Zabójstwo Pawła Adamowicza. Jest opinia biegłych ws. stanu psychicznego Stefana W., ale do uzupełnienia

Jest już opinia na temat stanu zdrowia psychicznego Stefana W., zabójcy prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - podaje Radio ZET. Prokurator po jej przeanalizowaniu uznał, że wymaga ona uzupełnienia. To od dokumentu zależy, czy W. zostanie uznany za poczytalnego w chwili zbrodni.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku ma już opinię biegłych w sprawie stanu zdrowia psychicznego zabójcy Pawła Adamowicza. To od tego dokumentu zależy, czy nożownik będzie uznawany za poczytalnego w momencie zbrodni. 

Jest opinia biegłych ws. zabójcy Pawła Adamowicza. Prokurator chce jej doprecyzowania

Treść opinii biegłych nie została podana do wiadomości publicznej. Z ustaleń reportera Radia ZET Macieja Bąka wynika, że prokurator po wstępnej analizy opinii biegłych uznał, że będzie potrzeba jej uzupełnienia. Może to sprawić, że procedura przedłuży się o kilka tygodni. Jeśli Stefan W. zostanie uznany za niepoczytalnego w chwili zbrodni, to nie będzie sadzony w procesie karnym. Po umorzeniu sprawy trafi on wówczas na leczenie do zamkniętego zakładu psychiatrycznego.

Zabójstwo Pawła Adamowicza

13 stycznia 2019 roku podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku Stefan W. wdarł się na scenę i kilkakrotnie dźgnął nożem prezydenta miasta Pawła Adamowicza. Samorządowiec, pomimo pięciogodzinnej operacji, zmarł następnego dnia. Stefan W. został zatrzymany tuż po zamachu na prezydenta Gdańska. Postawiono mu zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Nie przyznał się do winy. W chwili zabójstwa od trzech tygodni przebywał na wolności. Wcześniej odsiadywał w gdańskim zakładzie karnym wyrok 5 lat i 6 miesięcy więzienia za napady na banki. Krótko przed jego wyjściem na wolność matka Stefana W. ostrzegała, że jej syn może być niebezpieczny. Mimo to Stefan W. wyszedł na wolność.

Więcej o:
Komentarze (89)
Zabójstwo Pawła Adamowicza. Jest wstępna opinia biegłych ws. stanu psychicznego Stefana W.
Zaloguj się
  • haen2010

    Oceniono 20 razy 18

    Ten bandzior niepoczytalny? Swoje credo wrzeszczał na oczach milionów. Kwestią do wykrycia jest ktoś, który nad nim pracował i uruchomił. Oprócz Jacusia Kurskiego, oczywiście.

  • kacpi147

    Oceniono 22 razy 16

    To chyba jakiś żart. "Opinia" biegłych gotowa po prawie 10 miesiącach od zabójstwa?? Jak oni to badali?? Przesłuchiwali cały Gdańsk? I teraz jeszcze kolejne kilka miesięcy na "uzupełnienie". Kpina.

  • remo29

    Oceniono 17 razy 13

    Jeśli to będą tak kreatywni biegli, jak ci co uznali, że chytra baba z Brzeszcz jechała po pierogi 50 km/h i skasowała limuzynę po 30 metrach hamowania, to orzekną, że morderca jako jedyny we więźniu oglądał TVN, którego nie było na żadnym innym telewizorze.

  • pablo_spear

    Oceniono 25 razy 13

    Pisiory chca swojego przed kara uchronic. Ale po co tyle zachodu jak notariusz Adrian moze w kazdej chwili podpisac ulaskawienie!

  • nieotake

    Oceniono 14 razy 12

    A czy prokuratura raczyła już może wziąć pod lupę, jak to możliwe, że pospolity kryminalista tuż po kilkuletniej odsiadce i to rzekomo chory psychicznie zdołał tak perfekcyjnie zaplanować i przeprowadzić spektakularny mord na najbardziej znienawidzonym przez rządzącą kościelno-pisowską mafię samorządowcu w najbardziej znienawidzonym mieście podczas kulminacyjnego momentu najbardziej znienawidzonej imprezy charytatywnej organizowanej przez najbardziej znienawidzonego społecznika w taki sposób, że w niejednej jednostce komandosów pewnie pokazują to nagranie jako materiał szkoleniowy, jak fachowo likwiduje się wroga przy użyciu noża szturmowego?
    Stefan Wilmont ewidentnie wiedział dokładnie, po co wszedł na scenę i odegrał swoją rolę, czyli wykonał zleconą mokrą robotę, z idealnym timingiem!

    >Sposób w jaki dokonana została ta zbrodnia jest jak podpis z pieczątką firmową. Tu nie chodzi o zadanie śmierci, bo przecież to można zrobić na tysiąc sposobów i jeszcze pozostać anonimowym, nie dać się złapać. Przynajmniej nie na gorącym uczynku.
    To jest śmierć zadana publicznie, na oczach tysięcy ludzi, przy użyciu techniki i wyszkolenia prezentowanych przez elitarnych żołnierzy służb specjalnych. Więcej czasu zajęło wygłaszanie manifestu niż samo morderstwo z premedytacją.
    Ten mord to jest przede wszystkim bardzo wyrafinowany, perwersyjny sposób komunikacji.<

  • wroclawianka9

    Oceniono 9 razy 9

    Cóż z tego, że będzie uznany za chorego? Zabójca Prezydenta Narutowicza był chorym psychicznie malarzem, ale był też przykładem drastycznej fobii antysemickiej, którą w 1922r. zawdzięczaliśmy narodowym radykałom. Pierwszego prezydenta, poparli w wyborach między innymi, posłowie Zjednoczenia Posłów Narodowości Żydowskiej - 10 mandatów w Sejmie. Dla fanatyków prawicy, było to obrazą "godności Polaka" :))) Po zatrzymaniu, morderca mówił że: "Prezydent został wybrany za żydowskie pieniądze" i byłoby to "zwycięstwo Judeo-Polski". Morderca z Gdańska też jasno powiedział o swoich inspiracjach i motywach.

  • 1627cd1410

    Oceniono 11 razy 9

    to jawne krycie Stefana W..

  • nieotake

    Oceniono 14 razy 8

    Stefan Wilmont wykazuje się ogromnym zaufaniem do obecnej władzy - „Tylko Ziobro może mnie uratować" oznajmił tuż po aresztowaniu, jak dziecko ufa bowiem, że mafiozi to ludzie honoru, którzy dotrzymują umów.
    Tylko czy wzorem nieco mniej łatwowiernego Marka Falenty zaopatrzył się w jakaś polisę na życie, deponując np. w tzw. dobrych rękach nagrania, na których Matołusz Kornelowicz obficie dzieli się swym bogatym doświadczeniem i know-how w wyłudzaniu kredytów na słupy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX