Przez 2 lata wszyscy myśleli, że 30-latka się zabiła, ale śledczy z Kielc nie odpuścili. Są nowe fakty

Wszystko wskazywało, że 30-latka ze Starachowic powiesiła się. Ale śledczy z Kielc nie przestali interesować się umorzoną dawno sprawą jej śmierci. Po dwóch latach zarzut zabójstwa usłyszał jej mąż.

30-latka tragicznie zmarła dwa lata temu. Jej ciało znaleziono w łazience domu w Starachowicach. Na szyi miała linkę. Wszystko wskazywało na samobójstwo - pisze kielecka "Gazeta Wyborcza". Mąż tłumaczył, że to prawdopodobnie z zazdrości. Sprawa została początkowo umorzona, ale śledczy o niej nie zapomnieli. Przez dwa lata zbierali dowody, by w końcu przesłuchać 36-letniego mężczyznę z użyciem wariografu.

Jak mówią, są w posiadaniu dowodów, że mężczyzna zabił żonę i upozorował jej śmierć. Na razie nie zdradzają szczegółów, ale 36-latek już usłyszał zarzut zabójstwa.

Czytaj więcej na Kielce.wyborcza.pl >>>

 

Więcej o:
Komentarze (53)
Przez 2 lata wszyscy myśleli, że 30-latka się zabiła, ale śledczy z Kielc nie odpuścili. Są nowe fakty
Zaloguj się
  • 3000m

    Oceniono 15 razy 13

    Zabił żonę i upozorował jej śmierć? Ciekawe... Może upozorował samobójstwo?

  • dublet

    Oceniono 28 razy 12

    To o Barbarze Blidzie ! I Geremku, Lepperze i Petelickim! Ich wszystkich odwiedził seryjny samobójca z PiS.

  • klarb

    Oceniono 7 razy 7

    Statystyki podają, że kobiety doznają przemocy najczęściej we własnym domu, od mężusiów.

  • wm1963

    Oceniono 7 razy 7

    Kieleckim policjantom dyskretnie z Sandomierza pomagał Ojciec Mateusz !

  • pamejudd

    Oceniono 13 razy 7

    To badanie wariografem i tak nie może posłużyć jako dowód w sprawie. Znaczy, ze śledczy mieli jakieś inne "znaleziska" albo po prostu zablefowali i skłonili pacjenta do zeznań.

  • naturelovers

    Oceniono 15 razy 5

    Przyglądałem się raz badaniu wariografem. Profesjonalne badanie przeprowadzane przez brytyjskich specjalistów. Kompletnie nie ufam rezultatom takich badań. Pytania, o których wiadomo, że od odpowiedzi na nie zależeć będzie dalszy los, siłą rzeczy wzmagają akcję serca, napięcie na powierzchni skóry, wydzielanie potu, pogłębiony oddech. Nawet jeśli jest się niewinnym. Sam fakt bycia podejrzanym powoduje ogromne napięcie. A rozmowa je poprzedzająca jeszcze to napięcie wzmaga, bo przesłuchiwany czuje, że go mają za sprawcę. Nigdy przenigdy nie poddałbym się badaniu.

  • awitold

    Oceniono 16 razy 4

    Oczywiscie po jedniodniowym sledztwie prokurator umorzyl z powodu samobojstwa. Tak jak pod Czestochowa, gdzie facet sam sie przywiazal lancuchem do fotela, oblal z zewnatrz benzyna i podpalil. Podobnie jak Lepper. Podobnie jak pani sprzeciwiajaca sie dzikiej reprywaryzacji w Warszawie. Podobnie jak setki innych spraw. Czy prokuratorzy to debile, lapownicy, czy sa tak zestrachani???

  • pan-mario

    0

    Wariograf jeszcze nie jest dowodem. Policpałki czekali aż się facet przyzna. Najważniejsze nie przyznawać się, nigdy. A wariograf każdy normalny człowiek jest w stanie oszukać tak jak badania psychologiczne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX