Jezioro Mamry. Pożar motorówki na Mazurach po wybuchu lodówki. Załoga wyskoczyła za burtę

W czwartek w godzinach popołudniowych na Jeziorze Mamry doszło do groźnego wypadku. Na łodzi motorowej wybuchł pożar. Żeglarze musieli ratować się skokiem do wody.

W czwartek 1 sierpnia w godzinach popołudniowych na jeziorze Mamry zapaliła się łódź motorowa. Dwie osoby będące na pokładzie musiały ratować się skokiem do wody.

Wypadek na Mazurach. Zapaliła się motorówka na Jeziorze Mamry

Na stronie Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego udostępniono nagranie pokazujące płonącą łódkę. Niedaleko niej znajdowały się inne jednostki, które próbowały pomóc osobom, które wyskoczyły z motorówki.

Żeglarze, a następnie ratownicy MOPR, udzielili pomocy dwóm poszkodowanym osobom. Mężczyznę z niegroźnymi obrażeniami przewieziono do szpitala. Najprawdopodobniej pożar wywołany został przez wybuch lodówki gazowej.

Łódź motorowa spłonęła, a potem zatonęła. W akcji ratunkowej uczestniczyli ratownicy z dwóch jednostek MOPR, Wodnej Karetki ze Sztynortu oraz Państwowej Straży Pożarnej z Węgorzewa.

Więcej o:
Komentarze (63)
Jezioro Mamry. Pożar motorówki na Mazurach po wybuchu lodówki. Załoga wyskoczyła za burtę
Zaloguj się
  • nikt_inny

    Oceniono 17 razy 15

    Nie wiedziałem że jak pływa się na motorówce to jest się żeglarzem :)

  • von-koza

    Oceniono 10 razy 6

    >"Na łodzi motorowej wybuchł pożar. Żeglarze musieli ratować się skokiem do wody."

    Jak na motorówce - to motorowodniacy, albo po prostu załoga.
    Żeglarze to załoga jachtów żaglowych czyli potocznie żaglówek. To tak żebyście wiedzieli na przyszłość, bo ja akurat cenię sobie rzetelne dziennikarstwo.

  • ja_prostak

    Oceniono 12 razy 6

    obstawiałem, że to wina 55-cio calowego telewizora, albo zwarcie w jacuzzi

  • com4tee

    Oceniono 5 razy 5

    Redahtor ma 16 lat i jeszcze nie był na mazurach stąd omyłka że motorówka ma żagle. W imieniu redakcji przepraszamy.

  • peryskopowy liopleurodon

    Oceniono 6 razy 4

    Czytałaś Dżeśika mieliśmy szczęście jak żeglowaliśmy naszym gumowym dmuchanym kajakiem po tym jedno hektarowym rybnym stawie hodowlanym twojego ojca, nasza lodóweczka na napoje czyli piwo i wódkę się nie zapaliła

  • buggi

    Oceniono 4 razy 2

    Dawno temu na łajbach obowiązkowe były kapoki. Teraz obowiązkowo zimne pyfko. Prosto z lodówki.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX