46 ton za dużo. Inspekcja Transportu Drogowego wstrzymała transport spycharki gąsienicowej

Podkarpacka Inspekcja Transportu Drogowego oraz policja ze Stalowej Woli przeprowadziły kontrolę pojazdu, którym przewożono spycharkę gąsienicową. W jej trakcie okazało się, że pojazd ważył o 46 ton za dużo, a przewoźnik nie miał odpowiednich dokumentów.

Transport nienormatywny jest ściśle regulowany określonymi przepisami prawa. Podczas kontroli pojazdu transportującego spycharkę gąsienicową okazało się, że przewoźnik złamał wiele norm. 

Za ciężki transport, brak zezwolenia. ITD zakazała transportu spycharki gąsienicowej

Inspektorzy z podkarpackiej Inspekcji Transportu Drogowego i stalowowolskiej policji dokonali kontroli pojazdu, którego masa całkowita była przekroczona o ponad 100 procent. Zamiast maksymalnych 40, pojazd z ładunkiem ważył aż 86,5 tony. Pojazd był także o blisko 6 metrów za długi i o ponad 70 centymetrów za szeroki.Co więcej, kierowca pojazdu nie miał odpowiedniego zezwolenia - zamiast wymaganej w tym przypadku kategorii VII, mężczyzna okazał inspektorom zezwolenie kategorii V.

Funkcjonariusze ITD i policji zakazali dalszego transportu spycharki gąsienicowej. Został on wstrzymany do czasu uzyskania przez polskiego przewoźnika dokumentu właściwej kategorii. "Konsekwencją braku wymaganego zezwolenia, ale też niewłaściwego pilotowania transportu, są wszczęte przez Inspekcję dwa postępowania administracyjne zagrożone karami finansowymi" - czytamy na stronie ITD.

Więcej o:
Komentarze (119)
46 ton za dużo. Inspekcja Transportu Drogowego wstrzymała transport spycharki gąsienicowej
Zaloguj się
  • marc.pl

    Oceniono 61 razy 39

    Podkarpacie to inna cywilizacja nie mająca nic wspólnego z normalnością i zdrowym rozsądkiem.

  • tompyt

    Oceniono 57 razy 33

    Podkarpacie - to taka Białoruś, ich Łukaszenko, czyli Jarek, jest Bogiem, a seks księdza z nieletnimi jest tam w dobrym tonie. Nie dałoby się razem z Sosnowcem i Warszafą oddać ich Rosji?

  • veronicahighlander

    Oceniono 35 razy 27

    Ludzie którzy świadomie łamią przepisy dotyczące tonażu na danej drodze powinni być bezwzględnie karani i to bardzo surowo, "Janusze buiznesu" (bez urazy dla kochanych Januszy równych gości), przejazd jednego takiego kolosa przez taką drogę wywołuje zniszczenia i szkody jak przejad kilku milionów aut osobowych, droga się później sypie i wszyscy korzystają z tej zniszczonej drogi bo ktoś sobie robi biznes cudzym (społecznym) kosztem. Drogi powstają za wspólne pieniądze i są dla wszystkich a nie respektowanie znaków dotyczących tonażu to okradanie obywateli i państwa, to niszczenie wspólnego dobra

  • bostian

    Oceniono 24 razy 16

    Gdyby jechała równać teren pod budowę kościoła albo plebanii czy też odpowiedniego pomnika, to by nie było żadnych zastrzeżeń.

  • klufin

    Oceniono 8 razy 8

    a czołgi jak transportują , to zwykły spych na gąsienicach , niskopodwoziówka. Wszystko do sprawdzenia

  • olal.bana.gw

    Oceniono 15 razy 7

    Czy tam wszystko musi byc robione na polaczka-katoliczka? Dostarczyciele polish jokes. To tam powstaly okreslenia debil od urodzenia czy wymarzony kretyn. Dziwne ze pan sie ich nie wstydzi.

  • wlodzimierz.il

    Oceniono 14 razy 6

    "Zamiast maksymalnych 40, pojazd z ładunkiem ważył aż 86,5 tony. Pojazd był także o blisko 6 metrów za długi i o ponad 70 centymetrów za szeroki."

    - Zmieścisz się śmiało! - gen. Błasik.

  • walsmet

    Oceniono 16 razy 6

    Uzupełnia o brakujące dokumenty i pojedzie dalej już zgodnie z prawem. To nie ma nic wspólnego z niszczeniem dróg "Panowie mądrzy inaczej".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX