Brudziński jednym wpisem uderza w Niemcy, feministki i uchodźców. "Ręce opadają"

Jarosław Kaczyński, Joachim Brudziński

Jarosław Kaczyński, Joachim Brudziński (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

W świąteczno-noworocznej atmosferze marszałek Sejmu z PiS postanowił zakpić z molestowania kobiet, uchodźców i naszych zachodnich sąsiadów. "Ręce opadają na to szukanie wroga" - to jeden z komentarzy do wpisu Joachima Brudzińskiego.

"Rzutem na taśmę wicemarszałek Sejmu chce wskoczyć na podium w kategorii najgłupszy tweet roku" - napisał o tweecie Brudzińskiego Borys Budka z PO. Czym wicemarszałek Sejmu zasłużył na ten i inne komentarze?

Brudzińskiemu udało się w mniej niż 280 znakach zaatakować aż trzech przeciwników: feministki, uchodźców i Niemcy (czy wręcz cały Zachód). 

"Ponoć po nowym roku ma w Polsce zabraknąć róż, wszystkie róże w UE wykupują na gwałt feministyczne aktywistki w Niemczech.Szykują się do rozdawania ich po Sylwestrze młodym napalonym byczkom zwanymi "uchodźcami" którzy znów mogą poczuć się "sprowokowani" do sylwestrowych gwałtów" - napisał wicemarszałek Sejmu.

O co właściwie chodzi? Brudziński nawiązuje do akcji sprzed dwóch lat. Po doniesieniach o molestowaniu kobiet przez migrantów na zabawie sylwestrowej w Kolonii grupa aktywistek postanowiła pokazać, że nawet tak skandaliczne zachowanie jednostek nie doprowadzi do podziałów i uprzedzeń wobec wszystkich migrantów i uchodźców. Na ulicach miasta aktywistki rozdawały imigrantom róże. 

Brudziński kpi i sugeruje, że w tym roku akcja znowu będzie potrzebna. Ponadto marszałek pisze o "napalonych byczkach zwanych 'uchodźcami" - zapominając ewidentnie, że uchodźcy to ludzie (w tym kobiety i dzieci), którzy szukają schronienia, ponieważ we własnym kraju grozi im wojna i prześladowanie. Uchodźcy (także mężczyźni) sami nieraz są ofiarami molestowania i gwałtów.

Strefy bezpieczeństwa? To nie nowość

Dlaczego Brudziński postanowił zakpić ze sprawy? Możliwe, że była to reakcja na głośną wiadomość o specjalnej strefie dla kobiet, którą zapewnią organizatorzy sylwestra w Berlinie - a wicemarszałek chciał dopiec nie tylko feministkom i uchodźcom, ale też Niemcom.

Informacja o "strefie bezpieczeństwa" na sylwestrze przed Bramą Brandenburską obiegła światowe media i dotarła także do Polski. Wywołała oczywiście wiele komentarzy, w dużej mierze krytycznych wobec władz Niemiec. Powstanie takiej strefy jest wdzianie jako związane z molestowaniem kobiet dwa late temu w Kolonii i szerzej - z obecnością migrantów i uchodźców w Niemczech.

Warto jednak wiedzieć o kilku sprawach. Po pierwsze, wbrew temu co sugeruje nazwa "strefa bezpieczeństwa", na Sylwestrze w Berlinie nie będzie osobnego miejsca dla kobiet, gdzie byłyby one odgrodzone płotem od innych - podkreślają organizatorzy. Chodzi o punkt, do którego kobiety będą mogły zgłosić się i uzyskać pomoc.

Po drugie - takie strefy nie są w Niemczech zupełną nowością. Pierwsze takie miejsce powstało bez żadnego związku z migrantami, lecz z atakami pijanych mężczyzn (niezależnie od ich narodowości). Chodzi o strefę bezpieczeństwa kobiet na Oktoberfest w Monachium. Jak podają niemieckie media, na wielkim świecie piwa co roku kilkanaście kobiet zgłasza gwałty lub próby gwałtu. Niezgłoszonych przypadków może być wielokrotnie więcej. Strefa to zresztą niejedyny pomysł na walkę z wykorzystaniem kobiet na Oktoberfest - w 2011 roku kobietom proponowano nosić specjalne opaski z danymi i adresem, by pomóc im bezpiecznie wrócić do domów i hoteli.

To pokazuje, że strefy bezpieczeństwa są potrzebne nie dlatego, że Niemcy przyjęły uchodźców - lecz z powodu przemocy mężczyzn wobec kobiet. Pytanie, na ile z tym chce walczyć wicemarszałek Budziński - skoro w w 2015 roku zagłosował przeciwko przyjęciu przez Polskę Konwencji Antyprzemocowej o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet.

Zobacz także
Komentarze (718)
Brudziński jednym wpisem uderza w Niemcy, feministki i uchodźców. "Ręce opadają"
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 115 razy 93

    znacie chyba dostatecznie jego przeszłość ,
    dla przyzwoitych Polaków on nie jest żadnym autorytetem

  • wujekdolf

    Oceniono 73 razy 57

    ..."jojo" życzę gwałtu... takiego wielkiego, owłosionego gendera z zakrystii :)

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 72 razy 52

    Jojo w ramach sabotażu podpierniczy Niemcom tory (doświadczenie na torach to on ma) i sparaliżuje Deutsche Bahn!

  • gapcio2010

    Oceniono 66 razy 50

    Nic nadzwyczajnego. Cynizm p(rymitywu) i s(zamba) skonczy sie, mamy nadzieje, niedlugo! Wszystkie takie brudzinskie, blaszczaki,piety i inne ziobry, wroca do swoich geesow....

  • polakadam

    Oceniono 69 razy 45

    z internetu

    " Prawo i Sprawiedliwość zawarło wiele lat temu sojusz z polskim chamem. Nie z przedstawicielem polskiego ludu, który ma określone aspiracje i tak samo, jak za Kościuszki, jak w czasie powstania styczniowego, czy w międzywojennej Polsce, łaknie modernizacji, oświaty dla swoich dzieci-po prostu zasobniejszego bytu, ale sojusz właśnie z polskim chamem.

    Cham, czyli prymityw niezdolny do rozumienia czegokolwiek i dlatego zawsze łaknący prostych, często spiskowych wyjaśnień swojej nędzy, sfrustrowany sobą samym i tym, jak traktują go inni (popełniający od stuleci ten sam grzech wobec chama, grzech zaniechania i pogardy).

    Cham nienawidzący wszystkich elit i spragniony przynależności do jakiejś wspólnoty, bez zaangażowania w to osobistego wysiłku, niejako z klasowego, czy rasowego automatycznego przydziału. Ten cham stanowi właśnie o sile bolszewików polskiej prawicy. Wszystko jedno, czy rzeczywistość wyjaśni mu Ojciec Dyrektor Rewolucjonista razem z Robesspierem Pospieszalskim, czy zrobi to sam Jarosław Kaczyński, cham jest gotowy na uwiedzenie.

    On chce bezpieczeństwa z daleka od odpowiedzialności i wolności, od debat, również tych toczonych przez „rewolucjonistów”. Wizja świata musi być prosta i zawsze zawierać element tłumaczący status chama: jego nieudaczność i biedę.

    Polski cham nie zna historii Polski. Nie zna, bo nigdy się jej nie nauczył, nawet jeżeli ktoś nauczyć go jej próbował. Historia Polski nie jest zresztą dobra dla bolszewickiego planu. Za dużo w niej nagłych zwrotów akcji, niejednoznaczności i finezji. Za dużo idei, często sprzecznych ze sobą, właśnie wieloznacznych, nie dających się wepchnąć w ramy jednej definicji."

  • optymistaa43

    Oceniono 56 razy 38

    Zlodziej trampek wicemarszalkiem wiec czego spodziewac sie po chamie.Najlepsze jest to ze wicemarszalek-zlodziej trampek, oskarza srodowisko sedziowskie o kradziez sznurowek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje