MSZ reaguje na stanowisko Departamentu Stanu ws. IPN. "Zmiany nie ograniczają wolności słowa"

MSZ odniósł się do oświadczenia Departamentu Stanu USA ws. nowelizacji ustawy o IPN. Amerykanie ostrzegają, że ustawa może mieć wpływ na polsko-amerykańskie relacje. MSZ "wierzy", że tak się nie stanie.

Polski MSZ w oświadczeniu przekonuje, że uchwalone zmiany nie ograniczają wolności słowa.

W związku z oświadczeniem Departamentu Stanu USA odnoszącym się do nowelizacji ustawy o IPN - Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych zapewnia, że uchwalone zmiany nie ograniczają wolności słowa. MSZ zapewnia również, że nowelizacja nie ogranicza pełnej swobody prowadzenia badań naukowych i publikacji ich rezultatów, swobody dyskusji historycznych czy działalności artystycznej.

- napisano w oświadczeniu MSZ. Dalej resort tłumaczy, dlaczego zdaniem polskiego rządu nowelizacja jest potrzebna.

MSZ przypomina, że głównym celem nowelizacji ustawy jest walka ze wszystkimi formami negowania oraz fałszowania prawdy o Holokauście, w tym także pomniejszania odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tej zbrodni. Resort wyjaśnia, że strona polska stoi na stanowisku, że oskarżanie Narodu i Państwa Polskiego o współudział razem z III Rzeszą Niemiecką w zbrodniach nazistowskich jest niewłaściwe, wprowadzające w błąd i krzywdzące dla ofiar będących obywatelami Polski, zarówno pochodzenia żydowskiego, jak i polskiego.

- czytamy. Na koniec, resort wyraża nadzieję, że polskie prace legislacyjne nie wpłyną na relacje ze Stanami Zjednoczonymi.

Wierzymy, że obecnie prowadzone w Polsce prace legislacyjne nad rozwiązaniami prawnymi chroniącymi prawdę historyczną, pomimo różnic w ocenie wprowadzanych zmian, nie wpłyną na strategiczne partnerstwo Polski ze Stanami Zjednoczonymi.

Departament Stanu USA o nowelizacji ustawy o IPN

W środę amerykański Departament Stanu skrytykował polską nowelizację ustawy o IPN. W oświadczeniu napisano, że "reperkusje, które wprowadza, mogą mieć wpływ na strategiczne interesy Polski, również z USA".

Jesteśmy zaniepokojeni, że jeśli projekt ustawy wejdzie w życie, może zaszkodzić wolności słowa i dyskusji akademickiej. Wszyscy musimy być ostrożni by nie hamować dyskusji na temat Holokaustu. Wierzymy, że otwarta debata, wiedza i edukacja są najlepszymi środkami przeciwdziałania nieprecyzyjnym i bolesnym sformułowaniom

- napisali Amerykanie. Departament Stanu podkreślił, że na sporze skorzystają "nasi rywale".

Jesteśmy także zaniepokojeni, że reperkusje, które wprowadza projekt ustawy, mogą mieć wpływ na strategiczne interesy Polski a także jej relacje - również ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem. Z podziałów, do których może dojść pomiędzy naszymi sojusznikami, skorzystają tylko nasi rywale.

- czytamy w oświadczeniu.

Od soboty trwa polsko-izraelski spór o nowelizację ustawy o IPN.  Wprowadza ona m.in. kary za przypisywanie narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialności lub współodpowiedzialności za zbrodnie nazistowskie z okresu II wojny światowej. Więcej przeczytasz tutaj >>>

Więcej o: