Trudne przesłuchanie teściowej szefa Amber Gold. "Pani wie, że to można zweryfikować w internecie?"

25.09.2017 22:13
Przesłuchanie Danuty Jacuk-Plichty

Przesłuchanie Danuty Jacuk-Plichty (TVP Parlament)

Danuta Jacuk-Plichta zgodziła się zeznawać przed Sejmową Komisją Śledczą do spraw Amber Gold. Jednak już na początku przesłuchania matka Katarzyny P. i teściowa Marcina P. - właścicieli gdańskiej spółki. Nie obyło się bez absurdalnych sytuacji.

Danuta Jacuk-Plichta, teściowa właściciela Amber Gold, była zatrudniona w spółce jako zwykły pracownik porządkowy, a od września 2010 roku otrzymała stałe pełnomocnictwo do zawierania umów o pracę z członkami zarządu.

Teściowa szefa Amber Gold: nie wiem, o co tu chodzi

Jacuk-Plichta nie chciała jednak jednoznacznie stwierdzić, czy była pracowniczką Amber Gold. - Nie odpowiem na to pytanie. Nie chcę zrobić sobie krzywdy oraz bliskim mi osobom - powiedziała matka Katarzyny P. 

Przesłuchiwana na początku nie odpowiedziała także na pytanie, skąd miała 1 milion złotych na zakup 6 kilogramów złota. Pod koniec przesłuchania zaprzeczyła, mówiąc, że "zarabiała tyle pieniędzy, że może stać byłoby ją na 0,5 kg". - Jak mogłabym kupić 6 kg, skąd miałabym mieć takie pieniądze? - zapytała.

Jacuk-Plichta nie wyjaśniła, czy zaciągała kredyty, które miały pomóc Marcinowi P. w prowadzeniu działalności. Nie chciała też powiedzieć, gdzie pracowała wcześniej.

- Widzę, że państwo jesteście bardzo ustawieni tak, żeby zmusić mnie, żebym powiedziała, tylko nie wiem, co mam powiedzieć? Mam kłamać, żeby wasze ucho zadowolić? Nie wiem, o co tu chodzi - powiedziała Jacuk-Plichta.

- Czy pani wie, czy Marcin i Katarzyna P. mają schowane złoto jako pozostałość po swojej działalności? - pytała przewodnicząca Małgorzata Wassermann. - Nie odpowiem na to pytanie - brzmiała odpowiedź. - Czy pani wie, gdzie są pieniądze pochodzące z wpłat klientów? - nie ustępowała Wassermann. - Nie odpowiem na to pytanie - odparła Jacuk-Plichta.

Danuty Jacuk-Plichta nie wyjaśniła także, czy przez okres funkcjonowania Amber Gold otrzymała na swoje konto łącznie ok. 1,5 miliona złotych - na co wskazują materiały zebrane przez śledczych.

"Ja internetu nie mam"

- Czy pamięta pani moment, kiedy Marcin P. przebywał w zakładzie karnym w 2009 roku? - zapytała Wassermann. - Nic nie wiem na ten temat - powiedziała Jacuk-Plichta. - A kiedy był ślub z pani córką? - dopytywała przewodnicząca. - Chyba w 2012 roku - odpowiedziała przesłuchiwana.

- A czy był osobno cywilny i kościelny, czy one były jednocześnie, czy był jeden z nich?

- Nie wiem - odparła Jacuk-Plichta.

- Wnoszę o uchylenie tego pytania - powiedziała pełnomocniczka Jacuk-Plichty.

- Nie uchylam. Czy pamięta pani czy to był jeden raz, czy to był cywilny i kościelny? - nie ustępowała Wassermann.

- Nie odpowiem na to pytanie. Nie wiem, nie pamiętam.

- To może pani powiedzieć, że pani nie pamięta.

- Ale czy to nie jest to samo?

- Absolutnie nie.

- No to nie pamiętam. Przepraszam, ale nie pamiętam.

- A była pani na ślubie córki?

- Tak.

- Czy to było po powstaniu Amber Gold, czy przed?

- Nie odpowiem.

- A czy pani wie, że to są fakty weryfikowalne choćby jednym kliknięciem do internetu?

- Na pewno, ale ja internetu nie mam - powiedziała przesłuchiwana. - Mamy 2017 r., nie pamiętam, co robiłam wczoraj, a mam pamiętać, co robiłam w 2012 r.? - skomentowała później.

Danuta Jacuk-Plichta powiedziała też, że "nie posiada rachunku bankowego". - Posiadałam, jak pracowałam. Po prostu z poczty pobieram emeryturę - stwierdziła.

- Czy pani się czuje winna ludziom, którzy stracili jakieś pieniądze? - zapytała Wassermann. - Nie - brzmiała odpowiedź.

Jedno z ostatnich pytań komisji. - Czy ma pani schowane złoto albo pieniądze? - Nie odpowiem na to pytanie. Też bym chciała wiedzieć, gdzie ono jest.

Będzie wniosek o karę za uchylanie się od odpowiedzi?

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann powiedziała, że posłowie zastanowią się nad zwróceniem do sądu z wnioskiem o nałożenie kary za uchylanie się od odpowiedzi przez teściową Marcina P. na część pytań. Wyjaśniła, że zgodnie z prawem jako osoba bliska dla podejrzanych w aferze ma prawo do odmowy złożenia zeznań.

- Komisja by to uszanowała, natomiast jeśli świadek decyduje się na składanie zeznań to musi je składać z wyjątkiem odpowiedzi na pytania, które mogą go narazić na odpowiedzialność karną - powiedziała Małgorzata Wassermann.

Wcześniej zeznania przed komisją złożył były prezes Finroyal Andrzej Korytkowski. Jego firma, podobnie jak Amber Gold, okazała się piramidą finansową. Kolejne przesłuchania przed sejmową komisją śledczą zaplanowane na wtorek.

Afera Amber Gold

Firma Amber Gold powstała w 2009 roku. Miała inwestować w złoto i inne kruszce. Oferowała lokaty, których oprocentowanie było wyższe od bankowych. W sierpniu 2012 roku Amber Gold ogłosiła upadłość. Blisko 19 tysiącom klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy.

ZUS już dawno zbankrutował. Mamy trzy warianty, jak się zabezpieczyć na starość [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 4]

Zobacz także
Komentarze (167)
Komisja ds. Amber Gold. Teściowa Marcina P. przesłuchana
Zaloguj się
  • nitro2013

    Oceniono 59 razy 39

    a będzie komisja w sprawie SKOKów? 4.5 mld zł już wypłaciliśmy złodziejom

  • mr.powers

    Oceniono 38 razy 28

    To ta komisja jeszcze istnieje? Bylem przekonany, ze wszyscy polegli ze smiechu, sluchajac Suskiego.

  • vins1

    Oceniono 46 razy 28

    Ta pani przewodnicząca komisji mogłaby wreszcie nauczyć się poprawnie zwracać do kobiet zwrotem: "proszę pani" "Proszę PaniĄ" mówi się do kobiety jak chce się z nią zatańczyć.

  • zrn001

    Oceniono 31 razy 21

    "jeśli świadek decyduje się na składanie zeznań"
    a jeśli nie, to będzie do tego przymuszony.
    Logika Wassermann

  • joanna_can

    Oceniono 24 razy 20

    Widziałam (bo jestem w Polsce). Farsa. Pani Wasserman nie jest osobą tak błyskotliwą, za jaką się uważa a teściowa została pouczona przez prawników prawidłowo. Komisja w dużej części kompromitowała się. Wiele pytań nie było w istocie pytaniami i przy najlepszej woli (a takiej teściowa nie miała) nie można było na nie odpowiedzieć. Oprócz zajadłosci, komisja nie wyróżniła się niczym konkretnym.

  • cezar85

    Oceniono 40 razy 20

    no proszę, prosta kobieta nie sypie

    a Balbina, prezes tysiąclecia sypał każdego z bratem włącznie

  • idioteka-narodowa

    Oceniono 34 razy 20

    Szkoda czasu i atłasu na takie komisje. Mamy prokuratury i sądy od tego,a nie amatorstwo wszelkiej maści posłów i posłanki.

  • krynolinka

    Oceniono 39 razy 19

    Senatorowi nikt nie stawia żadnych pytań jak to się stało, że ponad cztery miliardy jego pomysły Polaków kosztowały.

  • kater-11

    Oceniono 21 razy 17

    Pieniądze na zakup złota miała ze SKOK-ów w postaci kredytów. Córka i zięć też dostali pieniądze ze SKOK-ów. To nie jest trudne do udowodnienia jeśli się chce, mimo likwidacji oddziału w którym brali kredyty.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje