Pieniny. Baca dostał ataku padaczki i wpadł do ogniska. GOPR: Poparzone nawet 90 procent ciała

Grupa Podhalańska Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego udzieliła pomocy pracownikowi bacówki, który wpadł do ogniska. Wszystko wskazuje na to, że do wypadku doszło w chwili, gdy mężczyzna przechodził napad padaczkowy.

Do wypadku doszło w czwartek wieczorem w miejscowości Jaworki w Pieninach. Jak informuje GOPR, miejscowy baca, który pasł w okolicy owce, wpadł do ogniska. Ratownicy podejrzewają, że stało się to w wyniku ataku epilepsji, którego doznał mężczyzna.

Pieniny. Baca, który wpadł do ogniska, został przetransportowany śmigłowcem do szpitala

Ratownicy GOPR we współpracy z ratownikami pogotowia ratunkowego udzielili poparzonemu bacy pomocy medycznej i przetransportowali go na lądowisko. Stamtąd zabrał go śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przyleciał na miejsce zdarzenia z Krakowa. Mężczyzna ma rozległe poparzenia, które obejmują ok. 70-90 proc. jego ciała. 

"Mamy nadzieję, że dzięki fachowej pomocy w szpitalu wkrótce znowu spotkamy go w górach. Dziękujemy kolegom z Zespołu Ratownictwa Medycznego za wspólne działania" - pisze na Facebooku Grupa Podhalańska GOPR. 

Więcej o: