Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz o zmianie prawa przez PiS. Jest im wdzięczna

- Ja nic nie robię, co jest ponad prawem - tłumaczyła w Polsacie Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz, była żona Kazimierza Marcinkiewicza, broniąc się przed insynuacjami, że jest mściwa. Walcząca z eksmężem o pieniądze kobieta pochwaliła też zmianę przepisów o alimentach, wprowadzoną za rządów PiS.

- Obecny rząd pozwolił na to, żeby po trzech miesiącach niepłacenia alimentów można składać sprawę na policję i prokuraturę - mówiła Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz. Zapewne miała na myśli wprowadzoną w 2017 zasadę, że jeśli ktoś zalega ze płaceniem alimentów trzy miesiące, może zostać ukarany nawet pozbawieniem wolności. Wcześniej alimenciarz, żeby trafić za kratki, musiał "uporczywie" uchylać się od płacenia alimentów, więc w praktyce wystarczało, że przelał pieniądze raz na jakiś czas. 

- Zmieniono przepisy, jest pani wdzięczna? - pytała Izabelę Olchowicz-Marcinkiewicz prowadząca program "Skandaliści" w Polsat News Agnieszka Gozdyra.

Ja myślę, że tak. Myślę, że to jest tak. Bo to jest rzeczywiście przyprowadzanie kogoś do odpowiedzialności

- stwierdziła była żona Kazimierza Marcinkiewicza.

Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz mówiła też w programie o dzieciństwie i o tym, że była adoptowana - czytaj więcej na Plotek.pl >>>

Kazimierz Marcinkiewicz: wytrzymałem małżeństwo, to wytrzymam więzienie

Za uchylanie się od płacenia alimentów Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz jej były mąż stanie przed sądem. W akcie oskarżenia jest mowa o łącznie 124 tys. zł zaległości za 2,5 roku.

- Odsiedzę swoje i będę miał spokój, a dwa razy za ten sam czyn się nie karze - powiedział były premier w rozmowie z "Faktem". Kazimierz Marcinkiewicz dodał: "Wytrzymałem trzy lata małżeństwa, to wytrzymam więzienie".

Więcej o:
Komentarze (403)
Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz o zmianie prawa przez PiS. Jest im wdzięczna
Zaloguj się
  • Petrus Et Non Petrus

    Oceniono 168 razy 144

    Mówiąc krótko, kobieta może puścić faceta z torbami i to nie jest dyskryminacja ze względu na płeć. Powstaje wrażenie, jakby Pan Marcinkiewicz sam uwiódł, posiadł i zaprowadził do ślubu Izabel. Ona była bezwolnym narzędziem. Nawet nie mają dzieci, ale alimenty się należą, bo miała wypadek. Jak sama podała: źle się czuła już wsiadajac do samochodu. Potem obudziła się w szpitalu. Bóg jeden wie, czy nie był to rodzaj samookaleczenia. Kobiety toksyczne nie potrafią pozwolić swym facetom odejść podobnie jak faceci z syndromem Otella. Więc przynajmniej związała go finansowo, ukarała za odejście. Skoro ona cierpi to niech on też cierpi. Przez parę lat nie znalazła sobie pracy, nic. Jej życiem jest ściganie Marcinkiewicza i opowiadanie o tym, jak to na początku nie wychodzili z łóżka.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 113 razy 83

    Facet leniem i nierobem być "nie może". Nie może liczyć na współczucie.
    Kobieta i owszem!
    Taki sobie seksizm.

  • bobislaw.borboje

    Oceniono 84 razy 72

    Ale sobie wyeksponowała tę kończynę do kamery. Wygląda jak cyborg.

  • szmeterlok12

    Oceniono 82 razy 70

    Jeśli pani Marcinkiewicz nie może pracować to powinna postarać się o rentę inwalidzką. Jej były mąż nie ma nic wspólnego z jej niepełnosprawnością. Nie rozumiem sądu, który nakazał płacić alimenty

  • n0th

    Oceniono 84 razy 68

    Jprdl Kazek współczuje
    Gdzie ty znalazłeś takiego pasożyta

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX