Dorohusk. Przemytnik wpadł po prześwietleniu samochodu. W kołach jezdnych miał 61 kg bursztynu

Na granicy polsko-ukraińskiej w Dorohusku zatrzymano obywatela Ukrainy, który próbował przemycić 61 kilogramów bursztynu - poinformowała Izba Administracji Skarbowej w Lublinie. Mężczyzna owinął bursztyn czarnym materiałem i schował w kołach samochodu. Przemytnik wpadł, kiedy celnicy prześwietlili jego auto skanerem.

Wjeżdżający do Polski samochód został poddany szczegółowej kontroli w trakcie której funkcjonariusze KAS z Dorohuska nabrali podejrzeń co do „zawartości" kół jezdnych. 

Chciał sprzedać bursztyn przez internet

W wyniku prześwietlenia pojazdu urządzeniem RTG okazało się, że koła samochodu były pełne owiniętego czarnym materiałem bursztynu. W sumie znajdowało się tam ponad 61 kg kamienia żywicznego. 23-letni obywatel Ukrainy przyznał się do próby przemytu. Zapewniał, że wyjaśnił, że bursztyn kupił w Lubomlu od przypadkowych osób i powiedział, że planował sprzedać go w Polsce za pośrednictwem jednego z portali internetowych.

Przeciwko mężczyźnie wszczęto postępowanie karne skarbowe, a na poczet grożącej kary grzywny funkcjonariusze zajęli gotówkę w kwocie 8 tys. zł. Legalny przywóz bursztynu jest możliwy po dokonaniu zgłoszenia celnego i uiszczeniu należności przywozowych.

>>> Co oznaczają kolory paszportów? Zobacz wideo:

Więcej o:
Komentarze (18)
Dorohusk. Przemytnik wpadł po prześwietleniu samochodu. W kołach jezdnych miał 61 kg bursztynu
Zaloguj się
  • krunghtep01

    Oceniono 21 razy 9

    A komu przeszkadza przywoz bursztynu do Polski ??? Czy panstwo polskie traci na tym chociaz zlotowke ????

  • achaszwerosz

    Oceniono 6 razy 6

    W kilogramach to sporo, ale widać że to podszlifowany drobiazg, ktoś łosia wsadził na minę.

  • wojnis1979

    Oceniono 8 razy 4

    A już myślałem że 61 kg trotylu i jechał do Puław!:):):):

  • salsolo.4

    Oceniono 3 razy 3

    Ze zdjęcia wynika, że jest co najmniej wstępnie obrobiony, więc bardziej wartościowy (najcenniejszy jest ten z zatopionymi w nim owadami) niż "surowy". Frakcja jest niewielka, a to z kolei obniża cenę. Nie pochodzi raczej z Ukrainy bo jego zasoby są niewielkie. Przewożący miał gotową bajeczkę na wypadek wpadki więc zapewne był tylko kurierem.

  • cmochall

    Oceniono 2 razy 0

    Brawo dla sygnalisty! Ukraina swoich sprzedaje?

  • lolik52

    Oceniono 1 raz -1

    wystawili na odstrzał,a w miedzyczasie właściwy transport poszedł obok:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX