Kamil Durczok nie trafi do aresztu, ale sąd zwiększył kaucję. Dziennikarz musi wpłacić 100 tys. złotych

Kamil Durczok, który podejrzany jest o jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie bezpośredniego ryzyka katastrofy w ruchu lądowym, nie trafi do aresztu - tak zdecydował Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim.

Sąd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim negatywnie ustosunkował się do zażalenia prokuratury rejonowej na decyzję sądu rejonowego, który zdecydował, że Kamil Durczok nie trafi do aresztu tymczasowego. Oznacza to, że dziennikarz, któremu postawiono dwa zarzuty - prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania bezpośredniego ryzyka katastrofy w ruchu lądowym - będzie oczekiwał na proces na wolności.

Jak zaznacza TVN 24, prokuratorzy pracujący nad sprawą nie zgadzają się z decyzją sądu. Według nich wobec Kamila Durczoka, któremu grozi do 12 lat więzienia, powinien być zastosowany najsurowszy środek zapobiegawczy.

Jednocześnie zwiększono wysokość poręczenia majątkowego, które musi wpłacić dziennikarz - z 15 tys. wzrosło ono do 100 tys. złotych. Nadal obowiązują również inne środki zapobiegawcze - dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.

Decyzja sądu okręgowego jest ostateczna.

Kamil Durczok jechał samochodem po pijanemu

Dziennikarz w piątek 26 lipca najechał na pachołki oddzielające pasy ruchu drogowego na nieskończonej jeszcze drodze pod Piotrkowem Trybunalskim. Jeden z pachołków wyleciał w powietrze i uderzył w auto nadjeżdżające z naprzeciwka. Nikt nie ucierpiał, ale badanie alkomatem wykazało, że dziennikarz miał 2,6 promila alkoholu we krwi. Zanim Kamil Durczok doprowadził do kolizji, miał przejechać 370 km.

Zostały mu postawione dwa zarzuty, jednak przyznał się tylko do jednego - jazdy pod wpływem alkoholu.

Więcej o:
Komentarze (319)
Kamil Durczok nie trafi do aresztu, ale sąd zwiększył kaucję. Dziennikarz musi wpłacić 100 tys. złotych
Zaloguj się
  • marykownow

    Oceniono 31 razy 19

    Przeraża mnie zawsze, że Polacy nie rozumieją, że chodzi o czas przed procesem sądowym. To w procesie orzeka się karę. A wcześniej na wszelki wypadek trzyma się w więzieniach tych, którzy mogliby uciec za granicę, mataczyć, mordować świadków. Potem po procesie ten czas spędzony w więzieniu wcześniej liczy się im do wyroku.

  • this.man

    Oceniono 25 razy 15

    Po co stosować w stosunku do Durczoka areszt tymczasowy? Wina jest bezsporna, doskonale udokumentowana, Durczok się przyznał, możliwości mataczenia praktycznie nie ma, prawdopodobieństwo popełnienia kolejnego takiego samego przestępstwa nikła, zabezpieczenie majątkowe wystarczająco wysokie żeby zniechęcić oskarżonego do złamania środków zapobiegawczych. Więc po jaką cholerę go aresztować i do procesu utrzymywać za pieniądze podatników?

  • zmichalg1

    Oceniono 28 razy 14

    Dla porównania:
    Katolicki biskup Piotr Jarecki w 2016 roku, mając 2,6 promila skasował latarnię, aczkolwiek bez ofiar i większych strat.
    Wyrok: 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata, 2400 zł grzywny, 4000 zł wpłaty na fundusz pomocy postpenitencjarnej i 4 lata zakazu prowadzenia (źródło: Wikipedia).
    Czym się to różni od sprawy Durczoka? Niczym, więc dlaczego Durczok miałby iść do aresztu?

  • super_benek

    Oceniono 23 razy 11

    A pan Najsztub został UNIEWINNIONY przez sąd w Piasecznie. Pan Najsztub jechał bez uprawnień, auto bez przeglądu technicznego, staruszkę potrącił na pasach!!! Brawo sąd!!!

  • pisowski_niedouk

    Oceniono 23 razy 7

    Trzeba być prawnikiem w rodzaju andrzeja du.y czyli ignorantem prawnym, żeby za jazde po pijanemu, osadzać w areszcie i stawiać najcięższy drogowy zarzut. Co w takim razie z pijanymi kierowcami autobusów wiozących ludzi? To oni stwarzają mniejsze zagrożenie od pijanego Durczoka osobówką? PS. jestem za przykładnym karaniem nie tylko pijaków ale i piratów drogowych. Ale nie jestem za idiotyzmem prokuratorskich wycieraczek z nadania ziobry.

  • green_land

    Oceniono 6 razy 4

    Przejechał 370 km, czyli musiał siedzieć za kółkiem ok. 4 godzin.
    Po zatrzymaniu miał 2,6
    Wsiał do auta pijany jak szkop, czy pił w czasie jazdy??

  • talajot

    Oceniono 10 razy 4

    Jak to "podejrzany"
    Przeca jechał nachlany i się przyznał że jechał nachlany

  • darius112

    Oceniono 12 razy 4

    Bardzo ciekawy proces się szykuje. Dupczok przyznał się do pierwszego zarzutu (że prowadził po pijaku, bo jak miał się nie przyznać) ale do drugiego już nie - spowodowania bezpośredniego ryzyka katastrofy w ruchu lądowym. I to jest bardzo ciekawe. Pijany za kółkiem na drodze szybkiego ruchu twierdzi że nie stanowił zagrożenia. Z chęcią posłucham wywodów logiczno - intelektualnych jego papug. Będzie można się pośmiać. Jego los w znacznej mierze zależy od jesiennych wyborów. Jak Kacze przegrają albo nie utworzą rządu to Durczok jest uratowany. Jeżeli wygrają, to w pierwszej instancji Durczoka uniewinnią ale w drugiej sprawa zostanie przeniesiona do sądu gdzie Durczok zostanie skazany na karę bezwzględnego więzienia.

  • fymkacz69

    Oceniono 3 razy 3

    Jaki jest sens osadzania czlowieka w wiezieniu. Nikogo nie zabil i nikomu nie stala sie krzywda. Po co ma siedziec za piebiadze podatnikow. Powinien dostac bardzo wysoka kare pieniezna (np. 200.000zl) i zakaz prowadzenia auta na 5 lat i ponowny egzamin na prawo jazdy. Czy prawo przewiduje taka ewentualnosc?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX