"Prezydent gra na siebie, ale robi to nieudolnie". Ekspert analizuje pomysły Dudy i wytyka błędy

25.09.2017 16:03
Te projekty są przede wszystkim niespójne. Nie widać ani jednej myśli, jaka miałaby przyświecać zmianom - tak prof. Marcin Matczak w rozmowie z Gazeta.pl komentuje prezydenckie pomysły dotyczące SN i KRS. I wylicza zagrożenia, jakie mogą się z nimi wiązać.

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda przedstawił swoje autorskie projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. W chwili powstawania tego artykułu wciąż nie były znane teksty tych projektów. Część pomysłów prezydent zdradził jednak podczas spotkania z dziennikarzami.

Wszystkie grzechy główne

W porównaniu do ustaw PiS zawetowanych dwa miesiące temu prof. Marcin Matczak z Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert w zakresie teorii i filozofii prawa, widzi jedną zmianę na plus. - Cieszę się, że prezydent nie chce z dnia na dzień wyrzucić wszystkich sędziów Sądu Najwyższego. Tamta propozycja była szalona i rażąco niezgodna z konstytucją - ocenia w rozmowie z Gazeta.pl. Szybko wylicza natomiast główne grzechy prezydenckich projektów.

Przede wszystkim nie widzę w nich żadnej spójności. Powstaje pytanie, czy jest jakaś jedna myśl, jaka stoi za tymi zmianami? Ja takiej myśli nie widzę, a brak spójności to poważny błąd legislacyjny

- mówi prof. Matczak. Przykłady? Wybór sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa. Dziś wskazują ich sami sędziowie, prezydent chce natomiast - tak jak chciał tego PiS - by robili to posłowie.

To rozwiązanie po prostu niekonstytucyjne. W ustawie zasadniczej wyraźnie napisano, kogo powołuje do KRS Sejm, kogo Senat, kogo prezydent. W przypadku sędziów tego nie zrobiono, ale dla wszystkich jest oczywiste, że to kompetencja władzy sądowniczej

- tłumaczy ekspert. Jego zdaniem pomysł, by sędziów wyłaniano w Sejmie większością 3/5 wcale nie zapewni tego, że wybór posłów będzie "ponadpartyjny". Wszystko dlatego, że jeśli nie uda się zebrać takiej większości - a zebrać jest ją bardzo trudno - decyzję w tej sprawie będzie podejmował prezydent. Czyli znów polityk.

Widać, że prezydent gra na siebie. Chce mieć wpływ na to, kto pozostanie w Sądzie Najwyższym, chce wskazywać sędziów do KRS. Ale żeby ich wskazywać, trzeba zmienić konstytucję. Prezydent chce więc z jednej strony zwiększyć swoją władzę, ale z drugiej strony robi to nieudolnie. Ale być może właśnie tak chce grać

- komentuje prof. Matczak. Skąd potrzeba zmiany konstytucji? Bo zgodnie z obecną ustawą zasadniczą prezydent wskazuje już swojego przedstawiciela do KRS. O tym, że może wskazywać też sędziów nie ma ani słowa.

- To oczywiste, że do tej zmiany konstytucji nie dojdzie. Wtedy prezydent rozłoży ręce, a PiS powie: w takim razie my będziemy wybierać sędziowskich członków KRS. To w efekcie otwarcie pola dla większości parlamentarnej - mówi prof. Matczak. Nie jest więc jasne, czy prezydent wzmacnia siebie czy PiS. [Aktualizacja: po południu prezydent wycofał się z propozycji zmiany konstytucji]

"Otworzymy puszkę Pandory"

W rozmowie z Gazeta.pl prawnik krytykuje też pomysł wprowadzenia tzw. skargi nadzwyczajnej. Dzięki niej można byłoby zakwestionować orzeczenie każdego sądu, a do SN mogłaby taką skargę wnieść np. grupa 30 posłów lub 20 senatorów.

To jest bardzo groźne i populistyczne rozwiązanie. W praktyce powstanie coś na kształt "czwartej instancji". Czy to ma coś wspólnego z "wsłuchiwaniem się w głos społeczeństwa", które domaga się przede wszystkim krótszych postępowań?

- pyta retorycznie prof. Matczak. - Dziś rażącą niesprawiedliwość sądów w sprawach karnych pozwala korygować np. prawo łaski. A jeśli chcemy nowej instytucji, która obejmie również sprawy cywilne, to pamiętajmy, że wówczas posłowie będą mogli wzruszać np. decyzje w sprawach własności. To z kolei spowoduje ogromną niepewność prawną, otworzymy prawdziwą puszkę Pandory - przestrzega.

Negatywnie ocenia również propozycję, by skargi nadzwyczajne wspólnie z sędziami rozpatrywali ławnicy. - Będą tam trafiały bardzo złożone sprawy, o których będą decydować nieprofesjonalne składy - tłumaczy. I podkreśla, że ławników będzie wybierał Senat - znowu politycy.

Widać, że Andrzej Duda - podobnie jak kiedyś prezydent Lech Wałęsa - próbuje naciągnąć obowiązujące przepisy prawa tak, by samemu sobie zapewnić lepszą pozycję. Tymczasem wiele tych zmian można byłoby przeprowadzić zgodnie z konstytucją. Ale to wymagałoby od prezydenta mniej egoizmu

- podsumowuje prof. Matczak.

Zobacz też: Z SN może zniknąć nawet 40 procent sędziów. Co wynika z pomysłów prezydenta?

Dziwne billboardy "promują" Polskę w... Polsce. 9 minut grillowania polskiej Fundacji Narodowej [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Rozpoznasz stare programy TVP po ich opisach? [QUIZ]
1/11To był program przyrodniczy, prowadzony przez dyrektora wrocławskiego zoo i jego żonę. Jaki był jego tytuł?
Zobacz także
Komentarze (109)
Ustawy o SN i KRS. Ekspert o pomysłach prezydenta Dudy
Zaloguj się
  • oko2009

    Oceniono 23 razy 19

    Chce dopasowywać konstytucję do swojej ustawy. Zamiast odwrotnie. Spodziewałem się, że wykręci jakiś numer ale żeby aż taki?

  • krynolinka

    Oceniono 26 razy 18

    Czterdziestopięciominutowe konsultacje na temat zmiany konstytucji. Dłużej to ja włosy suszę.

  • salsolo.4

    Oceniono 12 razy 12

    Zasadne jest pytanie: po co??? Po co te zmiany??? Żeby wsadzić swoich? Tylko po to.

    W celu usprawnienia pracy wymiaru sprawiedliwości (tu sądów) potrzebna jest zmiana procedur sądowych czyli prawa!!! Niewielkie zmiany usprawniające procedury, nieśmiało, wprowadzała PO, ale zerro to odwrócił w trymiga. Więc o czym tu mowa?

  • bacowa

    Oceniono 16 razy 12

    Zgodnie z obietnicami wyborczymi zmiana Konstytucji powinna być zatwierdzona przez referendum ogólnopolskie

    uważam że powinno zmienić się Konstytucję RP, zlikwidować dwie władze ustawodawcze (Parlament, Prezydent kontrujący Parlament), wprowadzić rządy prezydenckie (podobnie jak w USA czy Francji)

    oczywista oczywistość nowe Wybory do Parlamentu i na Prezydenta, czystka we wszystkich instytucjach z partyjnych aparatczyków z zamianą na fachowców

    Adrian kombinuje by mieć więcej władzy dla siebie

    ta miernota nie potrafi nawet dobrze jeździć na nartach (zatrudnia na koszt podatników instruktora), nie lepiej jeździ skuterem wodnym,

    posiadł jedynie umiejętność nawijania makaronu na uszy ,,ciemnemu Ludowi'' a ten w odzewie krzyczy ,,Błogosławione łono, które Ciebie nosiło, i piersi, które ssałeś'".

    Polska to jednak dziki kraj, 100 lat za Murzynami (oczywista oczywistość nie wszyscy, ale przynajmniej 40%)

    PS - Adrian do każdej ustawy ma zmieniać zmieniać Konstytucję RP?

  • tezmaciej

    Oceniono 10 razy 10

    Największy problem polskiego społeczeństwa, to ignorancja polskiego społeczeństwa.

  • vito60

    Oceniono 14 razy 10

    Tak jak już pisałem, to tylko walka o władzę między Adrianem i panem zbyszkiem. Kaczor ich na siebie napuścił i obserwuje walkę kogucików. Budyń odniesie małe zwycięstwo, zero dostanie po nosie a Krótki to co chciał.

  • madznun

    Oceniono 11 razy 9

    Pamiętacie film "Poszukiwany, poszukiwana"? Dziś w realu facet, z zawodu prezydent, potraktował konstytucję jak jezioro.

  • Adalbert Adalbrecht

    Oceniono 11 razy 9

    To jest zmowa pisu cała ta szopka z wetem prezydenckim to rozgrywka kaczyńskiego wprowadza dyktaturę i do tego prowadzą

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje