiewicz, Ministerstwo Zdrowia
  • Piotr Gryza, Ministerstwo Zdrowia

Kopcińska potwierdziła, że niebawem premier poinformuje o kolejnych etapach zmian, które będą dotyczyć również gabinetów politycznych.

Nagrody zlikwidowane

Dziennikarze dopytywali rzeczniczkę o odprawy dla wiceministrów.

Nie ma czegoś takiego jak odprawa, to raz. Dwa, wszystko odbędzie się zgodnie z przepisami. (...) Proces przeglądu resortów wciąż trwa, dopiero po ich zakończeniu będziemy mogli ocenić jak premier widzi prace poszczególnych ministerstw

- powiedziała Joanna Kopcińska. Powiedziała również, że "nagród, premii" nie ma, co jest "czytelnym sygnałem obecnego szefa rządu". - Zostały zlikwidowane po to, by już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych - tłumaczyła.

Co z walką ze smogiem?

Podczas konferencji pojawił się wątek walki ze smogiem. Do tej pory tym tematem w rządzie zajmował się odwołany Piotr Woźny.

Zmiany, których jesteśmy świadkami, nadal będą wprowadzane. Tak będzie chociażby w miastach i na wsiach, jeżeli chodzi o walkę ze smogiem. Pewne osoby, takie jak pan Woźny, nadal będzie realizował swoje zadania, bo to priorytet rządu Mateusza Morawieckiego. Będzie je realizował w innej formie, pełniąc inną, bardzo odpowiedzialną funkcję. Nie wykluczamy pełnomocnika premiera. Proszę nie wiązać tego z jakąkolwiek rozbudową struktur, ale nadzorem nad niezmiernie ważnym zadaniem, które zostało przed nami postawione i którego rozwiązania oczekują Polacy.

 - powiedziała Joanna Kopcińska.

Wśród odwołanych wiceministrów Pełnomocnik ds smogu Piotr Woźny. Jasne, zima się kończy.

- skomentował na Twitterze Mariusz Gierszewski z Radia ZET.

Przed konferencją pojawiły się pierwsze przecieki.

Michał Woś odwołany z funkcji podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Wcześniej szef Gabinetu Politycznego Zbigniewa Ziobry. Ciekawe czy podobnym kluczem przebiegnie większość dymisji?

- napisał na Twitterze Marcin Makowski, dziennikarz "Do rzeczy". O Dymisji Wosia donosił też portal wPolityce.pl.

Wcześniej stanowiska straciło czterech wiceministrów

W czwartek ze stanowiskami pożegnało się czterech pracowników rządu: sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Jarosław Pinkas, a także dwóch wiceministrów z resortu infrastruktury: Kazimierz Smoliński oraz Tomasz Żuchowski. W czwartek dymisję złożył również wiceminister w Ministerstwie Środowiska i Główny Konserwator Przyrody, Andrzej Szweda-Lewandowski oraz Krzysztof Szubert z Ministerstwa Cyfryzacji.

Dymisje są pokłosiem informacji o nagrodach, jakie członkom rządu i sobie przyznała Beata Szydło, a także doniesień, że pracownicy MON ze służbowych kart wydali 15 mln zł.

Mateusz Morawiecki chce zredukować zatrudnienie o 20-25 proc.

Wcześniej Mateusz Morawiecki powiedział, że w rządzie na stanowiskach ministerialnych, wiceministerialnych, sekretarzy i podsekretarzy stanu pracuje łącznie 126 osób. Premier deklarował, że chce tę liczbę zredukować o 20-25 procent.

Przypomnijmy, że tego samego dnia, gdy premier ogłaszał dymisje, w Ministerstwie Finansów zatrudniono kolejnego, ósmego już wiceministra - Tomasza Robaczyńskiego.

Szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk w poniedziałek rano na antenie TVN24 tłumaczył, że w ten sposób Mateusz Morawiecki wprowadza "nowy system zarządzania". Dodał, że celem zmian jest to, by rząd miał charakter bardziej ekspercki niż polityczny. Wyjaśnił, że na decyzję premiera wpływ miały specjalne wyliczenia.

Wyliczając liczbę osób, która powinna być w kierownictwie każdego ministerstwa, model brał pod uwagę wysokość budżetu, liczbę zatrudnionych w resorcie i liczbę zadań

- tłumaczył Dworczyk. Powiedział, że w sprawie dymisji wiceministrów premier konsultował się z szefami poszczególnych resortów.

Po zmianach, podsekretarze stanu będą musieli zrezygnować z działalności w partiach i nie będą mogli się wypowiadać w sprawach politycznych, gdyż przejdą do służby cywilnej.

Premier zapowiedział też likwidację nagród oraz premii dla ministrów i wiceministrów.

Kryzys na linii Polska-USA. Onet: Duda i Morawiecki są 'persona non grata' w Białym Domu

Więcej o:
Komentarze (183)
Mateusz Morawiecki odwołał siedemnastu wiceministrów
Zaloguj się
  • antoni1967

    Oceniono 45 razy 41

    Najpierw utuczyli, teraz się odchudzają, afera z premiami przycichnie i dalej będą się tuczyć.
    Ciekawe jakie odprawy dostaną "zwalniani" i jakie posadki już mają klepnięte?

  • jxl82

    Oceniono 40 razy 36

    Matołuszek Krzywousty odchudza "rząd" tak jak swoje nieruchomości. Domki i mieszkania na żonkę, a ministrów do Spółek Skarbu Państwa albo jako "doradców". Kabotyn!

  • evergreen111

    Oceniono 39 razy 33

    A co z jednym z największych szkodników, magistrem socjologii uważającym się za znakomitego prawnika, czyli byle Jakim???

  • raz1dwa2trzy3

    Oceniono 29 razy 27

    Zapowiedział, że nie będzie nagród i premii.
    Ale co wzięto, to już ich.
    Ciemny lud, itd...

  • mypetroniusz-ak-25

    Oceniono 28 razy 26

    Jak by sołtyska z Brzeszcz miała by trochę odwagi cywilnej to za te wszystkie krzywdy wyrządzone Polakom złożyła by dymisję,ale ona nie ma wstydu i jest przyspawana do koryta,z resztą wielu jest takich koryciarzy w szambie pisowskim.

  • krynolinka

    Oceniono 31 razy 25

    Zagranie pod publiczkę. To teraz sobie pozwalniamy, żeby mogli przejść na inne równie sowicie opłacane stanowiska.
    Czy aby ministerstwo terenowe nie leży zgodnie ze słuszną koncepcją w centrum Wa-wy..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX