W Polsce kwitnie handel noworodkami. Tysiące kobiet rodzą na zamówienie. Ministerstwo: taki problem istnieje

W Polsce są kobiety, które rodzą dzieci tylko po to, aby na tym zarobić. Kwitnie handel noworodkami na czarnym rynku. W rozmowie z dziennikarzami TVN24 przyznaje to nawet wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Na październikowym posiedzeniu Sejmu politycy chcą zająć się uszczelnieniem przepisów.

Reporterzy TVN24 Jacek Smaruj i Monika Gawrońska-Mróz dotarli do kobiet, które biorą pieniądze za urodzenie dziecka "na zamówienie". Stawka oscyluje wokół stu tysięcy złotych.

Biologiczny ojciec i opłacona surogatka

Pół biedy, jeśli ojcem biologicznym może zostać "zamawiający". Wówczas po prostu dostarcza surogatce swoją spermę. Po urodzeniu zamówionego dziecka kobieta wskazuje biologicznego ojca, a następnie po kilku tygodniach zrzeka się praw do noworodka przed sądem cywilnym. Wtedy prawdziwa partnerka lub żona mężczyzny może zostać matką adopcyjną.

- Gdybym wiedziała wcześniej, że coś takiego można w Polsce robić, to bym nie remontowała domu po babci, tylko zdecydowałabym się dwa razy i bym kupiła gotowe mieszkanie. Będę miała kredyty spłacone i będę miała święty spokój - powiedziała reporterom jedna z kobiet, która zdecydowała się na "zamówioną" ciążę. 

Najczęściej para pragnąca dziecka płaci w gotówce całość lub większą część umówionej sumy, a resztę "spłaca" w mniejszych ratach lub wypłaca ciężarnej miesięczną "pensję", zaspokaja również wszystkie jej potrzeby w zakresie opieki medycznej.

Gdy para nie może mieć dzieci

Jeśli oboje partnerzy nie mogą mieć dzieci, sprawa jest bardziej skomplikowana. Ciężarna musi zbudować wrażenie, że to klient jest biologicznym ojcem, zgłasza to w urzędzie stanu cywilnego. Sąd zazwyczaj nie sprawdza prawdziwości jej słów. Czasami ciężarna musi zniknąć sprzed oczu świata: na przykład nagle postanawia "wyjechać do pracy za granicę". Wtedy zazwyczaj większość pieniędzy dostaje już po porodzie.

Jak podają reporterzy TVN24, tysiące par decydują się podjąć ryzyko: czy to w Polsce, czy za granicą. Adopcja jest bowiem w naszym kraju znacząco utrudniona i ciągnie się latami, zaś adopcja noworodka graniczy z cudem. In vitro zaś jest kosztowną procedurą, która nie zawsze okazuje się skuteczna.

Wiceminister: problem istnieje

Michał Wójcik w rozmowie z reporterami TVN24 przyznaje, że proceder ten może odbywać się nawet "na skalę przemysłową", bo wystarczy oświadczenie woli, by urzędnik stanu cywilnego uznał go kogoś za biologicznego ojca i umożliwił opiekę nad wskazanym dzieckiem. Zarówno politycy, jak i organizacje, takie jak fundacja "Polki mogą wszystko" zamierzają postawić kres tym praktykom. Uważają je za szkodliwe i "poniżej człowieczeństwa". Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiada kary do 5 lat pozbawienia wolności za nielegalne lub przeprowadzone z obejściem prawa adopcje dzieci.

Więcej o:
Komentarze (244)
W Polsce kwitnie handel noworodkami. Tysiące kobiet rodzą na zamówienie. Ministerstwo: taki problem istnieje
Zaloguj się
  • strach_sie_bac

    Oceniono 86 razy 74

    A to niby kutwa czemu zabraniać, bo co fiskus nie może położyć łapy na kasie, którą zarobi surogatka. Para nie może mieć dzieci, chciałaby noworodka, czy też niemowlę a o takie bardzo trudno do adopcji. Moralność zostawmy samym zainteresowanym. Czy państwo wolskie musi każdemu zaglądać do doopy? Co za chory kraj.

  • pablo_spear

    Oceniono 66 razy 60

    Jezeli ojciec biologiczny sie zgadza to gdzie tu nielegalna adopcja?

  • freud1

    Oceniono 57 razy 53

    Acha. Czyli zamiast zwalczac przyczyny (klody rzucane pod nogi przy adopcji, brak refundacji invitro itp.), nierzad bedzie zwalczac ludzi pragnacych miec potomstwo.
    Chwalmy pana! Prezesa.

  • plac.czerwony

    Oceniono 63 razy 51

    Tysiące kobiet rodzą dzieci na zamówienie - to się chyba nazywa 500+

  • the_incognito

    Oceniono 43 razy 41

    I gdzie jest problem - wszystkie strony są zadowolone, dziecko będzie szczęśliwe nawet jeśli to nie jego biologiczni rodzice, a dla nie których osób to jedyna szansa, żeby zostać rodzicem. Po co po raz kolejny państwo ma włazić z brudnymi buciorami tam, gdzie nikt go nie chce?

  • Jan Winnicki

    Oceniono 43 razy 35

    W ośrodkach i domach dziecka prowadzonych przez watykańską mafię problemu z adopcją, a właściwe kupnem noworodka nie ma problemu. Koszt nieco niższy.

  • owca888

    Oceniono 38 razy 30

    Sama bym tak zrobiła, gdybym była nie mogła mieć dzieci. Nie macie pojęciq, jaki to dramat, gdy nawet in vitro zawodzi.
    Q.WA, odpisdolcie się od naszych macic!!!! To są DOROŚLI ludzie, do cholery.
    Jeśli układ odpowiada obu stronom, to się odwalcie.

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 35 razy 29

    "wystarczy oświadczenie woli, by urzędnik stanu cywilnego uznał go kogoś za biologicznego ojca i umożliwił opiekę nad wskazanym dzieckiem"

    No i co w tym złego? Dziecko ma ojca, który uznaje je za swoje. KAŻDE inne rozwiązanie jest GORSZE.

  • pierwsze_all

    Oceniono 27 razy 27

    Handel "kwitnie" i "na skalę przemysłową" - a w całym artykule ani jednej liczby, choćby bardzo zgrubnie oszacowanej ILE takich przypadków się zdarzyło albo mogło zdarzyć w Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX