Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Być może prawdy nie uda się do końca ustalić

10.10.2017 21:05
90. miesięcznica smoleńska

90. miesięcznica smoleńska (Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta)

Poznamy prawdę albo stwierdzenie, że prawdy ustalić się nie da - mówił dziś na Krakowskim Przedmieściu prezes PiS Jarosław Kaczyński. Przed Pałacem Prezydenckim odbywają się uroczystości związane z 90. miesięcznica katastrofy smoleńskiej.

- Dziś jako Polska i jako ojczyzna mamy bardzo wiele sukcesów i zbliżamy się do momentu, gdy cele tych marszów zostaną zrealizowane: upamiętnienie tych, którzy zginęli, prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prawda o katastrofie smoleńskiej. Przyjdzie ten czas, przyjdzie już niedługo - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu.

W Archikatedrze św. Jana na Starym Mieście została odprawiona wieczorem msza św. w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Potem uczestnicy uroczystości przeszli Krakowskim Przedmieściem przed Pałac Prezydencki. 

- I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, to się Polakom po prostu należy - dodał później Kaczyński.

Słowa prezesa PiS odbiły się szybko szerokim echem wśród dziennikarzy i komentatorów. Niektórzy wskazują na to, że Jarosław Kaczyński może spodziewać się braku jasnych wniosków ze strony podkomisji smoleńskiej.

"Lech Kaczyński otworzył drogę do zwycięstwa"

- Na wiosnę przyszłego roku powinno być wszystko jasne i wszystko gotowe. Powinniśmy mieć pomniki niedaleko stąd, powinniśmy też mieć ostateczne raporty tych, którzy dzisiaj dążą do tego, by ustalić prawdę. Powinniśmy móc sobie powiedzieć: nasze działanie, determinacja zostały nagrodzone wielkim sukcesem - powiedział prezes PiS.

Jak podkreślił Kaczyński, "nie byłoby tego, co jest dzisiaj, bez Lecha Kaczyńskiego".

- I nie chodzi tylko o jego prezydenturę. Chodzi o to, co zrobił w Solidarności, co umożliwiło przejęcie tygodnika, który jako pierwszy z poważnej prasy pisał prawdę o Polsce, co umożliwiło założenie Porozumienia Centrum, partii, która poprzedziła Prawo i Sprawiedliwość. To on otworzył nam drogę do zwycięstwa, mówił prawdę o Polsce, odbudowywał Polskę, świadomość narodową i polską godność - wyliczał polityk.

Sprawdź, czy wiesz, kto ma pierwszeństwo i jak trzeba zachować się na drodze. Wasza średnia to tylko 12/17
1/17Na tym skrzyżowaniu kierujący pojazdem 1:
Zobacz także
Komentarze (635)
Jarosław Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Być może prawdy nie uda się do końca ustalić
Zaloguj się
  • qwerfvcxzasd

    Oceniono 157 razy 145

    ""nie byłoby tego, co jest dzisiaj, bez Lecha Kaczyńskiego".

    to prawda. nie byłoby upadku Polski i ruskich agentów w rządzie.

  • muzoman

    Oceniono 125 razy 113

    Dygnitarze prezydenccy zmusili załogę do lądowania i doszło do katastrofy. Kaczyński kłamie.

  • zsm-5

    Oceniono 117 razy 107

    Tyle miesięcznic na nic? Taki cyrk, tyle lat, taka kasa i nie zwyciężymy? Nie dojdziemy? - co ty kaczor na mózg padłeś? a to się dopiero porobiło w sekcie...

  • chopinn

    Oceniono 84 razy 78

    Caly ten PiS kiedys wyladuje na smietniku historii - to bedzie najlepsze ustalenie prawdy. Klamstwo, zastraszanie, obiecywanie gruszek na wierzbie, nepotyzm, brak kwalifikacji, szkodzenie interesom Polski - to jest prawda ktora sama sie juz ukazuje. A o reszte to oni moga sie onanizowac kazdej miesiecznicy...

  • 1utek

    Oceniono 72 razy 70

    Kaczyński na Krakowskim Przedmieściu: Być może prawdy nie uda się do końca ustalić

    Prawda została już dawno USTALONA, przyczyny katastrofy wyjaśnione przez kompetentnych ludzi. Natomiast zgadzam się z J. Kaczyńskim, że NIE UDA się przedstawić pisowskiego kłamstwa smoleńskiego jako "prawda"

  • gryfb

    Oceniono 58 razy 54

    "nie byłoby tego, co jest dzisiaj, bez Lecha Kaczyńskiego".
    A pewnie, że nie! Gdyby nie on, to musiałbyś się śmierdzący leniu jakiej uczciwej roboty chwycić!

  • sil.m

    Oceniono 62 razy 54

    Problemu katastrofy by nie było gdyby :
    1-- p. prezydent L.K. nie opóźnił wylotu a przyczyną to libacja z TW” Muzyk” który na wyścigi [ może realizował tajne polecenie GRU ] opróżniając „małpki” z LK przed wylotem do Katynia, a ten zmęczony opóźnienił odlot samolotu a spowolnienie i zaburzenia w logicznym myśleniu głównego pasażera doprowadziło do odejścia 96osób bogu ducha winnych na tamten świat . Lądowanie odbywałoby się bez mgły.
    2-- gdyby p.Szczygło nie zrezygnował ze szkolenia pilotów w Moskwie , a p.Gosiewski nie interpelował w sprawie pilotów to być może za sterami TU-154 siedzieli lepiej wyszkoleni piloci, znający komendy lotnicze po rosyjsku.
    3-- gdyby dr prawa Duda, śp.Stasiak, śp. Handzlik, Sasin, , JK-prezes układali listę pasażerów zgodnie z przepisami a LK akceptował . Jak debile do samolotu wsadzili tyle ważnych osób (nie pamiętając katastrofy Casy) niezgodnie z obowiązującym procedurami –ta tragedia nie miałaby takiego wymiaru.
    4 – gdyby śp. Błasik d-ca WL nie wyręczył d-cę samolotu i meldował gotowość do lotu przy braku danych o pogodzie. O godz. 8:35:49 gen. był w kabinie pilotów mówił: „Faktem jest, że my musimy to robić do skutku”. O 8:40:11 mówi: „Po-my-sły”, o 8:40:22: „Zmieścisz się śmiało”. Do katastrofy doszło o 8.41- to z ATM-QAR, odczytane w Warszawie. Kto potrafi logicznie wytłumaczyć , że przy zezwoleniu kontrolerów na zejście do 100m, piloci odczytywali na przyrządach TU-154 wysokości: 80, 60, 20m – kto pilotował ? kto nie reagował lecz komentował –„zmieścisz się śmiało” :ci co przebywali w kabinie pilotów czy ci na wieży kontrolnej?.
    5--- gdyby 10min przed lądowaniem śp.LK nie zawracał głowę bratu pytaniami o zdrowie mamy a zajął się problemami z lądowaniem i bezpieczeństwem 95 pasażerów TU-154 i wydał śp. p.Kazana polecenie dla pilotów „na zapasowe” pewnie nie doszłoby do tragicznego kontaktu z ziemią .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje