Jest podpis prezydenta - nie będzie kar za obronę konieczną. Ale ustawa ma sporo wad

Podpisana przez prezydenta nowelizacja Kodeksu karnego znosi odpowiedzialność karną osoby, która przekroczy granicę obrony koniecznej - ale tylko w konkretnych warunkach.

Prezydent Andrzej Duda jeszcze przed końcem roku podpisał nowelizację Kodeksu karnego, która zakłada poszerzenie granic obrony koniecznej.

Dziś art. 25 kk zwalnia od odpowiedzialności karnej w razie odparcia ataku:

Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
§ 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
§ 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Po wejściu ustawy w życie do Kodeksu karnego zostanie dodany jeszcze jeden paragraf:

§ 2a. Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące.

Celem przepisu jest zwiększenie zakresu obrony koniecznej i danie potencjalnym ofiarom poczucia, że w razie włamania do ich mieszkania czy domu mogą bronić się bez obawy, że sami będą za to odpowiadać. Przepis oznacza, że jeśli ktoś włamie się do naszego domu, to możemy bronić się nawet niewspółmiernymi środkami i uniknąć kary. Wyjątkiem jest sytuacja "rażącego" przekroczenia granic obrony koniecznej. 

Obrona konieczna - sprzeczności i niejasności

Jak pisaliśmy we wrześniu, gdy projekt trafił do Sejmu, ustawa w takim kształcie ma wiele wad. Była krytykowana przez różne instytucje, a opinia stworzona przez Prokuratorię Generalną nie zostawia na projekcie suchej nitki.

Jak wynika z opinii Prokuratorii, w przepisie znajduje się wiele nieprecyzyjnych określeń. "Wdarcie się" czy "przylegający teren" mogą być przez jeden sąd interpretowane w zupełnie inny sposób, niż przez inny. W efekcie przepis może okazać się nieskuteczny.

Po drugie, przepis dotyczy obrony tylko w przypadku "wdarcia się" na posesję. Zatem w praktyce osoba broniąca się przed kradzieżą w domu może to robić skuteczniej, niż np. ktoś broniący się przed gwałtem, czy próbą zabójstwa na ulicy.

Wreszcie przepis jest skonstruowany tak, że zawiera wewnętrzną sprzeczność i - słowami Prokuratorii - "spowoduje skutki przeciwne do zamierzonych". Zgodnie z nowelą, osoba broniąca się z przekroczeniem obrony koniecznej "nie podlega karze". Nie oznacza to jednak, że nie łamie prawa - a jedynie, że nie będzie za to ukarana. Skoro zaś łamie prawo, np. przez użycie noża do obrony przed włamywaczem, to... włamywacz sam ma w tej sytuacji prawo do obrony koniecznej przed broniącą się osobą.

Więcej o:
Komentarze (213)
Obrona konieczna. Andrzej Duda podpisał nowelizację Kodeksu karnego
Zaloguj się
  • wikal

    Oceniono 30 razy 14

    A które ustawy pisu nie roją się od błędów? Które są zgodne z obowiązującym prawem? Żadne. Tyle, że politycznych przestępców to nie obchodzi i ich elektoratu także. Ustawa była potrzebna tak jak i ustawy o sądownictwie, ale pisać je powinni fachowcy a nie perukarze, ogrodnicy, stolarze czy przedszkolanki, bo to jest elita pisu. Wiedza i wykształcenie stają się za tej władzy obciążeniem, dlatego nawet jeśli ktoś je ma, stara się udowodić, że jest odwrotnie. Nasz prezydent jest tu dobrym przykładem.

  • gapcio2010

    Oceniono 21 razy 11

    Ten pan przeciez tyllko troche zna sie na prawie. Takie nieuctwo nie powinno byc nagradzane tytulami. Po tylu wpadkach UJ powinien zdecydowanie odebrac mu , nawet tytul magistra.

  • jndy

    Oceniono 20 razy 10

    Największą wadą jest wybór Adriana na pRezydenta. Reszta to już raczej milczenie.

  • czechy11

    Oceniono 20 razy 10

    Poinformujcie jak czegoś nie podpisze. Będzie to z pewnością jakieś wydarzenie.

  • zigzaur

    Oceniono 8 razy 8

    Przepis o niekaralności obrony koniecznej ma liczne wady:
    1. Ogranicza prawa broniącego się tylko do sytuacji bezpośredniego zamachu. Nie zapewnia niekaralności podczas pościgu za złodziejem uciekającym z łupem albo np. gwałcicielem po zgwałceniu.
    2. Nie definiuje zakresu obrony koniecznej. Przez obronę konieczną należy rozumieć wszelkie uzasadnione czynności wykonane w celu uniemożliwienia kontynuowania lub powtórzenia bezprawnego zamachu. Wyobraźmy sobie, że bandyta atakuję cię w celu odebrania telefonu. Jeśli odeprzesz atak a nie obezwładnisz go skutecznie, bandyta może ponowić atak, gdy się odwrócisz.
    3. Wymóg takiego bronienia się, żeby wyrządzić napastnikowi minimalną szkodę może mieć sens tylko w przypadku wyszkolonego policjanta. Napadnięty laik nie musi dbać o dobro bandyty. Nie ma obowiązku narażania własnego życia w celu ratowania życia osoby obcej czy wręcz napastnika.
    4. Niejasna jest sytuacja z uwolnieniem od kary w przypadku czynnej reakcji na np. zniewagę słowną czy oplucie. Niemiecki kodeks karny uwalnia od kary osobę, która w takiej sytuacji odpowiedziała użyciem siły. W polskim prawie możliwe jest odstąpienie od wymierzenia kary, jeśli napadnięty sprowokował użycie siły. Ale to jest niedokładne.
    5. Z reguły nie stosuje się przepisu o obronie koniecznej w przypadku bezprawnych zachowań policji. Konieczne jest uprzednie udowodnienie, że policjant przekroczył uprawnienia.

  • senior2244

    Oceniono 24 razy 8

    Bo teraz w tej podłej zmianie rządzą same nieuki i ofermy prawnicze.

  • Jan Osik

    Oceniono 7 razy 7

    ten by czegoś spróbował nie podpisać ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX