Kujawsko-pomorskie. 17-latek zginął w trakcie zbioru pomidorów. Wpadł pod koła przyczepy

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wypadku, do którego doszło w piątek w miejscowości Olganowo w gminie Choceń (woj. kujawsko-pomorskie). 17-latek wpadł pod koła przyczepy w trakcie prac polowych przy zbiorze pomidorów. Reanimacja nie przyniosła skutku.

17-latek z Włocławka zginął w piątek w wypadku, do którego doszło w miejscowości Olganowo w gminie Choceń (powiat włocławski, woj. kujawsko-pomorskie). Chłopak uczestniczył w pracach polowych przy zbiorze pomidorów.

Jak podaje "Gazeta Pomorska", 17-latek stał na jednej z dwóch przyczep ciągnika. W pewnym momencie spadł i znalazł się pod kołami drugiej przyczepy.

"Na miejscu pojawiło się pogotowie ratunkowe. Niestety pomimo reanimacji nastolatek zmarł. Policjanci i biegli pod nadzorem prokuratora przeprowadzili oględziny" - informuje w komunikacie Komenda Miejska Policji we Włocławku.

59-letni kierowca ciągnika był trzeźwy. Nie miał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, jednak poza drogą publiczną, gdzie doszło do tragedii, takie uprawnienia nie są wymagane.

W takich sytuacjach ważna jest szybka reakcja pogotowia. W szybkim dotarciu służb na miejsce może pomóc korytarz ratunkowy:

Więcej o:
Komentarze (74)
Kujawsko-pomorskie. 17-latek zginął w trakcie zbioru pomidorów. Wpadł pod koła przyczepy
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 41 razy 31

    Większość mojego dzieciństwa to wieś. Ile się nasłuchaliśmy z rodzeństwem. Nie podchodź do krowy zbyt blisko, konia i nie właź pod traktor. Babcia była mądra. A na wozie trzeba było tyłek posadzić dwa metry poniżej kłonicy. Żadnych stójek. Szkoda chłopaka i rodzinie współczuję bardzo.

  • banan125

    Oceniono 16 razy 14

    Jako dziecko na wakacjach, od 5 roku życia byłem regularnie sadzany na balu-poprzeczce wielkiej sieczkarni na 4 konie (2x2) - tam było zrobione specjalne siedzenie z pasami do przypięcia za końmi, które były spokojne. To było rewelacyjne rozwiązanie mojej Babci ! bo byłem w 100% pod kontrolą - w przeciwnym razie - trudno mnie było znaleźć i sprawdzać co robię. Do tego był jeszcze ciągnik Lanz Bulldog i mnóstwo maszyn, 40świń i 20 krów, i z 200 kur ... nie było prądu do lat 70-tych, a woda ze studni do lat 80-tych. Wokół duże pola i lasy... to było DZIECIŃSTWO !

  • lukibb

    Oceniono 35 razy 11

    Żeby legalnie roznosić ulotki, trzeba mieć skończone 16 lat.
    Co roku w trakcie prac na roli śmieć ponosi kilkunastu dzieciaków poniżej tego wieku, a kilkudziesięciu zostaje kalekami.
    Zatrudnienie młodocianego (poniżej 18 lat) wiąże się z restrykcyjnymi wymaganiami BHP, tylko nie w rolnictwie.
    Pytanie, co robi Rzecznik Praw Dziecka?

  • zerozer52

    Oceniono 10 razy 10

    Szkoda dzieciaka.

  • nennane

    Oceniono 14 razy 8

    Straszne.

  • Jerzy Barański

    Oceniono 13 razy 5

    Na wsi trzeba ciężko pracować i dotyczy to wszystkich członków rodziny, młodsi pulnują rodzeństwo , starsi pracują w gospodarsrwie. Jak się wychowało w kobylej dupie to ciężko zrozumieć taką sytuację.

  • lactum

    Oceniono 4 razy 4

    Stal na przyczepie, bez tzw. trzymanki a kierowca ciagnika na to nie zareagowal.

  • ochujek

    Oceniono 8 razy 4

    Mnie ominęło "mechaniczne" zbieranie pomidorów. W gospodarstwie 12 ha były 3 konie. Nie było elektryczności, studnia na korbę. No i zimy z zaspami powyżej płotów. Parę razy spadłem z fury wyładowanej snopkami czy sianem. Okolica pagórkowata, zjeżdżanie wozem konnym, wyładowanym było sztuką. Na szczęście do kościoła było daleko a proboszcz kawał skurczybyka. Wyszło na zdrowie.

  • dante_waw

    Oceniono 14 razy 2

    Dziecko zginelo na wsi podczas prac polowych..... NIEBYWALE??!!

    To chyba nie w Polsce... przeciez tutejsi chlopi dostali niekonstytucyjny przywilej zatrudniania pracownikow ponizej stawki minimalnej, nie wspominajac o doplatach ....

    Jeszcze im malo i musza dzieciaki zatrudniac????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX