Zaginięcie Piotra Woźniaka-Staraka na jeziorze Kisajno. Dotychczasowe ustalenia

Piotr Woźniak-Starak jest poszukiwany przez policję i ratowników wodnych od niedzieli. Kilkudniowa akcja na razie nie przyniosła żadnego przełomu. Policja zapewnia jednak, że poszukiwania 39-latka będą prowadzone do skutku.

Piotr Woźniak-Starak zaginął w nocy z soboty na niedzielę 18 sierpnia. Mężczyzna miał wypaść z motorówki podczas wykonywania skrętu na jeziorze Kisajno na Mazurach. W chwili wypadku razem z nim przebywała 27-letnia kobieta, która o własnych siłach wydostała się z wody. Policja zjawiła się na miejscu po godzinie czwartej rano.

Zaginięcie Piotra Woźniaka-Staraka na jeziorze Kisajno - dotychczasowe ustalenia mediów

Z najnowszych informacji dziennikarzy Radia ZET wynika, że policja mogła otrzymać zgłoszenie o poruszającej się bez nadzoru motorówce już około drugiej w nocy. Tak twierdzi jeden ze świadków zdarzenia, według którego łódka kręciła się w kółko i wyglądała, jakby nikt jej nie kontrolował. Mężczyźni mieli dwukrotnie dzwonić pod numer alarmowy 112. Dopiero przed świtem na miejscu pojawili się wzywani funkcjonariusze.

Nie są to jednak jedyne informacje, które wychodzą na jaw na kilka dni po zaginięciu producenta filmowego. Jedną z nich jest kwestia osobistej ochrony 39-latka. Piotr Woźniak-Starak około godziny 23 miał odesłać z dyżuru swoich ochroniarzy. Mężczyźni czekali na niego w posiadłości rodziny Staraków, skąd monitorowali telefon producenta. Podczas wypadku urządzenie zostało na łodzi, skąd nieustannie emitowało sygnał. To właśnie dlatego ochrona myślała, że wszystko jest w porządku. 

Kolejne pytania dotyczą 27-latki, z którą przebywał producent. Dziennikarze "Super Expressu" twierdzą, że kobieta, która była na motorówce w chwili wypadku, pracowała jako kelnerka w restauracji niedaleko posiadłości Staraków. Kobieta, która na co dzień mieszka w Łodzi, została znaleziona przy brzegu jeziora nad ranem. Nie mogła poinformować nikogo o wypadku, ponieważ nie miała przy sobie telefonu. 27-latka zeznała, że do brzegu płynęła około 100 metrów, a osoba, z którą była na motorówce, nie miała założonej kamizelki ratunkowej. 

Dotychczas pojawiało się także sporo niesprawdzonych informacji. Jedną z nich było to, że producent pływał na motorówce ze złamaną nogą i założonym gipsem. Na zdjęciach opublikowanych przez jego żonę Agnieszkę Woźniak-Starak widać jednak, że już w sierpniu producent nie cierpiał na żadne dolegliwości. Kolejną nieprawdziwą informacją było to, że Piotr Woźniak-Starak nie potrafi pływać. 

Czwartego dnia poszukiwań Prokuratura Rejonowa w Giżycku poinformowała o rozpoczęciu śledztwa w sprawie spowodowania wypadku w ruchu wodnym z prawdopodobnym skutkiem śmiertelnym. Ze względu na dobro prowadzonego dochodzenia prokuratura nie podaje informacji o szczegółach zdarzenia ani nie ujawnia dowodów znajdujących się w aktach sprawy. Piotr Woźniak-Starak poszukiwany jest przez jednostki policyjnych wodniaków, straż pożarną, ratowników MOPR i WOPR z Gdyni oraz żołnierzy WOT. Jezioro przeszukiwane jest przy pomocy specjalistycznych sonarów, robota i dronów. 

Więcej o: