Ustawa o IPN w ekspresowym tempie przeszła przez Senat. Teraz trafi na biurko prezydenta

Senat bez poprawek poparł w nocy kontrowersyjną nowelizację ustawy o IPN. Krótko przed głosowaniem ostre oświadczenie w tej sprawie wydał Departament Stanu USA. W czwartek oświadczenie ma wydać polski rząd.

Za zmianami w ustawie o IPN głosowało 57 senatorów, przeciw było 23, dwóch  wstrzymało się od głosu. Oznacza to, że od wejścia ustawy w życie dzieli już tylko podpis prezydenta Andrzeja Dudy.

Przed głosowaniami, po kilkugodzinnej debacie, ogłoszono przerwę w obradach do godz. 1.30. W tym czasie zebrały się komisje, które odrzuciły zgłoszone poprawki.

Senatorowie PO chcieli doprecyzowania przepisu karnego noweli o IPN poprzez wprowadzenie konkretnych sformułowań o "polskich obozach koncentracyjnych" i "obozach zagłady".

Marszałek Stanisław Karczewski mówił w trakcie debaty, że uchwalenie projektowanych zmian, nawet jeśli nowelizacja jest "niedoskonała", leży w interesie Polski. Wiceszef MSZ Jan Dziedziczak przekonywał, że Polska potrzebuje skutecznych narzędzi do walki o dobre imię, a strona izraelska od dawna wiedziała o projektowanych zmianach.

Wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki mówił natomiast, że zmiany przepisów są potrzebne, bo "polska polityka historyczna, która mogłaby być towarem eksportowym, nie istnieje".

Senator PO Jerzy Fedorowicz zaapelował, by kontrowersyjnych przepisów nie procedować w takim trybie. Podkreślił, że ustawa już wywołała kryzys w relacjach polsko-izraelskich. Zaznaczył, że w ustawie nie ma sformułowań o "polskich obozach zagłady" czy "polskich obozach koncentracyjnych".

Sprawozdawca Jarosław Obremski z PiS odpowiadał, że w ustawie nie ma tych konkretnych zapisów, bo problem zniesławiania jest szerszy. W tym kontekście przytaczał takie sformułowania jak "polskie SS" czy "polskie komory gazowe".

W tym czasie, gdy senatorowie debatowali o nowelizacji ustawy, bardzo mocne oświadczenie wydał amerykański Departament Stanu. "Reperkusje, które wprowadza, mogą mieć wpływ na strategiczne interesy Polski, również z USA" - napisano w oświadczeniu.

Spotkanie na Nowogrodzkiej i decyzja ws. ustawy o IPN 

- Liczymy, że zakończenie prac nad ustawą wpłynie na obniżenie emocji - powiedział Karczewski na wieczornym briefingu. 

Marszałek Senatu poinformował, że w czwartek oświadczenie w sprawie nowelizacji ustawy o IPN wyda rząd. 

- Chcemy tę ustawę uchwalić, chcemy prowadzić dialog, niezwykle intensywny, ze wszystkimi środowiskami, aby wyjaśnić intencje, aby wyjaśnić cel tej ustawy - powiedział Karczewski.

W środę wieczorem zebrało się kierownictwo PiS. Karczewski przyznał, że dyskutowano o nowelizacji ustawy o IPN.

- Rozmawialiśmy długo o tej sytuacji, którą jesteśmy bardzo zasmuceni, zaskoczeni i zdziwieni, że nasza walka o prawdę, o godność Polaków jest tak interpretowana i odbierana przez opozycję, ale również środowiska, z którymi chcemy bardzo ściśle współpracować - powiedział marszałek Senatu.

Ustawa o IPN w Senacie: błyskawiczne tempo, poprawki odrzucone

Prace nad budzącą kontrowersje ustawą toczą się w ekspresowym tempie. W piątek przegłosował ją Sejm, w środę po południu za jej przyjęciem bez poprawek opowiedziały się trzy senackie komisje. Wieczorem rozpoczęło się drugie czytanie, czyli debata plenarna.

Komisje senackie odrzuciły w środę pakiet wszystkich poprawek zgłoszonych przez polityków opozycji. PO zapowiada, że te będą zgłaszane podczas drugiego czytania.

- Najważniejsza z nich dotyczy wpisania do ustawy konkretnego zapisu, że kto mówi o "polskich obozach koncentracyjnych lub obozach zagłady", podlega karze - tłumaczył dziennikarzom senator PO Jerzy Fedorowicz.

Z decyzji komisji cieszył się po posiedzeniu Patryk Jaki. - Jestem zadowolony, bo idziemy do przodu. Polska za często była traktowana na arenie międzynarodowej niesprawiedliwie - mówił wiceminister sprawiedliwości.

W środę po południu Senat zdecydował, by włączyć do porządku obrad prace nad zmianami w ustawie o IPN. Jeśli Senat nie zgłosi poprawek, ustawa trafi prosto do prezydenta.

Wcześniej marszałek Senatu Stanisław Karczewski spotkał się z ambasador Izraela w Polsce Anną Azari. Rano polityk PiS wyraził nadzieję, że nowa ustawa o IPN wejdzie w życie jak najszybciej, bez żadnych modyfikacji.

Kryzys w relacjach Polska-Izrael

W piątek zmiany w ustawie o IPN przegłosował  Sejm. Nowelizacja przewiduje ściganie każdego, kto publicznie i wbrew faktom będzie przypisywał państwu lub narodowi polskiemu udział lub współudział w zbrodniach popełnionych przez III Rzeszę.

W założeniach chodziło o karanie za użycie sformułowania "polskie obozy śmierci". Proponowany kształt przepisów nie spodobał się władzom Izraela, co doprowadziło w ostatnich dniach do kryzysu dyplomatycznego na linii Warszawa - Tel Awiw.

Premierzy Polski i Izraela zdecydowali już o powołaniu wspólnej grupy, która zajmie się tą sprawą.

ZOBACZ TEŻ: 

Więcej o: