Pijany woźnica: "Koń jest trzeźwy i zna drogę do domu". Nie przekonało to policjantów na Dolnym Śląsku

W miejscowości Głuszyca na Dolnym Śląsku policja zatrzymała woźnicę, od którego czuć było wyraźną woń alkoholu. Mężczyzna tłumaczył się, że koń zna drogę do domu, dlatego może jechać dalej. Funkcjonariusze ukarali go jednak mandatem.

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Wałbrzychu do zdarzenia doszło w sobotę 23 listopada. Funkcjonariusze z Głuszycy na Dolnym Śląsku zatrzymali wtedy do kontroli drogowej 68-letniego woźnicę, który wracał do domu zaprzęgiem konnym.

Dolny Śląsk: Pijany woźnica przekonywał, że może jechać dalej - "koń jest trzeźwy"

Podczas rozmowy z mężczyzną policjanci wyczuli od niego woń alkoholu. Po przebadaniu alkomatem okazało się, że woźnica ma prawie 1,3 promila alkoholu w organizmie. 68-latek przyznał, że godzinę wcześniej pił wysokoprocentowy alkohol.

Woźnica twierdził jednak, że może jechać dalej, ponieważ koń jest trzeźwy i zna drogę do domu. Policjantów nie przekonała ta argumentacja: mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych. Koń został przekazany pod opiekę osoby wskazanej przez 68-latka.

Więcej o:
Komentarze (84)
Pijany woźnica: "Koń jest trzeźwy i zna drogę do domu". Nie przekonało to policjantów na Dolnym Śląsku
Zaloguj się
  • lubiedobrze

    Oceniono 34 razy 30

    Gdyby miał choinki mógłby ich spłacić. Widziałem w filmie, że to taka świecka tradycja. A przecież rząd mamy odwołujący się do tradycji.

  • balajanek

    Oceniono 27 razy 27

    "... koń zna drogę do domu, dlatego może jechać dalej. Funkcjonariusze ukarali go jednak mandatem."
    Koń zarabia niewiele to i mandacik był niewielki.

  • norbertswiderek

    Oceniono 22 razy 22

    Rodzinna anegdotka, jeszcze z czasów przedwojennych.
    Na cotygodniowy targ zazwyczaj jeździł pradziadek. Sprzedał co miał sprzedać, Kupił co miał kupić i wracał do domu... Aż któregoś razu dziadek zaniemógł więc chcąc-niechcąc babcia zaprzęgła konia i sama pojechała. Po załatwieniu interesów zacięła konia batem, ten grzecznie ruszył prosto do... gospody. Tam odczekał chwilę i ruszył do domu...

  • czesiu.wisniak

    Oceniono 25 razy 21

    - No co? Powąchajcie, powąchajcie! Co? Koń jest pijany! Tak?
    - Koń? To ona, małe piwko wypiła, jak rany. No, pół piwka! W poniedziałek idzie na odwykówę, wszyje sobie, będzie miała spokój...
    - Słuchajcie...
    - Władzy bym nie kłamał!
    - Tak... Ten wasz koń, czy też wasza ona... nie dość, że pijana to jeszcze brudna!
    - To, to fakt! Jest trochę fleja. Nie zawsze się umyje po robocie. Tu pan władza ma absolutnie rację!
    - Tak? No jak wy myślicie? Co ja wam mogę powiedzieć, co?
    - Że pan nam proponuje mandat w wysokości sto złotych...
    - Wy mówicie sto złotych? Zgoda. Ja wam mówię drugie sto, czyli razem dwieście.

  • bigfisher

    Oceniono 25 razy 21

    Tylko trzeźwy kierowca może prowadzić, powinni więc posadzić konia na koźle a woźnicę zaprząc do dyszla, żeby ciągnął wóz.

  • 1627cd1410

    Oceniono 20 razy 20

    zaczarowana dorożka.. zaczarowany dorożkarz.. zaczarowany koń..

  • bogdan_mowi_bankowy

    Oceniono 18 razy 18

    Włączył autokoniopilot.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX