"Jeśli Kaczyński uważa, że SN to twierdza postkomunizmu, to niech mu odbiorą doktorat"

- Nie można oczekiwać, że sędziowie jako grupa będą się drastycznie różnić od reszty społeczeństwa. Pokusy będą potężne - mówi o zmianach zachodzących w sądach były pierwszy prezes SN prof. Adam Strzembosz.

Wiceminister sprawiedliwości w latach 1989-1900, były pierwszy prezes Sądu Najwyższego i były przewodniczący Trybunału Stanu prof. Adam Strzembosz w obszernym wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" mówił m.in. o zamachu rządu na SN i przyszłości, która może czekać sądy powszechne, kiedy powstanie "KRS ukształtowana według ministra Ziobry". Zdaniem profesora przyszłość ta może być boleśnie podobna do PRL-u.

Potężne pokusy

Prof. Strzembosz przyznał, że z całą pewnością znajdzie się co najmniej 15 sędziów, którzy zdecydują się zasiąść w nowej KRS i szereg kolejnych gotowych działać według zasad ustalonych przez Zbigniewa Ziobrę.

Nie można oczekiwać, że sędziowie jako grupa będą się drastycznie różnić od reszty społeczeństwa. A przecież obecnie w Polsce ideowość jest - delikatnie mówiąc - umiarkowana. Pokusy będą potężne. Według nowych przepisów sędzia z sądu rejonowego będzie mógł przeskoczyć na stanowisko np. prezesa sądu okręgowego. To absurd, ale musiało to sobie załatwić kilku takich synów, którzy czekają na zaklepane od dawna awanse

 - powiedział.

Ziobro przyspieszy działanie sądów? Na razie prawie 300 sędziów zajmuje się jego sprawą

"Wielcy dekomunizatorzy nie chcą dekomunizować"

Były pierwszy prezes Sądu Najwyższego wspomniał, jak swego czasu próbował porozmawiać z ówczesnym ministrem sprawiedliwości Lechem Kaczyńskim na temat dekomunizacji sądów.

Próbuję się z ministrem skontaktować - niemożliwe. Zaprzyjaźniony dziennikarz tłumaczy, że tak skrzywdziłem jego brata, że Lech Kaczyński nie będzie ze mną rozmawiał. Mnie szlag trafił. [...] W końcu dorwałem szefa gabinetu politycznego i mówię: "Jeżeli pan minister mnie nie przyjmie, zrobię awanturę w prasie - powiem, że wielcy dekomunizatorzy nie chcą dekomunizować sądów". Za dwa dni minister mnie przyjął [...] i tłumaczył, że brakuje materiałów. Przekazałem wszystko, ale za trzy tygodnie Lech Kaczyński nie był już ministrem

 -  opowiadał Strzembosz i podkreślił, "dziś Jarosław Kaczyński ma czelność twierdzić, że Sąd Najwyższy to główna twierdza postkomunizmu".

- Skoro tak, to ja zgłaszam propozycję odebrania panu Kaczyńskiemu doktoratu. Jeżeli praca w sądzie rejonowym w PRL ma być piętnem, może doktorat u czołowego komunisty jest jeszcze poważniejszym przyczynkiem do hańby? - zauważył sędzia.

Prezydent przed Trybunałem Stanu?

Prof. Strzembosz nie szczędził w wywiadzie krytyki prezydentowi Andrzejowi Dudzie. W jego ocenie prezydent "jest absolutnie zależny  od Kaczyńskiego" i "może się tylko miotać". Profesor oświadczył również, że istnieje możliwość, żeby Duda stanął przed Trybunałem Stanu "za sprawy znacznie poważniejsze niż ułaskawienie [Mariusza Kamińskiego]" - i szybko sprecyzował, że chodzi o Trybunał Konstytucyjny. - Od tego momentu w Polsce można z prawem robić, co się chce - skwitował.

Żurek: Sądy po zmianach staną się jeszcze jednym organem władzy. A obywatel będzie całkowicie bezbronny

Więcej o:
Komentarze (185)
"Jeśli Kaczyński uważa, że SN to twierdza postkomunizmu, to niech mu odbiorą doktorat"
Zaloguj się
  • janzkolna

    Oceniono 1 raz -1

    Jeśli uwazam , że Kowalski nie umie jeździć to muszę oddać swoje prawo jazdy ?
    Taka jest logika p. Strzembosza....
    To , że nie zdekomunizowano sędziów to fakt i nie da sie tego zagadać.
    To , że opozycja używa powolnych sobie sędziów do walki politycznej to fakt który porównać można tylko do wypuszczenia dżinna z butelki.
    Kiedyś wszyscy za to zapłacimy.
    Zapłacimy za wykreowanie demokratycznej arystokracji postawionej ponad prawem.

  • wolak_pospolity

    Oceniono 11 razy -1

    Pan się nie trudzi bo nieudolny Jarosław i tak nie rozumie o czym pan mówi.

  • marymania

    Oceniono 14 razy -2

    Maturę też idiocie z Żoliborza odebrać, bo ktoś kto mówi "wzięłem" nie może mieć matury z języka polskiego.

  • vald

    Oceniono 6 razy 2

    Pisowcy pochlebcy , ślepo wierzący w tzw "dobrą zmianę" obudzą się kiedy dotknie ta "dobra zmiana" ich samych .Kiedy np będą mieli sprawę w sądzie z kimś kto ma działacza , posła, senatora z PISu w rodzinie, lub w gronie znajomych , a sędzia , jego awans był zależny , czy wynikał z nadania politycznego. Wyrok jest raczej oczywisty takie sprawy. I co zrobi wtedy zwolennik PISu .To jest największe zagrożenie dla zwykłego obywatela , i to jest największe draństwo jakie PIS robi Polsce.

  • faustxyz

    Oceniono 15 razy 1

    To jest patriotyzm, pisie kmioty. Pan prof. Strzembosz to jest KTOŚ, a kaczy pomiot to komuch pełnokrwisty, nawet ma wygląd komuszy, doktorat tego ciula unieważnić czyli dekomunizować, dziada do Tworek, a majątek kaczego dziada nagrabiony poprzez przekręty rozmaite niech przejmie państwo polskie, już nie kaczowolskie.

  • polonia102

    Oceniono 21 razy 3

    Odebrać doktorat? Prof odebrano rozum

  • druit

    Oceniono 12 razy -2

    klamczynki, dupa, obrzydlo i cala klika beda mieli wiele szczescia jesli ich mala rewolucja nie skonczy sie ich wywieszeniem na latarniach. niestety ale tak uczy historia, tak zamiata smieci pod swoj dywan. z komuchami mozna bylo zrobic inaczej gdyz pokojowo oddali wlacze... a mogli wyciagnac wojsko i zrobic tu kompletny sajgon.z pissowszitami tak prosto nie bedzie i ta wladze bedzie im trzeba odebrac sila. a pozniej odkrecac caly syf jaki narobili. bedzie to sadny dzien na cale to pissowskie poganskie plemie. do stanu az zaden nie bedzie nawet chcial glowy wyzej niz parapet podniesc.

  • barab-ara25

    Oceniono 11 razy -1

    Dlaczego "odbierać" ? Wszyscy opisujący potworności "komunizmu" powinni sami to zrobić ! Ze wstrętem !
    A nie zrobił tego nawet naczelny plwacz i opluwacz Polski Ludowej, niejaki Wojciech Roszkowski.
    A przecież wszystkie tytuły naukowe otrzymał w "komunizmie". I mu to nie przeszkadza ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX