"Wiadomości" po nowemu. "Każdy szef opier..., ale forma jest już różna. Na razie jest spokojniej"

Jacek Gądek
22.09.2017 07:00

Fot. wiadomosci.tvp.pl

Jak zmieniły się "Wiadomości" TVP1 po odejściu żelaznej Marzeny Paczuskiej? Styl zarządzania zespołem zmienił się tak, że "choć ludzie są opier..., to forma jest już różna". Na antenie z kolei więcej twarzy, tematów i trąbienia o sukcesach rządu. A opozycja? Dobijana szpilami.

Pod panowaniem Marzeny Paczuski w "Wiadomościach" jej podwładni narzekali na apodyktyczny i bezwzględny sposób obchodzenia się z ludźmi. "Paczka" słynęła bowiem z trudnego charakteru i konfrontacyjnego stylu bycia.

Pod koniec swoich rządów w "Wiadomościach" na pieńku miała już z szefostwem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Klaudiusza Pobudzina jak i z prezesem Jackiem Kurskim. A także z częścią zespołu - nieprzypadkowo z "Wiadomości" do TVP Info przeszła Ewa Bugała, która na antenę TVP1 wróciła od razu po wyjeździe "Paczki" na urlop.

Nowy kapitan flagowca

Co się zmieniło? Pracownicy "Wiadomości" nie są rozmowni. - O pracy nie mogę rozmawiać - słyszymy. Ale osoby pracujące przy Placu Powstańców są już bardziej skłonne do otwartości. Zmieniło się sporo: i ludzie, i sam program.

"Paczkę" Pobudzin zwolnił na Twitterze. A stanowisko szefa redakcji "Wiadomości" na chwile objął Grzegorz Pawelczyk (zastępca Pobudzina w TAI), by już na stałe szefem został Jarosław Olechowski - reporter "Wiadomości", a wcześniej TVP Info. W flagowcu TVP1 stery przejął zatem nowy kapitan.

Styl? Inny

O ile wcześniej Paczuska beształa swoją ekipę, tak teraz się to zmieniło. Ludzie odetchnęli, bo Jarosław Olechowski jest człowiekiem z wewnątrz, doświadczonym reporterem TV.

Mówi osoba z Placu Powstańców, która dobrze zna sytuację w "Wiadomościach": - Każdy szef opier... ludzi, bo taka jest natura tego stanowiska, choć forma jest już różna. Na razie na pewno jest o wiele spokojniej niż wcześniej. Na prawdziwe zmiany pewnie przyjdzie poczekać, bo to przecież jest duży statek, którego kurs zmienia się powoli.

A teraz spojrzenie zupełnie z zewnątrz. Mówi prof. Maciej Mrozowski, medioznawca, który dla poprzedniej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji badał - i krytykował - "Wiadomości", gdy rządziła nimi "Paczka". - Na antenie o godz. 19:30 wszystko się trochę uspokoiło. Mogę to tłumaczyć klimatem politycznym i wakacjami. Na serio ich - nowe szefostwo programu - poznamy dopiero, gdy dojdzie do ostrej konfrontacji - mówi Mrozowski. Według niego bardziej letnie stały się tak "Wiadomości" jak i "Fakty" TVN.

Osoba z kręgu "Wiadomości": więcej tematów

Nowy kurs to - słyszymy od osoby z kręgu "Wiadomości" - bardziej różnorodne tematy i więcej tych społecznych, bliskich ludziom. Ponadto redakcja programu nie jest już samotną wyspą w TVP, na co wcześniej narzekało szefostwo TAI.

"Wiadomości" zmieniły się też o tyle, że na ekranie zaczęli się pojawiać dziennikarze, którzy wcześniej w kadrze się nie pokazywali.

I dużo jest łączeń na żywo. To rys, który nadał im właśnie Jarosław Olechowski. Wpływ na to, co dzieje się między 19:30 a 20 na antenie TVP1 (i na inne wydania programu) odzyskała za to TAI (czyli Pobudzin), która nadzoruje wszystkie programy informacyjne w Telewizji Polskiej.

Zmiany na antenie

Zmianę szefa widać już po tym, co jest do zobaczenia na antenie. O ile wcześniej "Wiadomości" wbijały opozycję w ziemię, tak teraz zaczynają ją przemilczać. Program śledzi też dokładnie działania ekipy rządzącej. Świeży przykład? 20 września godz. 19:30.

Już w pierwszym zdaniu prowadząca Danuta Holecka podkreśliła, że oto dwie nowe posłanki dołączyły do klubu PiS, choć to żadna jakościowa zmiana, a posłanki są dla widzów anonimowe. Dziś "Wiadomości" przede wszystkim dowodzą, że Polska pod rządami PiS ma się świetnie i świat musi się z Warszawą liczyć.

Tego dnia więc - cytując wicepremiera Mateusza Morawieckiego - jest "historyczna nadwyżka w budżecie w sierpniu" (co jest świętą prawdą). A prezydent Andrzej Duda na forum ONZ był jedną z najważniejszych person.

Sukces musi być

Z belką "Polacy stawiają na rząd Beaty Szydło" "Wiadomości" referują rekordowo wysokie oceny rządu PiS (43 proc. w badaniu CBOS). Między innymi dlatego "PiS ma coraz większą siłę przyciągania, także w samym Sejmie", więc do klubu dołączyły dwie posłanki wybrane z list Kukiz'15. Z kolei Mariusz Błaszczak pojawia się w kontekście "skutecznej pomocy i ochrony" niesionej przez strażaków po nawałnicach. Ogrzewanie się przy cieszących się od zawsze rekordowym zaufaniem społecznym strażaków, to już tradycja. Na polu międzynarodowym belka "W" głosi: "Polska doceniona na forum ONZ" - to przy okazji wystąpienia prezydenta Andrzeja Dudy w Nowym Jorku.

Obraz jest taki: świat staje się coraz bardziej niebezpieczny, a Polska jest w nim wyspą bezpieczeństwa, która chce temu światu przywrócić normalność. Warszawa jest oczywiście strategicznym partnerem USA w Europie, czego "W" dowodzą kolejnym docenieniem Polski przez Donalda Trumpa. Polska nie tylko prowadzi "ofensywę dyplomatyczną", ale i daje "odpowiedź na zagrożenie ze wschodu" poprzez ćwiczenia wojskowe Dragon 2017. "Polski rząd broni interesów polskich firm" - to o konflikcie (głównie z Francją) wokół pracowników delegowanych. Rząd w materiale "W" ponadto zacieśnia współpracę z Bułgarią. Polska oczywiście "pomaga uchodźcom na Bliskim Wschodzie", bo wpłaci 50 milionów euro na program Europejskiego Banku Inwestycyjnego.

Są i tematy ze świata: trzęsienie ziemi w Meksyku i referendum w Kurdystanie.

Plejada PiS

To jest? A czego nie ma? Widać to po tym, kto wypowiada się w "setkach" emitowanych w programie.

20 września w głównym wydaniu - nie licząc publicystów i naukowców (ci i tak wszyscy chwalą politykę PiS) - głos zabierali: prof. Konrad Raczkowski (były wiceminister w rządzie PiS), dwa razy Mateusz Morawiecki (wicepremier, PiS), Anna Siarkowska (nowy nabytek klubu PiS), Mariusz Błaszczak (szef MSWiA, PiS), a potem sześć fragmentów wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, Krzysztof Szczerski (PiS, prezydencki minister), Witold Waszczykowski (PiS, szef MSZ), dwóch wojskowych, Antoni Macierewicz (szef MON, PiS), Elżbieta Rafalska (PiS, minister pracy), Stanisław Szwed (wiceminister pracy, PiS), Andrzej Adamczyk (minister infrastruktury, PiS), dwa razy premier Beata Szydło, po raz kolejny Morawiecki i Szydło, a następnie marszałek Senatu Stanisław Karczewski (PiS) i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Wielokrotne pojawianie się Dudy, Szydło i Morawieckiego wynika z tego, że "Wiadomości" pieczołowicie relacjonują działania ekipy rządzącej.

Opozycji w ciągu pół godziny poświęcono z 7 sekund, gdy padło stwierdzenie, że "poparcie (społeczne dla działań PiS - red.) wciąż rośnie, mimo bardzo ostrej retoryki używanej przez opozycję, która już od dwóch lat mówi o końcu demokracji w Polsce". Nikt z pokazanych na moment w kadrze liderów partii opozycyjnych nie zabrał głosu, a na pierwszym planie był skompromitowany Mateusz Kijowski.

Także wcześniejsze główne wydanie "Wiadomości" (19 września) było peanem pod adresem ekipy rządzącej. Najważniejsze były plany budowy Centralnego Portu Lotniczego, czyli nowego "serca komunikacyjnego Polski". Po drugie: pochwały Donalda Trumpa pod adresem Polski. A po trzecie "Wiadomości" fetowały festiwal w Opolu. Prezes Jacek Kurski oznajmiał, że "Telewizja Polska, TVP1 był kanałem pierwszego wyboru Polaków - wygraliśmy zdecydowanie".

Kolejne przykłady można by mnożyć.

Wyciszanie opozycji

Opozycja w ciągu pół godziny nie pojawiła się żadna "setka" z kimkolwiek z opozycji. Nawet nie rozwodzono się o Hannie Gronkiewicz-Waltz (jej nazwisko nie padło), gdy w kontekście dzikiej reprywatyzacji pojawił się adres Noakowskiego 16 (jej mąż był współwłaścicielem tej kamienicy, ale ją sprzedał). Temat "bezrefleksyjnego" kroku I prezes Sądu Najwyższego prof. Małgorzaty Gersdorf pojawił się dopiero pod koniec programu, choć był wyjątkowo wdzięczny do wyśmiania.

Jako "zajadłego krytyka polskich władz" przedstawiono Tomasza Lisa, a nie Grzegorza Schetynę czy Ryszarda Petru. Opozycja w całym programie pojawiła się jedynie w stwierdzeniach dziennikarza, że "część środowiska prawniczego i opozycja tak naprawdę broni sędziowskich interesów, a nie niezależności samych sędziów" oraz, że "totalna opozycja nie uznaje wyboru sędziego" Justyna Piskorskiego.

W jeszcze wcześniejszym wydaniu "Wiadomości" pozwolono Hannie Gronkiewicz-Waltz rytualnie się wypowiedzieć, że komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji jest "teatrem, w którym nie będzie uczestniczyć". Podobnie też była negatywnym bohaterem materiału o willi gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Opozycja zagościła też na antenie, gdy w kilku sekundach przypomniano słowa Ewy Kopacz, że "będziemy w tej chwili wygaszać kopalnie". Ale nad tym też się nie rozwodzono.

"Wiadomości" tak jak za "Paczki" pokazują, że PiS znaczy sukces, ale w opozycję już nie biją jak w bęben. Subtelniej za to wbijają szpile.

Zobacz także: Dziwne billboardy "promują" Polskę w... Polsce. 9 minut grillowania polskiej Fundacji Narodowej [MAKE POLAND GREAT AGAIN]

Ten quiz tylko z pozoru jest łatwy. Poznasz bajkę po czarnym charakterze?
1/15Coś na rozgrzewkę. Don Pedro, szpieg z Krainy Deszczowców, to bohater bajki:
Zobacz także
Komentarze (127)
"Wiadomości" po nowemu. "Każdy szef opier..., ale forma jest już różna. Na razie jest spokojniej"
Zaloguj się
  • Kris P

    Oceniono 39 razy 27

    Goebelsówka działa bardzo sprawnie i gawiedzi nie przeszkadza, że tak nachalnie kłamie. Oni wszystko łykają jak pelikany. Brakuje wiedzy i wykształcenia. Niestety kolejne pokolenia będą coraz głupsze, bo władza zadbała o odpowiednią podstawę programową w szkole.

  • stach_79

    Oceniono 33 razy 23

    "Polska to wyspa wolności i tolerancji" xD To lepsze niż Dziennik Telewizyjny za komuny... to jakaś ironia??

  • grab31

    Oceniono 13 razy 13

    Wiadomości powinny zmienić nazwę na Bajki dla Dorosłych... pora odpowiednia i treść...

  • 270203mk

    Oceniono 14 razy 12

    Nowe jak Stare, tylko udaje Nowe.

  • pull_up_terrain_ahead

    Oceniono 22 razy 12

    TVP nie oglądałem i za PO, jakieś to siermiężne było, teraz przypadkowo przełączyłem na ~Wiadomości i mało się nie zrzygałem.

  • krynolinka

    Oceniono 20 razy 12

    Jeśli dziś mamy siedem sekund opozycji w publicznym telewizorze to w momencie wprowadzenia ustawy dekoncentracyjnej nie będzie nic. A jeśli się jakiś materiał ukaże to w stylu kampanii billbordowej. "Poseł opozycji nie ukłonił się sąsiadce w poniedziałkowy poranek. Cham i prostak..."

  • krotkizzoliborza

    Oceniono 18 razy 10

    A niech ich opierda-lają. Miód na moje serce

  • japka_putina

    Oceniono 11 razy 9

    Paczka myślała, że dziennikarzom trzeba trzymać nóż na gardle, żeby się ku...li, a wystarczyło poprosić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje