Szef dyplomacji spotkał się z ambasador Izraela. Ma być "gotowość wyjaśnienia niejasności"

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz przyjął ambasador Izraela Annę Azari. Jak podaje w komunikacie MSZ, spotkanie poświęcone kwestiom dwustronnym zostało zorganizowane na prośbę ambasador Azari.

Ambasador poinformowała o oczekiwaniach strony izraelskiej dotyczących dalszego dialogu w sprawie procesu legislacyjnego związanego z nowelizacją ustawy o IPN. Minister Jacek Czaputowicz wyraził gotowość strony polskiej do dalszego dialogu z Izraelem, w celu wyjaśnienia niejasności powstałych wokół nowych regulacji.

Oświadczył też, że Polska sprzeciwia się tak zwanemu kłamstwu oświęcimskiemu oraz umniejszaniu winy osób odpowiedzialnych za zbrodnie dokonane w czasie II wojny światowej i związanego z tym przypisywania Polsce współuczestnictwa w organizacji Holokaustu.

Minister Jacek Czaputowicz podkreślił również, że nowelizacja ustawy o IPN wyraźnie zachowuje wolność badań naukowych i działalności artystycznej. Nie ogranicza tym samym swobody wypowiedzi świadków tragedii II wojny światowej - czytamy w komunikacie MSZ po spotkaniu szefa resortu z ambasador Izraela Anną Azari.

"Żaden Żyd nie przetrwałby bez pomocy polskich rodzin"

Także dziś spotkanie, mające złagodzić kryzys na linii Polska - Izrael, odbył premier Mateusz Morawiecki. Rozmawiał on z zaproszonymi do Polski izraelskimi dziennikarzami.

- Postawię taką tezę, która może jest prowokacyjna, ale jestem do niej głęboko przekonany. Biorąc pod uwagę sytuację w Generalnej Guberni w czasie wojny, jestem przekonany, że żaden Żyd nie przetrwałby bez pomocy polskich rodzin - stwierdził Mateusz Morawiecki.

- Z ponad 100 tys. ocalonych podczas wojny Żydów prawdopodobnie wszyscy z nich, lub znaczna większość, została uratowana dzięki pomocy od Polskich obywateli. Pomagali też Białorusini i Ukraińcy, ale prawdopodobnie 80 proc. ocalili Polacy - mówił dziennikarzom. 

Więcej o:
Komentarze (110)
Szef dyplomacji spotkał się z ambasador Izraela
Zaloguj się
  • Stan Majewski

    Oceniono 9 razy 7

    "gotowość wyjaśnienia niejasności". :))). We are good Volacks, you are bad Jews. Capisce ? Sorry I mean Verstehen ?"Sprich bitte etwas lauter, ich kann dich kaum verstehen." :)))))))

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 18 razy 6

    Muahaha, ministro de San Escobar dał się odwołać w odpowiednim momencie. Aż moja wyobraźnia siada, gdy pomyślę, jaka byłaby jatka, gdyby Waszczu na stolcu siedział.

    A pan premier dał się wkopać jak dziecko. Po rozum do głowy nie pójdzie i w kanał doradców nie spuści, bo nie ma mocy sprawczej. Karakan wywołał burzę, grad zbierają inni. Ta, której Tesco pod domem zamknęli też siedzi cicho.

    PiSuar w całej okazałości.

  • 7ogamihcra

    Oceniono 13 razy 5

    Marsz faszystów jako marsz cykliczny coroczny...a pisowskie kulsony zatrzymują antyfaszystów spokojnie demonstrujących obok trasy przemarszu . Cóż jeszcze można dodać...spotkanie w lesie z okazji urodzin Hitlera, wieszanie podobizn europosłów z PO przy całkowitej obojętności obecnych tam kulsonów, pobicie antyfaszystów w Jasnej Górze. Tu kulsony gdzieś przepadli , albo odwrócili się w drugą stronę, aby tego przypadkiem nie zobaczyć.
    Teraz na ostateczne potwierdzenie bezsensownej ksenofobii, nietolerancji i całkowicie niezrozumiałego antysemityzmu..."wspaniały" byle Jaki ustawek o IPN.
    Co tu jeszcze komu wyjaśniać ?

  • yuo7leo9

    Oceniono 13 razy 5

    Na terenie Gen Guberni przeżyło wojnę 50 tys. Żydów z 2 milionów. Ok. 200 tys. przetrwało w ZSRR i po wojnie wróciło do Polski. Już po wojnie z rąk polskich ugrupowań narodowych zginęło prawie 1000 Osób. Po pogromie kieleckim (ponad 40 ofiar) większość wyjechała z Polski. Reszta była zmuszona do emigracji w 1949, 1956 i 1968. Obecnie jest och ok. 10 tys. I tyle o konieczności uczenia na temat Holokaustu oraz losów Żydów w Polsce.

  • marswitek

    Oceniono 10 razy 4

    To zaden dialog. Polskie wladze wlasnorecznie wylewaja ta kl.o.a.ke na siebie i na nas wszystkich. Czas z tym skonczyc!

  • drozd215a

    Oceniono 20 razy 4

    Polacy pochodzenia żydowskiego, którzy pozostawili mienie bez spadkobierców, to byli obywatele Polscy. Zatem, majątek którego się dorobili, dorobili się w Polsce. Jeżeli nie ma spadkobierców, to przechodzi na rzecz skarbu państwa,, państwa polskiego.

  • Stan Majewski

    Oceniono 9 razy 3

    Sqrviele antysemity co to argumentu uzywacie ze nikt Zydow nie lubi.

    A KTO KOORVA WAS LUBI ????? No juz wyliczac !!! No kto ? Wegrzy? Tylko nie to bo juz pare razy pod stol spadlem i dupa mnie boli. NIKT !! I taka jest odpowiedz. A jak wam nie staje to jest viagra. To nie wina Zydow ani Tuska, ani Walesy. Spadac nieudaczniki zyciowe co im jad zastapil krew a goowno zastapilo mozg. W sercu tylko zmijowe gniazdo. Katolicy ??? Jesli wierzycie to do piekla pojdziecie. Pani Krysia pierwsza.

  • Stan Majewski

    Oceniono 5 razy 3

    Unacześniana lista sqrvieli antysemitów:
    val_drakul, teddy_boy, doktorpeowcow, vidi12, vader2010, lubella69, fields1, soldadura104, jan_sobczak1, propaganda79, leonleonidas, putinolog, beekeeper430, axial_force, kobieta_po_50, kniazwitold, azarbazar, kiss-my-arse, emillo555, oskar1963, ragefox, plautilla,

  • Oceniono 7 razy 3

    Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015, s. 261?262.Kiedy przyszedłem pod stodołę, widziałem, jak obecni mordercy zabijali kolejnych Żydów. Mordował Stanisław L. Był to krawiec, który mieszkał chyba na ulicy Nadstawnej. Przed wojną terminował u krawca żydowskiego M., tego samego, w którego okna strzelał ksiądz Kamiński. Oprócz Stanisława L. był tam ten milicjant z czasów radzieckich Sz. oraz niejaki Cz. Było tam jeszcze dwóch młodych dwudziestolatków, których nazwisk nie znam. Mieszkali w Radziłowie. (?)
    Także Stanisław L., Sz. i Cz. zabijali Żydów. Doprowadzali tych Żydów różni Polacy. Spomiędzy tych doprowadzających ja znałem swojego kuzyna, nieżyjącego już Teofila S. z Radziłowa. (?) On przyprowadzał Żydów w okolice stodoły. W tym czasie widziałem, jak żydowski młynarz kończy kopać rów. Pytał przy tym Stanisława L.: ?Stasiu, czy mnie będzie bolało, jak będziesz strzelał??. Stanisław L. kazał mu dalej kopać. Potem któryś z morderców, nie wiem, który, zastrzelił tego młynarza w trzecim grobie.
    Widziałem jeszcze, jak któryś z morderców zastrzelił starego Żyda z Radziłowa, znanego mi z widzenia, nie z nazwiska. Strzał oderwał dół twarzy temu Żydowi. Strzelano do niego na schodach wiodących do murowanego domu. Syn tego Żyda ciągnął jeszcze żyjącego, jęczącego ojca za nogi do grobu. W tym grobie zastrzelono i tego syna. Mnie zemdliło, jak zobaczyłem, że temu Żydowi urwało pół twarzy. Zaraz stamtąd odszedłem do domu. Jeszcze przed odejściem widziałem, jak doprowadzano kolejnych Żydów w okolice stodoły.Opis: relacja Henryka P., Polaka, mieszkańca Radziłowa.Źródło: Akta śledztwa S15/01/Zn ws. zabójstwa w dniu 7.07.1941 r. w Radziłowie 800 osób narodowości żydowskiej (postępowanie zawieszone), IPN Białystok; cyt. za: Mirosław Tryczyk, Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów, Wyd. RM, Warszawa 2015, s. 247.Kiedy strzelano do Żydów próbujących uciec ze stodoły po wyrwaniu desek we wrotach, jeden z zabitych leżał twarzą oparty o betonową futrynę. Widocznie od jego tłuszczu na betonie odcisnął się wizerunek jego twarzy. Bardzo długo był tam widoczny. Ludzie chodzili to oglądać. Nawet jacyś to próbowali zdrapać, ale beton był głęboko nasycony tłuszczem. On wyglądał podobnie, jak na całunie turyńskim.Opis: relacja Jana Jerzego R., Polaka, mieszkańca Radziłowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX