Wypadek na autostradzie A1. Pasażerowie malucha zostali ranni. Na miejscu lądowały helikoptery LPR

Na autostradzie A1 w pobliżu węzła Woźniki niedaleko Częstochowy doszło do poważnego wypadku samochodowego. Zderzyły się tam samochód dostawczy marki Peugeot oraz fiat 126p, czyli tzw. maluch. Na miejscu wypadku lądowały dwa helikoptery LPR.

Do wypadku na autostradzie A1 doszło w środę 11 września ok. godziny 13:30. Jak informuje Ochotnicza Straż Pożarna Woźniki, był to pierwszy wypadek na nowo otwartym odcinku autostrady. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że w rejonie węzła Woźniki kierowca samochodu dostawczego marki Peugeot najechał na tył malucha.

Wypadek na A1 koło węzła Woźniki. Kierowcy utworzyli korytarz życia

W wyniku wypadku na autostradzie A1 zostały ranne dwie osoby podróżujące małym fiatem. Na miejsce zdarzenia przyleciały dwa helikoptery Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, które zabrały poszkodowanych do szpitala. Na miejscu pracowała także straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe. Aby ułatwić służbom dojazd do ofiar, kierowcy utworzyli tzw. korytarz życia. "Dziękujemy kierowcom za wzorową postawę i pozwolenie na sprawne dotarcie służb na miejsce zdarzenia" - pisze na Facebooku Ochotnicza Straż Pożarna Woźniki. 

Jak informuje tvn24.pl, zablokowano ruch samochodowy w obu kierunkach - zarówno do Gliwic, jak i do Częstochowy. Policja kierowała pojazdy przez Woźniki, na drogę krajową numer 1

Więcej o:
Komentarze (107)
Wypadek na autostradzie A1. Pasażerowie malucha zostali ranni. Na miejscu lądowały helikoptery LPR
Zaloguj się
  • alexcomp

    Oceniono 38 razy 36

    Maluszek był w pięknym stanie. Sądząc po felgach i zderzakach, był to wczesny model pewnie jeszcze z lat siedemdziesiątych. Szkoda oldtimera. Ludzi oczywiście przede wszystkim szkoda, ale nad tym zabytkiem techniki też warto się pochylić.

  • alfred.ziemniak

    Oceniono 27 razy 25

    W telefon się gapił? Co z tym zrobić? Co chwile widać bydlaka zaglądającego na smatrfona.

  • nadszyszkownik_szechter

    Oceniono 16 razy 12

    Ładny klasyk. Na "cytrynkach".

  • 6drabin

    Oceniono 11 razy 11

    To nie bardzo było zderzenie, tylko klasyczne najechanie z tyłu przez nieuważnego kierowcę busa.
    Zepsuli klasyka.
    :-(

  • qcleszek1

    Oceniono 11 razy 11

    Według mnie to nie zderzenie to dostawczak najechał na malucha . Maluch jechał ile fabryka dała , a kierowca dostawczaka nie wiedział ile dała .

  • remo29

    Oceniono 13 razy 11

    Złośliwi mówili, że strefa zgniotu kończy się na silniku. Szach-mat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX