Sejm Dzieci i Młodzieży. Najpierw próba wniesienia gwizdków, a potem skandowanie "Lech Wałęsa"

Z okazji Dnia Dziecka zebrał się Sejm Dzieci i Młodzieży. Młoda opozycja próbowała wnieść na salę gwizdki. Później na sali rozległy się okrzyki "Lech Wałęsa!" i "Precz z komuną!".

Tegoroczna, dwudziesta trzecia sesja Sejmu Dzieci i Młodzieży odbywa się pod hasłem "Przestrzeń publiczna jako miejsce wolne od symboli propagujących systemy totalitarne. Lokalni bohaterowie w przestrzeni publicznej". Według nieoficjalnych informacji podanych przez Radio ZET, młoda opozycja może szykować protest. Dzieci miały otrzymać ostrzeżenie, że w przypadku protestu obrady zostaną przerwane.

Zarekwirowane gwizdki

Obrady, które prowadzą Marszałkowie Sejmu Mikołaj Wolanin, Małgorzata Kuśmierczyk i Mateusz Wróblewski, rozpoczęły się kilka minut po godz. 10. Radio WNET poinformowało na Twitterze, że część nastoletnich parlamentarzystów związanych z młodzieżówką Platformy Obywatelskiej próbowało wnieść na salę obrad gwizdki. Zostały im one jednak zarekwirowane.

"Lech Wałęsa!"

Naprawdę ciekawie zrobiło się, kiedy młodzi posłowie zaczęli zadawać pytania sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Marzenie Machałek. Jakub Bródka z Gdańska zapytał o kształt przyszłej podstawy programowej z historii. Młody poseł odniósł się do kwestii Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

- To znakomite muzeum, które pokazuje z różnych perspektyw II wojnę światową. Właśnie tak chciałbym, żeby wyglądała podstawa programowa - powiedział. Z sali rozległy się okrzyki "Lech Wałęsa!". - Jak będzie wyglądała ta podstawa? Czy będzie tylko  jednej perspektywy czy wielowymiarowa? - zapytał Bródka.

"Model pruski"? Czy "model właściwy"?

Innego młodego posła, Adriana Thruna, ciekawiła kwestia wzorców. - Jak będą czerpane pozytywne wzorce? Obserwowane tak, jak w innych krajach Europy? Czy szkoła będzie się faktycznie rozwijać, czy będzie dalej funkcjonować w modelu pruskim, który jest dość skostniały? - zapytał, dodając, że w podobny sposób uczyli się jeszcze jego dziadkowie.

Marzena Machałek rozpoczęła odpowiedź od napomnienia młodzieży, żeby "w wyrażaniu własnych opinii czerpali tylko z tych najlepszych wzorców". - Uczmy się dyskutować, szanując własne i innych odrębne zdanie. Nie uczcie się tego, z czego nie powinniśmy się cieszyć - poprosiła. Odniosła się też do słów o "modelu pruskim".

Szkoła musi się zmieniać, ale nie może się zmieniać relacja, w której nauczyciel jest dla was autorytetem, ponieważ ma właściwa postawę, wiedze i jest dla nas mistrzem. Czy to jest model pruski, archaiczny? Nie, to jest model właściwy

 - stwierdziła Machałek.

Więcej o:
Komentarze (242)
Sejm Dzieci i Młodzieży. Najpierw próba wniesienia gwizdków, a potem skandowanie "Lech Wałęsa"
Zaloguj się
  • gr_ub_y

    Oceniono 59 razy 11

    PO powinno być zniszczone, wypalone i posypane solą, tak jak starożytna Kartagina, tak by na jej miejscu już nic równie ohydnego nie wyrosło.

  • Janusz Kuszpit

    Oceniono 56 razy 10

    pamiętam czas,gdy dzisiejsza opozycja wieszała psy na Wałęsie..dzisiaj ci sami chca nosic Wałęsę na rękach,bo Bolek jest im potrzebny do walki z PISem..ale agentura się nie obroni

  • sapere-auso

    Oceniono 76 razy 10

    No cóż, takie działania to w PO definiuje się jako... politykę.
    Przypomnę, że tak do władzy dochodził Adolf Hitler - poprzez zrywanie kolejnych parlamentów i kolejne wybory dyktowane głośną presją ulicy. Zabawne jest w tym jedynie, że ulica lubi PO jak drzazgę w dupie, więc w tym polskim przypadku, chodzi jedynie o hucpę odsuniętych od koryta wolontariuszy, trampkarzy i sklerotyków.

    Https://dorzeczy.pl/kraj/31146/Panstwo-PO-czyli-jak-rzadzili-nami-wolontariusze-gowniarze-i-sklerotycy.html

  • 14ar14

    Oceniono 57 razy 9

    No i wiadomo już jak organizowano ten "spontaniczny protest".
    Posłanka PO Joanna Augustynowska rozdawała dzieciom gwizdki i transparenty - po wcześniejszym telefonicznym namawianiu do zerwania obrad i okupowania sali Sejmu.

    Kolejny dowód potwierdzający parszywość platfusów.

  • wmp1234

    Oceniono 78 razy 8

    Platforma tonie. Straciła parlament, Trybunał Konstytucyjny, KOD. Jest już także przeciw imigrantom i ostatnio także przeciw obecności dziennikarzy w sejmie. Teraz pozostało jej liczyć na mniej uświadomione dzieci. Co dalej? Zostały tylko przedszkolaki i niemowlęta. Do boju więc Platformo - oby tylko nie był to bój ostatni.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX