Mąż stanu, trafił w sedno. Prawica tłumaczy słowa Kaczyńskiego o "zdradzieckich mordach"

Nie milkną echa wystąpienia prezes PiS Jarosława Kaczyńskiego w debacie nt. zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym. Poseł Stanisław Piotrowicz i prawicowi publicyści mają oryginalne wytłumaczenia.

Prezes Jarosław Kaczyński zabrał głos w Sejmie po tym, jak poseł PO Borys Budka powiedział, że Lech Kaczyński rozumiał trójpodział władzy:

Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego śp. brata. Niszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami!

Zasłużony dla Polski, mąż stanu

O te słowa był pytany w środę w radiowej Trójce Stanisław Piotrowicz z PiS. Poseł partii rządzącej podkreślał, że Kaczyński jest "jednym z najstarszych parlamentarzystów, człowiekiem zasłużonym dla Polski, mężem stanu".

- Od wielu lat jest atakowany, w tej kadencji w sposób szczególny, przez ludzi, którzy niczym się nie zasłużyli i mogliby być jego wnukami. Atakują i prowokują, świadomie i z premedytacją uderzono w jego uczucia - powiedział Piotrowicz.

- Ci ludzie, te środowiska, które rozpętały przemysł nienawiści wobec Lecha Kaczyńskiego, dziś cytują jego wystąpienia, robią to cynicznie - mówił poseł.

Dalej podkreślał, że Kaczyński zawsze zachowywał się bardzo elegancko, np. gdy jego przeciwnik polityczny Donald Tusk objął stanowiska szefa Rady Europejskiej, prezes podszedł do niego i pogratulował.

Poseł zaznaczył, że w pełni utożsamia się z szefem partii. I nawiązał do swoich doświadczeń: Moim nazwiskiem poniewierają w Sejmie bezpodstawnie, opozycja jest oporna na fakty, interesuje ją walka i agresja, metodami niedemokratycznymi, to trzeba podkreślić.

Może nieelegancko, ale w punkt

Wystąpienie szefa PiS komentują także prawicowi publicyści. 

Serwis wPolityce zauważa, że wypowiedź prezesa o "zdradzieckich mordach" nie była elegancka, ale trafia w sedno.

Niezależna idzie jeszcze dalej: "Kaczyński powiedział to, co wszyscy myślimy. Prawda o Smoleńsku to miara poziomu cywilizacyjnego"

Rafał Ziemkiewicz napisał dosadnie: "Wreszcie udało się pajacom osiągnąć orgazm. Ten sukces, że zdołali sprowokować Jaro by ich nazwał kanaliami będą długo wspominać".

Wizerunkowy dramat

Z kolei Łukasz Warzecha ocenia, że ta wypowiedź Kaczyńskiego przebije nawet słynne słowa o ZOMO. Pisze też o wizerunkowym dramacie i o tym, że nic nie usprawiedliwia takich słów.

Więcej o:
Komentarze (453)
Mąż stanu, trafił w sedno. Prawica tłumaczy słowa Kaczyńskiego o "zdradzieckich mordach"
Zaloguj się
  • michalpopiel

    Oceniono 147 razy 107

    Każdy człowiek wie, że Kaczyński sam posłał brata na śmierć. I teraz leczy swoje kompleksy.
    Bomba termobaryczna,bu ha ha :)

  • 57m57

    Oceniono 100 razy 68

    Jeśli cechami, która określają czy ktoś jest "mężem stanu" są chamstwo i nienawiść, to w Polsce mamy "mężów stanu" bez liku.

  • starczypl

    Oceniono 87 razy 55

    "mąż stanu, trafił w sedno..." - ja to czytam tak: "mąż kota, trafił w kakao"...

  • pandemonium234

    Oceniono 80 razy 48

    Jarosław Kaczyński powinien jak najrychlej trafić tam, gdzie obecnie przebywa Trynkiewicz.

  • fabricated

    Oceniono 54 razy 40

    Panie Piotrowicz, nikt nie mógłby być wnukiem Pana Kaczyńskiego.
    On nigdy nie miał kobiety

  • elq_1

    Oceniono 51 razy 35

    Cała ta prawicowa hołota, albo ma nierówno pod sufitem, albo cynicznie kpi sobie z normalnie myślących ludzi!
    Tak, czy inaczej, pora tę hołotę pogonić!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX