Tragiczny wypadek w Młyniku. 37-latek uderzył w drzewo. Zginęła jego 12-letnia córka

W miejscowości Młynik w Wielkopolsce doszło do tragicznego wypadku. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo. Zginęła jego jego 12-letnia córka.

Do zdarzenia doszło po południu w środę. Na drodze wojewódzkiej nr 263 w Młyniku między Kłodawą a Dąbiem samochód z dwiema osobami uderzył w drzewo.

>>> O krok od tragedii. Tylko czujność uratowała pieszego przed śmiercią:

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że z nieustalonych przyczyn 37-latek stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze, a następnie bokiem auta uderzył w przydrożne drzewo - powiedziała TVN24 sierż. sztab. Weronika Czyżewska z policji w Kole.

Wypadek w Wielkopolsce. Nie żyje 12-letnia dziewczynka

W aucie znajdowała się córka kierowcy. 12-letniej dziewczynki mimo reanimacji nie udało się uratować. Prokuratura prowadzi postępowanie ws. spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Nie wiadomo, kiedy zostanie przesłuchany 37-latek.

Więcej o:
Komentarze (89)
Tragiczny wypadek w Młyniku. 37-latek uderzył w drzewo. Zginęła jego 12-letnia córka
Zaloguj się
  • gostek_gostek

    Oceniono 33 razy 21

    Przypadkiem się nie czepiajcie człowieka. Może było szybko, ale bezpiecznie. "Szybko ale bezpiecznie" to nasza dewiza życiowa i Polacy są z niej dumni. Wszelkie ograniczenia i próba powstrzymania naszego stylu życia to jakieś lewicowe brednie.

  • luketjorself

    Oceniono 19 razy 17

    Straszne, potworne. Chyba nie może być nic gorszego na świecie, niż spowodować śmierć ukochanej osoby, choćby w wyniku własnej głupoty, błędu, chwili roztargnienia.

  • jerzytop

    Oceniono 19 razy 15

    Pan GOWIN i jego kierowca pokazali przecież wczoraj jak należy jeżdzić po polskich drogach .
    Kogut na dach , gaz do dechy bo nie ma drzew innych użytkowników i mokradeł w które można wpaść

  • obeznany

    Oceniono 14 razy 10

    Gdyby go policja zatrzymała przed wypadkiem mógłby powiedzieć zgodnie z przekazem “elyt” rządzących, że:
    “nie było żadnego zagrożenia ani dla życia, ani dla zdrowia".
    I że „czuje się bezpiecznie jeżdżąc swoją limuzyną“.

  • alberto_srapovoli

    Oceniono 11 razy 9

    Moze i byl twardy i nie bal sie policji, mandatow, utraty prawa jazdy. Ale teraz bedzie do konca zycia musial zyc z tym, ze zabil wlasna corke.

  • phugoid

    Oceniono 8 razy 8

    dzis widzialem taka mloda tepa dzide za kierownica auta, akurat sie zatrzymala na swiatlach obok mnie, w jednej rece jakas kanapka a w drugiej telefon, auto prowadzila trzymajac kierownice dolnymi krawedziami rak...

  • obeznany

    Oceniono 16 razy 8

    „Nieustalone przyczyny“ czyli klasyka:
    - Jazda na limicie bo przecież „umi“ a „ograniczenia postawione bez sensu“,
    - Zero rezerw
    - Zakręt, hamowanie, wylot bokiem z drogi
    - Dzwon bokiem w drzewo.
    I kolejny „wkład“ do statystyk.

  • doomsday

    Oceniono 7 razy 5

    Kiedyś wypadłem z autostrady przy wyjeżdzie z lasu na otwartą przestrzeń nad Jeziorem Ontario. Zaraz za Kingston jest takie wredne miejsce. To był styczeń, od rana padał deszcz. Nagle znad Jeziora powiał mrożny wiatr, który deszcz zamienił w lód. Razem za mną 16 samochodów wpadło do rowu . Byłem jedynym kierowcą, który w rowie szybko i łagodnie wyhamował. Pozostałe samochody zostały rozbite, lub przynajmniej dobrze poobijane.
    Powód był taki, że ja jeżdżę zawsze asekuracyjnie. Na liczniku miałem 90 km/h podczas gdy pozostali kierowcy gnali 100 i więcej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX