Znany krytyk oskarża Polskie Radio o cenzurę i zrywa współpracę. "Są granice kompromisu"

Krytyk teatralny Janusz Majcherek twierdzi, że z audycji usunięto jego wypowiedź porównującą klimat antysemickiej nagonki w 1968 roku z bieżącą sytuacją. Z tego powodu kończy współpracę z Polskim Radiem.

Janusz Majcherek był jednym z gości audycji pt. „O wszystkim z kulturą”, wyemitowanej 30 stycznia na antenie radiowej "Dwójki". Tematem była 50. rocznica wystawienia słynnych „Dziadów” w reżyserii Kazimierza Dejmka. Jak relacjonuje w serwisie wirtualnemedia.pl w pewnym momencie prowadzący zadał swoim gościom pytanie czy widzą jakieś analogie pomiędzy rokiem 1968, a dzisiejszymi czasami.

W sposób nienapastliwy powiedzieliśmy więc, że w kwestii atmosfery, języka propagandy itp. jest coś niebezpiecznie podobnego - relacjonuje Janusz Majcherek.

I właśnie ta część audycji, według krytyka została wycięta. Jak dodaje, miało to się stać na polecenie szefa redakcji publicystyki Programu II PR, Krzysztofa Gottesmana. - Wiem, że to red. Gottesman zażądał, aby wyciąć tę pointę. Po audycji odbyło się zebranie w redakcji, podczas którego powiedział też otwarcie, że to on za tym stoi. Jako powód wycięcia tego fragmentu podał, że podyktowane to było nieuczciwością intelektualną tego, co powiedział głównie prof. Zaremba (jeden z gości audycji - red.) - mówi serwisowi Majcherek. Zapowiada, że więcej w Polskim Radiu nie wystąpi. - Są granice kompromisu - dodaje.

Polskie Radio: Autor nie zgłaszał zastrzeżeń

O całą sytuację zapytaliśmy rzeczniczkę Polskiego Radia. W odpowiedzi, którą otrzymaliśmy czytamy, że "zarząd przyjął wyjaśnienia Dyrekcji Dwójki w tej sprawie". "Zgodnie z zasadami obowiązującymi w każdej redakcji kierownik – w tym przypadku Krzysztof Gottesman, przeprowadził merytoryczną rozmowę z autorem.
Po uzgodnieniach autor wprowadził proponowaną zmianę. Zgodnie z zapisami prawa prasowego – miał prawo odmówić wykonania korekt, o ile uznałby to za ingerencję w integralność i wymowę audycji. Mógł też - co gwarantuje prawo - odmówić wyemitowania nagrania, jeśli wprowadzone zmiany wypaczałyby sens i wymowę jego wersji. Autor nie zgłosił jednak żadnych zastrzeżeń Dyrekcji ani Sekretarzowi Programu" - czytamy w oświadczeniu przesłanym nam przez Polskie Radio.

ZOBACZ TEŻ:  Polskie Radio żegna się z dziennikarzem przez jeden wywiad. Nawet prawica puka się w głowę

Więcej o:
Komentarze (90)
Znany krytyk oskarża Polskie Radio o cenzurę i zrywa współpracę. "Są granice kompromisu"
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 51 razy 39

    Prezesa nagrywa się wieczorem. Puszczanie w porannym paśmie jest już odpowiednio "zmodyfikowane" Żadnych chrząśnięć i mlaskań.
    W "trosce" o uszy słuchaczy, oczy widzów i w trosce o notowania partii rządzącej programów na żywo nie będzie.
    Jakieś lewacko- liberalne wymysły. No !! Żeby puszczać w eter wszystko co ktoś ma do powiedzenia ? Zwłaszcza negatywnego pod adresem władzy ? Nie wygłupiajmy się..

  • justas32

    Oceniono 41 razy 35

    Chamy przejęły media i rządzą tak jak potrafią - po chamsku. Dla inteligencji i ludzi przyzwoitych w tym kraju nie ma miejsca - i nigdy nie było ...

  • zsm-5

    Oceniono 34 razy 32

    Polskie Radio "narodowe" straciło cnotę ponad 2 lata temu i wszelkich krytyk się boi. Taki teraz "puszczalski" klimat.

  • robsonac222

    Oceniono 34 razy 26

    Ciekawe co na to KRRiT?

    KRRiT - Kontrolowana Rada Represji i Tendencyjności

  • biesczad1

    Oceniono 29 razy 25

    Panie Januszu, w reżimie cenzura to standard - to nie jest PiSi wynalazek...

  • cieśla Sewruk

    Oceniono 21 razy 15

    Żydów już w Polsce praktycznie nie ma ale, gdyby dziś ktoś przyszedł i powiedział, że uchodźcy i imigranci z północnej Afryki i krajów postsowieckich są wyjęci spod prawa i można ich bezkarnie obrabować, zabić albo wydać za pieniądze policji to jestem niestety tego tragicznie pewien, że "prawdziwi Polacy patrioci" wytropiliby każdego w ciągu trzech miesięcy w każdej piwnicy, kryjówce, schronie czy u sąsiada w mieszkaniu. :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX