Na Marszu Równości mogli zginąć ludzie. Areszt dla małżeństwa, które przyniosło ładunki wybuchowe

Małżonkowie z Lublina, którzy usiłowali zakłócić przebieg sobotniego Marszu Równości, usłyszeli zarzuty nielegalnego wytwarzania i posiadania urządzeń wybuchowych. Prokuratura wnioskowała o trzy miesiące aresztu tymczasowego, sąd przychylił się do tego wniosku.

Małżeństwo z Lublina, które brało udział w nielegalnej kontrmanifestacji do sobotniego Marszu Równości, usłyszało zarzuty m.in. nielegalnego wytwarzania i posiadania urządzeń wybuchowych, które mogą sprowadzić niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób. Dwójka kontrmanifestantów przyniosła na demonstrację pojemniki z gazem, do których przymocowane były petardy.

Zatrzymanym kontrmanifestantom grozi więzienie

- Mieszkaniec Lublina oraz jego żona usłyszeli zarzuty. Składali wyjaśnienia, których treści obecnie nie ujawniamy. Sąd przychylił się do naszego wniosku i zastosował wobec podejrzanych tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy - powiedział Bartosz Frąk, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe, którego cytuje lubelska "Gazeta Wyborcza".   

Dodał, że według biegłego ładunki wybuchowe, które zatrzymano przy małżonkach, mogły być śmiertelnie niebezpieczne dla uczestników Marszu Równości i nigdy nie powinny zostać wniesione w tłum. Na szczęście para została zatrzymana około godz. 14.00, gdy Marsz Równości dopiero się rozpoczynał. 

Konstruktorom bomb domowej roboty grozi od pół roku do ośmiu lat więzienia.

Po Marszu Równości w Lublinie zatrzymano 38 osób

W ostatnią sobotę zatrzymano38 uczestników nielegalnej kontrmanifestacji, która próbowała zablokować przebieg Marszu Równości. Wśród nich było czworo nieletnich, którzy zostali wkrótce zwolnieni do domów, a także 35-latek, który zaatakował obecną na miejscu dziennikarkę portalu Oko.press. Reszta zatrzymanych usłyszała zarzuty udziału w "nielegalnym zbiegowisku" i nawoływania do przestępstw.

 

Zdecydowano się na zastosowanie dozoru policyjnego również wobec jednego mężczyzny, który był uczestnikiem Marszu Równości. Po zakończeniu demonstracji wdał się on w szarpaninę z grupką jej przeciwników. Zaatakował również policjanta, który postanowił przerwać bójkę. Jednak z racji tego, że miał cywilne ubranie, zatrzymany mężczyzna myślał, że ma do czynienia z uczestnikiem nielegalnej kontrmanifestacji i prysnął funkcjonariuszowi w twarz gazem pieprzowym.

Więcej o:
Komentarze (214)
Lublin. Na Marszu Równości mogli zginąć ludzie. Areszt dla małżeństwa, które przyniosło ładunki wybuchowe
Zaloguj się
  • bialywywiad

    Oceniono 86 razy 60

    Co trzeba mieć w tej pustej pale, żeby tak się bać garstki kolorowych ludzi idących w radosnym pochodzie, by reagować agresją?

    Na szczęście nigdy tego nie zrozumiem!

  • ar.co

    Oceniono 59 razy 41

    "zarzuty nielegalnego wytwarzania i posiadania urządzeń wybuchowych"?
    Tylko tyle? W sytuacji stworzenia masowego zagrożenia? Przecież oni te "urządzenia wybuchowe" nie tylko wytwarzali i posiadali, ale również wnieśli w miejsce publiczne, między tłumy ludzi, i najwyraźniej zamierzali użyć! Czy aby takie postępowanie to nie jest terroryzm?

  • ar.co

    Oceniono 53 razy 33

    Posiew nienawiści, zasiany przez Jędraszewskiego i podlany nawozem PiS, zaczyna wschodzić.

  • polakadam

    Oceniono 46 razy 30

    Polscy katolicy zrobili się jak afgańscy talibowie.
    Jedni i drudzy gotowi detonować bomby w imię boga.
    Katotaliban nam się zrobił w kraju ajatollacha kaczafiego.

  • szczureks

    Oceniono 52 razy 28

    Czy ma ktos jeszcze watpliwosci ze pisowcy to faszysci i terrorysci?
    Oglupieni przez wladze stali sie niebezpieczni nawet dla pisowskich scierw

  • prawdziwy_qwertyk

    Oceniono 25 razy 21

    Rycerze jedraszewskiego...

  • bartoszjanusz

    Oceniono 36 razy 20

    To jest terroryzm. Normalnie Islamista został by posadzony na całą wieczność. Ale Katoliccy terroryści są pod ochroną katolickiego państwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX