Poszukiwania 5-letniego Dawida. Brunon Hołyst: Ojcem mogło kierować pogłębione uczucie zemsty

Poszukiwania 5-letniego Dawida Żukowskiego trwają już piątą dobę. Najczarniejszy scenariusz zakłada, że chłopiec nie żyje. Pojawia się jednak pytanie, gdzie mogłoby znajdować się ciało i dlaczego zostałoby tak starannie ukryte. - Takie zachowanie byłoby wkalkulowane w pogłębione uczucie zemsty, które mogło kierować ojcem dziecka - twierdzi prof. Brunon Hołyst, specjalizujący się m.in. w kryminologii, kryminalistyce i suicydologii.

Lena Gontarek, Gazeta.pl: Co mogło się stać z poszukiwanym 5-letnim Dawidem Żukowskim?

Prof. Brunon Hołyst: Są różne warianty. Istnieje możliwość, że dziecko zostało pozbawione życia. Nie byłoby to jednak samobójstwo rozszerzone. To fałszywe określenie. Mamy ewentualnie do czynienia z zabójstwem i samobójstwem, bo dziecko nie zadecydowało o samobójstwie. Ale to niekoniecznie musi być sens słów, że matka już nigdy nie zobaczy swojego syna. Możemy to odczytywać jako informację, że chłopiec został tak ukryty, że matka go nie odnajdzie.

I gdzie mógłby zostać ukryty?

Nie wykluczam, że mógłby zostać wywieziony za granicę po uprzednim przygotowaniu dokumentów. Mógł się nim zaopiekować w Polsce ktoś z przyjaciół ojca, w zupełnie innym województwie, innym środowisku niż przypuszczamy. Jest bardzo wiele niewiadomych, bo jest mało śladów, które pozwoliłyby na jednoznaczne przyjęcie określonej wersji kryminalistycznej. To wróżenie z fusów. W tym momencie wszystkie wersje są równorzędne, do chwili gdy nie odnajdziemy chłopca. Nic nie można wykluczyć.

Co mógł chcieć osiągnąć ojciec Dawida?

To, że popełnił samobójstwo, oznacza, że chciał ukarać żonę. Chciał, aby miała ona poczucie ewentualnej winy za konflikty, które rozgrywały się między małżonkami. Jeśli faktycznie doszło do zabójstwa, możemy wywnioskować, że uczucie zemsty wobec żony było silniejsze od uczucia miłości do syna.

Co mogło kierować mężczyzną?

Jeśli doświadczył on jakichś porażek życiowych czy niepowodzeń w życiu rodzinnym, mogła wejść w grę depresja i to ona mogła spowodować, że popełnił samobójstwo. Takie zaburzenie może być na tyle silne, że popchnęłoby go do skrzywdzenia dziecka. Być może ojciec Dawida miał już tendencje do autodestrukcyjnych działań. Na to wskazywałyby doniesienia o uzależnieniu od hazardu i przemocy domowej.

Ale czy w takiej sytuacji nie chciałby, aby wszyscy jak najszybciej zobaczyli efekt jego działań, czyli odnaleźli ciało?

Jeśli założymy najgorszą wersję wydarzeń, oznaczałoby to, że ojciec bardzo dobrze ukrył ciało syna. W takim wypadku mógł chcieć, żeby nie tylko matka, ale i policja czy wojsko nie znalazły ciała chłopca, mógł chcieć im to utrudnić. Trzeba wziąć pod uwagę, że taki człowiek rozważa możliwość, żeby ciała w ogóle nie odnaleziono. Chce, żeby się o sprawie coraz więcej mówiło, żeby poszukiwania nie przyniosły rezultatu. To wszystko jest wkalkulowane w pogłębione uczucia zemsty, które mogło nim kierować.

Ale jaki mógłby mieć w tym cel?

Trudno powiedzieć. Nie ma racjonalnego sensu w zabijaniu. W tej sytuacji powinniśmy wczuć się w to, co on przeżywał. To bardzo trudne, bo nie znamy procesów psychicznych, które go doprowadziły do takich decyzji. Jemu mogło się wydawać, że takie rozwiązanie jest jak najbardziej słuszne. On nie uwzględniał ocen moralnych jego działania przez inne osoby. Uważał, że to co zrobił, było racjonalne z uwagi na jego upokarzające przeżycia czy stany psychiczne. Mógł sądzić, że to właśnie da wyraz tej zemście, której pragnął.

Co w takim razie mężczyzna mógłby zrobić z ciałem syna?

Nie wiadomo. To jednak zastanawiające, że przy tak intensywnej akcji poszukiwawczej nie można nic ustalić. Warto byłoby sprawdzić, czy zwłoki nie są ukryte w akwenie wodnym. Być może nurkowie powinni zostać zaalarmowani wcześniej, bo w wodzie jest stosunkowo łatwo ukryć ciało. To nie wymaga takiego nakładu pracy i czasu jak np. zakopanie zwłok.

Czy tak staranne ukrycie zwłok wpisywałoby się w model zachowania samobójcy, który wcześniej popełnia zabójstwo? 

Na pewno nie byłoby to wyjątkowym kazusem. Takie sytuacje się zdarzają i mają na celu utrudnienie śledztwa, aby policja nie osiągnęła żadnego rezultatu. To jakby walka z całym światem zewnętrznym. Ale zdarzają się też zachowania odwrotne, kiedy sprawca chce, aby wszyscy zobaczyli rezultat jego zemsty. Każda sprawa ma swój indywidualny rys charakterystyczny. Generalizacja nie jest wskazana, a wszelkie analogie mają określone granice logicznego rozumowania.

Prof. Brunon Hołyst - profesor nauk prawnych, specjalizujący się w zagadnieniach kryminologii, kryminalistyki, suicydologii, wiktymologii. Współtwórca Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego, prezes zarządu Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego. Zaangażowany w działalność rady konsultacyjnej Centralnego Biura Antykorupcyjnego i komitetu doradczego Komendanta Głównego Policji.

Więcej o:
Komentarze (199)
Poszukiwania 5-letniego Dawida. Brunon Hołyst: Ojcem mogło kierować pogłębione uczucie zemsty
Zaloguj się
  • megaxs

    Oceniono 40 razy 16

    Dużo się dowiedzieliśmy w stylu " na świętego Hieronima, jest deszcz, albo go nima"

  • wiceherszt

    Oceniono 25 razy 13

    Mały nie żyje. Nie wiem, skąd pan profesor wziął teorię, że dzieciak mógł "zostać ukryty" u jakichś znajomych ojca, skoro sam ojciec już nie żyje. Gdyby żył, mógłby na przykład płacić za jego ukrywanie ale tak? Nikt nie będzie ryzykował opieki nad porwanym, cudzym dzieckiem, szczególnie pięcioletnim, bo w całej Europie obowiązuje "obowiązek szkolny" i takim dzieciakiem szybko zainteresowałyby się "władze". Na Cygana też nie wygląda, więc nawet w taborze zwracałby zbyt dużą uwagę.

  • pinup

    Oceniono 23 razy 11

    Biorac skale agresji polskich mezczyzn w stosunku do kobiet i dzieci, dziwi mnie jak malo sie o tym mowi publicznie. To jest juz zjawisko spoleczne, a wszyscy chowaja glowe w piach i traktuja to jak odosobnione przypadki.

  • ppo

    Oceniono 23 razy 9

    Znam przypadek, że dla matki ważniejsze było "ukaranie" byłego męża, który ułożył sobie życie z normalną kobietą, niż wychowanie syna na porządnego człowieka. Dziecko często jest pionkiem do rozgrywek między nieodpowiedzialnymi dorosłymi.

  • fitt

    Oceniono 15 razy 7

    Przeszukują cyt. " centymetr po centymetrze" i metr wgłąb, jak w Smoleńsku
    i jeszcze na dodatek cyt. "analizują każdą informację"
    Czy po rzęsach Błaszczaka jeździ tramwaj o napędzie atomowym?

  • tubylec_ww

    Oceniono 29 razy 7

    (...) Warto byłoby sprawdzić, czy zwłoki nie są ukryte w akwenie wodnym (...)
    Czemu się ograniczać, można też sprawdzić inne akweny: lądowy, powietrzny i lodowy.

  • spyderman2

    Oceniono 31 razy 7

    to co wyprawia się w tym państwie pisu przechodzi wszelkie pojęcie. ludzie wariują, dziczeją, ceny rosną, Polacy nie dają już rady

  • kleopatra51

    Oceniono 10 razy 6

    Odebrał sobie życie, żeby ukarać żonę. Podoba mi się ta logika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX