Ziobro odgrzewa konflikt wokół ulotek fundacji LGBT. Minister chce zmian przepisów karnych

Zbigniew Ziobro chce, by Trybunał Konstytucyjny zajął się sprawą drukarza z Łodzi, który tłumacząc się swoimi przekonaniami, odmówił druku materiałów fundacji LGBT. Odpowiednia skarga trafiła już do TK.

To kolejna interwencja Zbigniewa Ziobry w sprawę łódzkiego drukarza. We wrześniu tego roku prokurator generalny złożył już kasację do Sądu Najwyższego, w której wniósł o jego uniewinnienie.

Przypomnijmy, chodzi o Adama J., który odmówił druku plakatów dla jednej z fundacji LGBT. Mężczyzna tłumaczył się wówczas swoimi przekonaniami. To z kolei nie przekonało sądu, który w maju tego roku prawomocnie uznał go winnym, choć odstąpiono od wymierzenia mu kary - w tym przypadku grzywny, która mogła wynieść nawet 5 tys. złotych.

Sprawa drukarza z Łodzi

Adam J. został skazany na podstawie Kodeksu wykroczeń za "nieuzasadnioną odmowę świadczenia". I to właśnie ten przepis Ziobro zaskarżył teraz do Trybunału Konstytucyjnego.

W skardze do TK przekonuje, że wspomniany artykuł 138 jest niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawa oraz godzi w - gwarantowaną przez konstytucję - wolność sumienia i religii, a także wolność gospodarczą i swobodę zawierania umów.

- Nikt nie powinien zmuszać drukarza, by wbrew wyznawanym poglądom drukował materiały, które zachęcają do aktywności homoseksualnej - przekonywał Ziobro w rozmowie z "Wiadomościami" TVP.

Podobnie jak nikt nie powinien zmuszać aktywistów homoseksualnych, by w swoich księgarniach sprzedawali książki, które dowodzą, że homoseksualizm to choroba

- dodał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, któremu wtórował reporter "Wiadomości". "Nad ustawą powinna być konstytucyjna zasada wolności sumienia" - słyszymy w materiale telewizji publicznej.

Ziobro: każdy ma szeroki wybór

Ziobro argumentuje też, że zaskarżony przepis Kodeksu wykroczeń wprowadzono w latach 50., czyli w czasach głębokiego PRL-u opartego na gospodarce centralnie planowanej. Dziś, w warunkach wolnego rynku - zdaniem Ziobry - taki przepis jest zbędny.

Każdy ma szeroki wybór, z czyich usług skorzysta. I mamy też państwo prawa. A ono nie pozwala szykanować i karać ludzi, traktując ich jak PRL-owskich spekulantów, dlatego, że są wierni swojemu sumieniu i przekonaniom

- rozwija swoją myśl Ziobro w rozmowie z PAP. Podkreślił też, że wykorzystywanie tego przepisu przez środowiska aktywistów homoseksualnych "do celów, którym nie miał służyć", jest "sprzeczne z jego historią i sensem oraz nie znajduje uzasadnienia konstytucyjnego".

Drukarz a Magdalena Ogórek

Sprawa drukarza została niedawno przypomniana za sprawą Magdaleny Ogórek. Była kandydatka SLD na prezydenta miała zostać wyproszona z trzech sklepów, których pracownicy nie chcieli obsługiwać dziennikarki TVP. Ogórek mówiła z tej okazji o "eskalacji przemysłu pogardy", ale gdy kilka miesięcy wcześniej sąd skazał drukarza, "gorąco mu współczuła". Wówczas w programie "W tyle wizji" pokazano materiał na temat drukarza, a Ogórek, wraz ze współprowadzącą Dorotą Łosiewicz, komentowała całą sprawę. 

 - Decyzja sądu jest ostateczna i niestety pan musi zapłacić 200 złotych, zdaje się. No i niestety teraz jak się nie zgadzasz z poglądami tęczowego środowiska, to i tak będziesz musiała ulotki wydrukować, bo wszyscy muszą być traktowani przez przedsiębiorcę w ten sam sposób - mówiła Łosiewicz.

- Ale widzisz to jest znowu dyskusja o tym, gdzie my dobrnęliśmy. Ponieważ słowa "absurd" użyłam już dzisiaj chyba cztery razy, to już nie powinnam następny raz, ale zobacz do jakiej granicy my dojechaliśmy i bardzo współczuję, gorąco współczuję temu panu - stwierdziła Ogórek.

Według Ziobry decyzja Komisji Europejskiej to poważny błąd. 'Względy merytoryczne są tu bez znaczenia'

Więcej o:
Komentarze (189)
Zbigniew Ziobro: sprawa drukarza z Łodzi do TK
Zaloguj się
  • sverir

    Oceniono 44 razy 36

    Czy pan minister zdaje sobie sprawę z tego, że w razie zakwestionowania tego przepisu pani Ogórek nie będzie mogła się już skarżyć, że ją ze sklepów wypraszają?

  • pawelekok

    Oceniono 37 razy 27

    Rozumiem, że jesli otworzę restaurację i na drzwiach umieszczę napis: "zakaz wstępu dla PiSiorów" to nie będę podlegał żadnej karze? Bo będzie to zgodne z moim sumieniem.

  • Jan Janusz

    Oceniono 33 razy 23

    Kulson ci w oko zero. Jesteś frajer. Tak samo jak twarz dekomunizacji waszej sekty poprańców, prokurator komunistyczny frajer Piotrowicz...
    Obyście zdechli.

  • stellar14

    Oceniono 22 razy 20

    JAKIEGO TRYBUNAŁU?
    To co teraz jest to pisowskie spotkanie na herbatce agentów służb specjalnych, i to jeszcze złożone z miernych oportunistów którym się nie chciało normalnie pracować.

  • piramidopolopirynowicz

    Oceniono 24 razy 18

    pan zbyszek będzie robił tak długo odwołania,
    aż sędziowie zatwierdzą wyrok zgodny z linia partii

  • krynolinka

    Oceniono 30 razy 18

    Pisowcy i te ich sumienia. Równie wytarty slogan jak suweren. Ani nikt na oczy nie widział tego mitycznego suwerena ani sumienia.

  • vontomke

    Oceniono 19 razy 17

    Mam nadzieję że zero dopnie swego, gdyż "wolność sumienia i religii, a także wolność gospodarcza i swobodę zawierania umów" nie pozwala mi obsługiwać pisowców i chciałbym zgodnie z prawem móc im odmawiać.

  • fackir

    Oceniono 16 razy 12

    Halo zastanówcie się. za rok to będzie lekarz który odmówił leczenia pedzia, narkomana, bezdomnego... strażak nie gasił pożaru bo się paliła np. synagoga. policja nie interweniowała bo bili jakiegoś hindusa lub żyda. w sklepie pani na kasie nie sprzeda bo nie obsługuje np. łysych.... do czego to wszystko zmierza?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX