Poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka. Jezioro Kisajno przeczesuje Grupa Specjalna Płetwonurków RP

To już czwarty dzień poszukiwań producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka. W niedzielę 18 sierpnia 39-latek wypadł z motorówki na jeziorze Kisajno koło Giżycka. Do akcji poszukiwawczej dołączyła Grupa Specjalna Płetwonurków RP.

Grupa Specjalna Płetwonurków RP składa się z najbardziej doświadczonych ekspertów w poszukiwaniach ofiar utonięć. Jej członkowie zasłynęli m.in udziałem w akcji poszukiwawczej 26-letniej Ewy Tylman z Poznania. Kobieta utonęła w Warcie w 2016 roku. Jej ciało znaleziono 12 kilometrów od miejsca zdarzenia.

Grupa Specjalna Płetwonurków przeszukuje "setki tysięcy metrów kwadratowych areału"

We wtorkowej rozmowie dla portalu radio5.com.pl członek Grupy Specjalnej Płetwonurków RP Maciej Rokus poinformował, że do akcji poszukiwawczej zaangażowano 10 osób - trzy spośród nich zajmują się badaniami hydrograficznymi, mającymi na celu ujawnienie ciała człowieka, pozostałe siedem to nurkowie, którzy weryfikują obiekty znajdujące się pod wodą. 

– Działania w Giżycku są trudne, ponieważ nie wiadomo, w którym miejscu 39-latek mógł wpaść do wody (...) Staramy się jak najdokładniej sprawdzić i zweryfikować te wszystkie miejsca, które sobie założyliśmy. To są setki tysięcy metrów kwadratowych areału - powiedział Maciej Rokus.

Specjalista przyznał także, że jezioro Kisajno jest trudne do przeszukania ze względu na rosnące w nim rośliny oraz występujące tam liczne płycizny.

Nieoficjalnie: rodzina Piotra Woźniaka-Staraka wynajęła grupę nurków

Przypomnijmy, że w akcji poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka biorą udział policjanci, strażacy, a także żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, którzy przeczesywali brzeg jeziora Kisajno. Jak informuje "Wirtualna Polska", z nieoficjalnych doniesień wynika, że w poszukiwaniach producenta filmowego bierze udział także grupa nurków z firmy BalticTech. Poszukiwania miała zlecić rodzina Piotra Woźniaka-Staraka.

Więcej o:
Komentarze (374)
Poszukiwania Piotra Woźniaka-Staraka. Jezioro Kisajno przeczesuje Grupa Specjalna Płetwonurków RP
Zaloguj się
  • onduma

    Oceniono 54 razy 48

    Mnie z tego interesuje tylko dlaczego brzegi jeziora w obrebie posadlosci sa ogodzone ? Oligarchow nie obowiazuje prawo ?

  • spyderman2

    Oceniono 56 razy 46

    biedaka by tak nie szukali.
    oni postawili płot od jeziora łamiąc prawo, pływali nocami lamiąc prawo, pływali pod wpływem łamiąc prawo, pływali bez kapoków łamiąc prawo itd.
    sam oddał się w ręce kostuchy ale życie miał naprawdę klawe. nieuszanował

  • antyczerwony123

    Oceniono 57 razy 41

    no coz, mieszkancy okolicznych wiosek wcale sie nie martwia, ze Starak zaginal. Jego wojaze po jeziorze wygladaly tak: najpierw jedzie jasnie pan panicz a zanim na jednej czasem dwoch motorowkach jego swita: goryle i inni od podcierania bogatego dupska. Halas niesamowity. Teraz bedzie spokojnie. Jak starak wyplynie, to i smiglowce przestana latac.

    Kto mieszkal nad tym jeziorem ten wie, co ja mowie.

  • srul_szmul_bajtelman_hajfa

    Oceniono 43 razy 33

    .
    Wszyscy normalni przypinają sobie linkę stopu do nadgarstka. Natychmiast. Ona odcina zapłon na wypadek.
    .
    Podobnie z kapokiem.
    Urodziłem się nad Wisłą, pływam jak ryba, ale na łódce zawsze mam kapok, ubogi ale jednak. 5 kg wyporności dla mnie wystarczy.
    .
    Nie kozaczę na wodzie.

    Za dużo widziałem.
    Nachlany, napalony na babę i bogaty.
    Na wodzie czy w powierzu musi umrzeć.
    .

  • srul_szmul_bajtelman_hajfa

    Oceniono 34 razy 30

    .
    Łódka przy skręcie to śmierć w oczach dla sternika za burtą.
    Bo wraca w to samo miejsce i mieli na kawałki wszystko co w wodzie.
    .
    To nie kierownica samochodu która wraca do pozycji prosto.
    Jak w prawo to w prawo, cały czas, i podobnie z gazem, ten nie ''sprężynuje '', jak w aucie, jak full to full.
    .
    No i wychodzi co wychodzi.
    A amatorom motorowodniakom dalej się coś wydaje.
    .

  • szczurzec1

    Oceniono 45 razy 27

    O żesz qrwa, WOT, policja, strażacy - szkoda że nie ma tam jeszcze marines, GROM-u, ratowników górniczych i specnazu. Każdego tak by szukano, czy tylko miliarderowicza? A swoją drogą qrwich synów którzy pływają nocą motorówką po Mazurach ( i to z taką prędkością że się wywracają przy skręcie) należało by topić. Ten załatwił sprawę sam. Jak napuchnie od gazów gnilnych to sam wypłynie, wystarczy troszkę poczekać...

  • krioprezerwacja

    Oceniono 40 razy 24

    Do urzędników PiS: proszę się nie pojawiać na moim podwórku na Mazurach nad jeziorem jak 2 lata temu co kazaliście GRODZENIA DO JEZIORA USUWAĆ. Jak Staraki, Kulczyki, i inne UBeckie posiadłości nad jeziorami będą przestrzegać prawa i NIE BĘDĄ PŁOTÓW STAWIAĆ to i ja nie będę. Koniec i kropka!

  • gosford

    Oceniono 41 razy 21

    Jaśnie panicz i kelnereczka w środku nocy na motorówce a prawowita małżonka z rodzicami w nieodległym domu ! No i odprawieni ochroniarze! Komu współczuć? Chyba tylko ochroniarzom !

  • oksa123

    Oceniono 20 razy 20

    Jeśli nie miał założonej zrywki (OBOWIĄZKOWA! w przypadku wypadnięcia zatrzymuje motorówkę) to niestety przyczynił się nie tylko do swojego zaginięcia, ale i stworzył realne zagrożenie w żegludze śródlądowej. Naraził na bezpośrednie niebezpieczeństwo pasażerkę i potencjalnie innych. To nie hejt tylko elementarne zasady bezpieczeństwa. Nie masz kapoka to jesteś potencjalnym samobójcą. Nie zkaladasz zrywki to jesteś potencjalnym zabójcą. Cała sytuacja wygląda w miarę klarownie. To tak jakby Ferrari (czy innym Porczhe) jeździć nocą po mazurkich leśnych szutrach bez sprawnych hamulców. Szkoda czlowieka, dobrze że jego pojazd nikogo postronnego nie staranował. I tyle w temacie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX