Kraków na mapach stał się "zieloną wyspą" wśród smogu. W rzeczywistości problem wciąż jest realny

Media i portale społecznościowe obiegają zdjęcia map smogowych, z których wynika, że powietrze w Krakowie w porównaniu do okolicznych gmin jest o wiele czystsze. Zarówno ratusz, jak i lokalni aktywiści podkreślają jednak, że mimo tak optymistycznych informacji problem smogu w tym mieście nie został zażegnany i wciąż należy liczyć się z przekroczonymi normami.

Na początku września w Krakowie wszedł w życie całkowity zakaz palenia węglem i drewnem. Za jego złamanie grozi mandat do 500 zł lub grzywna do 5 tys. zł (jeśli mieszkaniec Krakowa mandatu nie przyjmie). W mieście można obecnie korzystać m.in. z gazu ziemnego, propan-butanu lub biogazu.

Kraków stał się "zieloną wyspą" wśród smogu. Problem jednak wciąż istnieje

Rozwiązanie zostało wprowadzone ze względu na smog, który od lat jest w mieście ogromnym problemem.

W nocy z niedzieli na poniedziałek (z 6 na 7 października) w Krakowie nastąpił pierwszy prawdziwy test nowych rozwiązań - przymrozki.

Stacja pomiarowa przy al. Krasińskiego wykazała, że stężenie pyłów PM10 o godz. 22 w niedzielę wyniosło 46,5 µg/m3, o godz. 2 w nocy w poniedziałek 53,7 µg/m3, a o godz. 6 - 51,7 µg/m3. Poziom dopuszczalny to 50 µg/m3.

Jednocześnie stężenie pyłów PM2,5 wyniosło w tych godzinach odpowiednio 24,3 µg/m3, 30 µg/m3 i 28 µg/m3. Dopuszczalny poziom PM2,5 to 25 µg/m3 (średni-roczny).

Na dobrą jakość powietrza w niedzielę wieczorem zwrócił uwagę m.in. Tomasz Borejza z Krakowskiego Alarmu Smogowego, publikując mapkę z portalu Airly.eu. "Ta duża, zielona plama to Kraków, który jest pierwszym w Polsce miastem z zakazem ogrzewania paliwami stałymi" - skomentował.

Krakowski ratusz: Jakość powietrza może się pogorszyć

Z tych wyników cieszą się krakowscy urzędnicy, choć jednocześnie studzą entuzjazm.

"Choć sezon grzewczy dopiero przed nami i mamy świadomość, że złej jakości powietrze będzie się pojawiać, to jednak już dziś widać, że nasza walka o czyste powietrze w Krakowie przynosi efekty. Po pierwszych przymrozkach nasze miasto na czujnikach jakości powietrza jest zielonym punktem" - napisał na Facebooku prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Dane ze stacji monitorowania jakości powietrza i czujników Airly są obiecujące, niemniej jednak trzeba się przygotować, że w kolejnych – szczególnie mroźnych miesiącach – stan jakości powietrza w Krakowie będzie mniej korzystny

- skomentował krakowski ratusz.

Jak to możliwe? Urzędnicy wyjaśniają, że do pojawienia się smogu może przyczynić się słaby wiatr, który uniemożliwi usunięcie zanieczyszczonego powietrza, jak również małe opady deszczu lub śniegu. W Krakowie nadal pozostaje do wymiany ok. 4 tys. pieców.

- Piece węglowe, które nie zostały wymienione, wciąż są problemem. Skala nie jest już tak ogromna, ale trzeba to jak najszybciej rozwiązać za pomocą kontroli i egzekucji przepisów - mówi portalowi Gazeta.pl Ewa Lutomska z Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Nie bez znaczenia jest przede wszystkim jednak to, co dzieje się poza granicami miasta.

Już w zeszłym roku obserwowaliśmy, że poziom zanieczyszczeń poza Krakowem znacznie odbiega od tego w mieście na niekorzyść gmin ościennych. Dziś już widać to bardzo wyraźnie na mapach, które wskazują przekroczenia norm w oparciu o czujniki komercyjne. Kraków wygląda tam jak zielona wyspa. Natomiast musimy sobie zdawać sprawę, że powietrze nie ma granic i część tych zanieczyszczeń nawiewa do Krakowa

-  podkreśla Paweł Ścigalski, pełnomocnik prezydenta ds. jakości powietrza.

- To powietrze niestety napływa do Krakowa, szczególnie widać to w godzinach nocnych. Rozwiązaniem byłaby likwidacja w okolicy wszystkich kotłów na paliwa stałe, bo jak widzimy w przypadku Krakowa, to przynosi efekt. W Małopolsce obowiązuje uchwała antysmogowa, która obliguje wszystkich mieszkańców do wymiany "kopciuchów". Mają na to czas jednak do końca 2022 r. - mówi Ewa Lutomska.

Problem doskonale obrazuje zbitka map, którą umieścił na swoim profilu Krakowski Alarm Smogowy. Widać na niej, jak w nocy z poniedziałku na wtorek stopniowo zmieniała się czystość powietrza w mieście.

"Aglomeracja ma wspólny problem. I musimy go wspólnie rozwiązać" - wskazują działacze.

Więcej o:
Komentarze (84)
Kraków na mapach stał się "zieloną wyspą" wśród smogu. W rzeczywistości problem wciąż jest realny
Zaloguj się
  • baca124

    Oceniono 14 razy 12

    Puszcza odetchnęła ale inne lasy NIE. Spójrzcie na drogi to zobaczycie jak 1000-ce TIR-ów w całej Polsce wozi ścięte drewno na sprzedaż. Typowo-rabunkowa PiS-owska gospodarka leśna.

  • okazja

    Oceniono 12 razy 12

    doskonala wiadomosc
    zasmrodzona warszawa czeka na podobne posuniecie z utesknieniem i nadzieja na gleboki oddech od ktorego oczy na wierzch nie wyjda

  • vitmik

    Oceniono 13 razy 11

    czyli k..rwa się jednak da, tylko trzeba przestrzegać procedur i nie gadać, że się nie da egzekwować prawa

    wiadomo, na zadupiach, sąsiad sąsiada, albo szwagier szwagra nie po...pie... miejscowym stróżom prawa bo to ich kuzyni albo bracia i stąd ten syf i smród

  • nicka1122

    Oceniono 7 razy 7

    Na obrzeżach Krakowa, blisko gmin ościennych, jakość powietrza wcale nie jest taka dobra. Wieczorami śmierdzi spalanym węglem, dym przywiewa z niżej położonych miejscowości. Tam trzeba podjąć konsekwentne działania, w celu ograniczenia palenia węglem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX