To nie żart. Migalski właśnie przyrównał karmienie piersią do "sikania i puszczania bąków"

Marek Migalski o publicznym karmieniu piersią

Marek Migalski o publicznym karmieniu piersią (Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta)

• Marek Migalski: "Sikanie i puszczanie bąków też są naturalne"
• Tak b. europoseł odniósł się do karmienia piersią w miejscach publicznych
• "Jednak umówiliśmy się, że nie oddajemy się im publicznie" - dodał

Wczoraj rozpoczął się proces sądowy w sprawie karmiącej piersią kobiety, która została wyproszona z jednej z restauracji. To sprawiło, że w Polsce znów ożywiła się dyskusja o tym, czy takie zachowanie jest dopuszczalne czy nie.

Tę sprawę postanowił skomentować Marek Migalski. I nie była to zbyt roztropna decyzja, bo były europoseł przyrównał karmienie piersią do... "sikania i puszczania bąków".

"A jednak umówiliśmy się, że nie oddajemy się im publicznie. Zatem na publiczne karmienie piersią też musielibyśmy się umówić. A nie szantażować tych, którzy sobie tego nie życzą" - napisał.

Marek Migalski jest byłym działaczem PiS, z list tej partii dostał się w 2009 roku do europarlamentu. Rok później został wykluczony z PiS po tym, jak napisał krytyczny list do Jarosława Kaczyńskiego. Po nieudanych wyborach europarlamentarnych w 2014 roku wycofał się z działalności politycznej.

Zobacz także
Komentarze (412)
To nie żart. Migalski właśnie przyrównał karmienie piersią do "sikania i puszczania bąków"
Zaloguj się
  • siwywaldi

    Oceniono 75 razy 41

    Ludzie !
    Przecież w tym całym zamieszaniu NIE CHODZI o to, czy można karmić dziecko piersią w miejscu publicznym, tylko o to JAK to robić !

    Niestety, ale oprócz normalnych matek które wiedza co to takt i dyskrecja, są panie, które UWIELBIAJĄ delektować się własnym ekshibicjonizmem i na pierwszy płacz dziecka od razu wywalają swój na ogół mało apetyczny cyc, nie bacząc na otoczenie.
    I to właśnie one podnoszą największy raban, do którego dołączają yebnięte "aktywistki-feministki", które gotowe są krzyczeć i manifestować z byle powodu.

    Szczytem tej postawy była zapomniana już nieco sprawa mamuśki, która postanowiła zmienić zasfajdanego pampersa, kładąc dziecko na kawiarnianym stoliku.

  • chi-neng

    Oceniono 71 razy 35

    Natomiast, jako kobieta, jesli chodzi o karmienie dzieci w miejscach publicznych, restauracjach itp, uwazam, ze kobiety powinny brac pod uwage wszystkie inne osoby tam przebywajace.
    Nie kazdy ma ochote temu sie przygladac. Sa na to proste rozwiazania w kazdej sytuacji.

  • kaktus1a

    Oceniono 39 razy 27

    Umówmy się, matka karmiące dyskretnie dziecko, przykryte jeszcze delikatnie pieluszką tetrową nikomu nie będzie przeszkadzać. Matka z cycem na wierzchu w przejściu miedzy stolikami jak najbardziej. Także znajcie umiar, zarówno Ci oburzeni jak i karmiace matki.

  • anpuz

    Oceniono 35 razy 23

    Karmienie piersią, jakkolwiek naturalne i wzruszające, należy do obszaru tych naturalnych czynności, które wymagają minimum dyskrecji. Migalski mówi ostro, ale nie od rzeczy. W końcu seks też naturalny i piękny, a jakoś go publicznie nie uprawiamy. Mam karmiące koleżanki, które robią to tam, gdzie właśnie są z dzieckiem, ale potrafią nie epatować cycem wszystkich w pobliżu, Można?

  • cromio

    Oceniono 39 razy 19

    Migalski ma rację. Stop terrorowi "robię co zechcę". Mam dosyć karmiących cyców (niech zachwycają tatusia), mam dosyć odsłoniętych klat poza plażą, mam dosyć kobiecych spodni opuszczonych do połowy pośladków. I nie chodzi o pruderię. Kocham ludzie ciało i mogę dawać temu wyraz na lewo i na prawo ale wszystko ma swoje miejsce i swój czas.

  • dafaq

    Oceniono 43 razy 15

    Przeciwko publicznemu karmieniu piersią pewnie protestują ci sami, co nie widzą problemu w ładowaniu się do restauracji nadmorskiej w samych slipach albo w chodzeniu z gołą klatą w środku miasta.

  • cbk-kbc

    Oceniono 30 razy 14

    Z żalem stwierdzam, że ma w bardzo dużym stopniu rację. Wykarmiłam dwoje dzieci piersią (to po póltora roku każde) i znalezienie ustronnego miejsca NIGDY nie stanowiło problemu. Cóż, dzieci wychowane z kluczem na szyi nie miały się od kogo dowiedzieć, że istnieje pewna strefa intymności, której się nie narusza.

  • adonis79

    Oceniono 30 razy 14

    Karmienie piersią W MIEJSCACH PUBLICZNYCH nie jest czymś naturalnym.Myli wam się z samym KARMIENIEM PIERSIĄ .Gdybym siedział w restauracji z dziewczyną i zaczynał się obściskiwać i namiętnie całować to było by ok ?? Nie sądzę. A niby naturalna rzecz.Jeżeli chociaż jednej osobie przeszkadza fakt że matka karmi w jej towarzystwie,nie powinna tego robić.Czy to tak trudno pojąć że nie każdy sobie życzy takiego widoku??

  • selena-0

    Oceniono 35 razy 11

    widziłam tę kobietę, która wytoczyła proces...roześmiana, w ogóle nie zdajaca sobie sprawy z tego, ze zachowuje się skandalicznie. Po pierwsze, nie karmi się w miejscach publicznych, w sali restauracyjnej, lub gdzieś, gdzie obok jest duzo obcych ludzi. po prostu idzie się w jakies miejsce ustronne i tyle. w restauracji tez jest wiele miejsc , gdzie to mozna zrobić, a nie wywalać cycki przy stoliku w restauracji. Jestem kobieta , mam małe dzieci, kazde karmiłam prawie do roku, ale nie przyszłoby mi do głowy, by w miejscach publicznych karmić dziecko piersia, przewijać z kupy itd. Kretynki matki mysla, ze im wszystko wolno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje