Kołobrzeg. 69-letni emeryt skazany za zjedzenie cukierka. Prokuratura: Rażąco niesprawiedliwy wyrok

W sprawie 69-letniego Romana Wawrzyniaka ze Szczecina, który w lipcu w jednym z marketów zjadł cukierka wartego 40 groszy, zapadł wyrok nakazowy. Sąd wymierzył mu karę ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych. Do sprawy włączyła się prokuratura, która wyrok uznała za "rażąco niesprawiedliwy".

Skazany mężczyzna jest emerytowanym marynarzem Polskiej Żeglugi Morskiej. W lipcu udał się na zakupy do Kołobrzegu. Tam, w jednym z samoobsługowych sklepów, sprzedawane na wagę były śliwki w czekoladzie. Roman Wawrzyniak zjadł cukierka, bo, jak tłumaczył w rozmowie z TVN24, chciał ich spróbować przed kupnem.

W sprawie mężczyzny zapadł wyrok nakazowy

Po odejściu od kasy, na zaplecze zaprowadzili go ochroniarze. Kazali mu opróżnić torbę i kieszenie, a także sprawdzili, czy mężczyzna na pewno za wszystko zapłacił. - Potem zarzucili mi kradzież. Wezwali policję - powiedział dla TVN24. 

Emeryt miał się stawić na komendzie następnego dnia, ale ze względu na ważne badania lekarskie musiał wrócić do Szczecina, o czym telefonicznie poinformował policjantów. Więcej żadnych wezwań nie otrzymał. Dopiero tydzień temu dostał w formie listu "Wyrok nakazowy w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej" z 27 września 2019 roku. Art. 500 Kodeksu postępowania karnego mówi, że wyrok nakazowy może być wydany w niektórych prostych sprawach, za które grozi niska kara: nagana, grzywna lub ograniczenie wolności. W takim przypadku wina oskarżonego nie może budzić wątpliwości. Wyrok wydawany jest bez rozprawy. 

Jak podaje TVN24, w wyroku mężczyzny znalazła się informacja, że "dokonał kradzieży 1 sztuki cukierka śliwka w czekoladzie o łącznej wartości 0,40 zł (...) tj. o czyn z artykułu 119, paragraf 1 kodeksu wykroczeń". 

Adwokat mężczyzny: Sprawa jest absurdalna

Mecenas Dariusz Niebieszczański zaoferował emerytowi darmową pomoc w sprawie, którą uznał za absurdalną. - Moim zdaniem jedyne wytłumaczenie tej sytuacji jest takie, że wyrok został wydany automatycznie, a sędzia nawet nie przeczytał akt. Mam wątpliwości, czy doszło w ogóle do kradzieży. Zabrakło tu trochę empatii - powiedział w rozmowie z TVN24 adwokat.

Ewa Bialik, Rzecznik Prokuratury Krajowej, poinformowała, że "zapadł rażąco niesprawiedliwy wyrok nakazowy w sprawie kradzieży cukierka o wartości 40 groszy". W piątek do sprawy włączyła się prokuratura, która zaskarży wyrok sądu

Rzecznik Sądu Okręgowego w Koszalinie, który ukarał mężczyznę za kradzież cukierka, oświadczył, że wyrok nie jest surowy. - Karą, jaką przepis przewiduje, może być kara grzywny do 5 tysięcy złotych oraz kara aresztu do 30 dni. Wtedy rzeczywiście byłyby to znacznie bardziej dolegliwe rozstrzygnięcia - powiedział TVN24 Sławomir Przykucki.

Złożenie sprzeciwu wobec wyroku zapowiedział wcześniej 69-latek. 

Więcej o:
Komentarze (576)
Kołobrzeg. 69-letni emeryt skazany za zjedzenie cukierka. Prokuratura: Rażąco niesprawiedliwy wyrok
Zaloguj się
  • arreis65

    Oceniono 98 razy 74

    a pissoffski banaś za niewykazanie kamienicy w Krakowie, w której działał "dom pielgrzyma" czytaj booordel został prezesem NIK

  • fafik.laciaty

    Oceniono 78 razy 58

    Wyrok słuszny.
    Po pierwsze, co to znaczy "chciałem spróbować"? Spróbowałem, to trzeba było zapłacić. Potem na koniec miesiąca sklep ma X tysięcy straty, bo ten zjadł cukierka, ten batonika, tamten śliwkę, ten jabłko. Pracowałem, jako młody człowiek w sklepie i wiem jakie straty były z tego powodu.
    Po drugie, jak czytałem na innym portalu (finanse.wp) to nasz bohater "odruchowo" zjadł cukierka, a potem na dodatek papierek rzucił między kartony (czyli nie dość, że zjadł, to jeszcze naśmiecił), a po złapaniu zaprzeczał tym faktom. Na dodatek "nie pamięta" czy policja zaproponowała mu mandat, czy nie.

    Tak więc moim zdaniem kara słuszna, bo tu z relacji sprawcy widzę zupełny brak refleksji i uznania swej winy. Ot zabrałem cudze, zjadłem, naśmieciłem, wypierałem się tego po złapaniu no i co z tego?

  • lidkawozniak

    Oceniono 106 razy 54

    Prawda jest taka, że od różnego "próbowania cukierków" właściciel sklepu ma przy końcoworocznym remanencie 20.000 zł straty.

  • gio0102

    Oceniono 52 razy 42

    Wyrok chyba bardziej za arogancję tego faceta niż szkodę. Ale ja bym nie bronił nikogo, kto wyżera za darmo, czyli kradnie w sklepie (to to samo). Tacy - tu podpierdzielą cukierka, potem ukradnie tuje z parku (przykład przypadkowy), potem coś innego.
    Kiedyś mieliśmy kumpla, który wyżerał w supermarketach (cukierki, cole, banany), bo "walczył z systemem" ;-D, qwa, jaki to był wstyd i obciach.

  • kindofmagic

    Oceniono 49 razy 41

    Mógł powiedzieć, że dostał go od bezdomnego albo żołnierza AK, który później umarł. Jak kraść to miliony, trzeb brać przykład od rządzących i duchownych

  • zsm-5

    Oceniono 42 razy 34

    Tzw. "gó...aki" codziennie zjadają kilogramy cukierków w Biedronkach i innych marketach - wystarczy policzyć puste papierki. Im się po prostu należą - jak całemu suwerenowi.

  • outsider44

    Oceniono 50 razy 34

    Trzeba ukraść miliony. Wówczas zostaje się szanowanym obywatelem, może nawet ministrem. Za groszowe sprawy czeka nas surowa kara.

  • ps11111ps

    Oceniono 37 razy 31

    Lepiej by wyszedł jakby zamiast tego poszedł w pornobiznes jak każdy krystaliczny pisowiec.
    A jak już tak bardzo chciał kraść to powinien celować w kwoty od miliona wzwyż. I odpalać 10% na Caritas. I zapisać się do PiS.
    A tak to wyszedł na tym jak zabłocki na mydle

  • yaspiman

    Oceniono 34 razy 26

    czyli można jeść bezpłatnie cukierki w markecie, czy nie? bo sam juz nie wiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX