Mama 13-letniej Ingi o strajku klimatycznym: To całkowicie jej inicjatywa. Wyszła ze strefy komfortu

13-letnia Inga niczym Greta Thunberg co piątek będzie przychodziła pod Sejm, żeby nakłonić polityków do podjęcia działań w celu ochrony klimatu. Po raz pierwszy pojawiła się tam 21 czerwca. Mimo że jej Wakacyjny Strajk Klimatyczny wielu inspiruje i pobudza do myślenia, pojawiły się także negatywne komentarze. O inicjatywie Ingi rozmawiamy z jej mamą, Patrycją Zasowską.

Lena Gontarek, Gazeta.pl: Jak chciałaby Pani odpowiedzieć wszystkim krytykującym Was osobom?

Patrycja Zasowska, mama 13-letniej Ingi: Tak naprawdę na temat negatywnych reakcji nie chciałabym się wypowiadać. Unikamy ich śledzenia. Czasem ktoś mi podeśle jakąś informację, jednak uznaję, że jest to margines, który pojawia się zawsze, o czym by się nie mówiło. Nie chcę wchodzić w retorykę tworzenia konfliktu, bo zarówno mnie, jak i Indze, bardzo zależy na tym, żeby rozmawiać ze wszystkimi, z każdą stroną, bo ochrona klimatu to temat, który powinien być ponad podziałami. Rozmowa o nim powinna być niezależna od poglądów politycznych, od tego, czy ktoś ma lewicowe czy prawicowe poglądy, bo zmiana klimatu zaszkodzi wszystkim bez wyjątku.

Czy Pani w jakiś sposób zachęcała córkę, aby podjęła taki krok?

To była całkowicie jej inicjatywa, którą zresztą bardzo mnie zaskoczyła. Inga interesuje się zmianami klimatu od jakiegoś czasu. W tym momencie właśnie kończy czytać trudną, choć popularnonaukową książkę, przez którą wielu dorosłych nie jest w stanie przebrnąć - "Nauka o klimacie". Jedyne, co ja w tej kwestii zrobiłam, to dałam jej zalążek wiedzy na ten temat. Włączyłam ją nieco w działania na rzecz klimatu, zorganizowałyśmy m.in. lekcję o klimacie w szkole z ekspertem w dziedzinie energetyki. Inga jednak czuła, że to wciąż za mało, że za mało działa.

Kiedy w takim razie pojawił się pomysł na Wakacyjny Strajk Klimatyczny?

Nieco ponad tydzień temu Inga przyszła do mnie z pomysłem, że chce usiąść tak jak Greta pod Parlamentem i zacząć taki strajk. Była bardzo przestraszona, bo nie była pewna, jak zareaguję, obawiała się, że to będzie reakcja negatywna. Okazało się, że ten pomysł chodził jej już jakiś czas po głowie. Jak się dowiedziałam, to uznałam, że muszę ją wesprzeć i zgodzić się na taki krok. Początkowo Inga chciała strajkować przez całe wakacje, do końca sierpnia, ale szybko sprawdziłam, że w sierpniu w Parlamencie jest przerwa, dlatego Inga zgodziła się skrócić strajk do końca lipca.

Jak Inga radzi sobie z zainteresowaniem mediów?

Z jednej strony bardzo się cieszy, że ta akcja przynosi taki skutek, z drugiej - jest to dla niej trudne. Inga jest dziewczynką, która absolutnie nie lubi być w centrum uwagi. To, że ona wyszła na ulice, świadczy o jej ogromnej determinacji, wyjściu ze strefy komfortu i przekroczeniu swoich barier. Nie spodziewałyśmy się, że jej krok spotka się z tak ogromnym zainteresowaniem. Gdybym wiedziała, że tak bardzo ta sprawa zainteresuje media, poważnie zastanowiłabym się nad tym, czy się na to zgodzić. I w niej, i we mnie pojawiają się więc zarówno radość, jak i obawy.

Jaki Inga ma cel?

Moja córka chciałaby sprawić, aby polscy politycy zachowali się odpowiedzialnie i podjęli działania adekwatne do sytuacji, a jesteśmy świadkami sytuacji zagrożenia. Potrzebne są działania, które będą świadczyć o tym, że rządzący zdają sobie z tego sprawę.

***
Jeśli chcesz działać na rzecz klimatu, ale nie wiesz od czego zacząć lub jak to zrobić, wspieraj Greenpeace, które w Polsce prowadzi szereg działań na rzecz rozwoju czystych źródeł energii i sukcesywnie walczy z opieszałością polityków w tej kwestii. Nawet niewielka wpłata wzmacnia skuteczność tych działań. Dokonasz jej pod tym linkiem >>

Więcej o:
Komentarze (496)
Mama 13-letniej Ingi o strajku klimatycznym: To całkowicie jej inicjatywa. Wyszła ze strefy komfortu
Zaloguj się
  • polakadam

    Oceniono 70 razy 30

    Miło się czyta że są młodzi ludzie którym zależy żeby coś zmienić. I robią to nie dla siebie ale dla wszystkich. Jaki kontrast z postępowaniem pinokia.

  • wgrego

    Oceniono 47 razy 21

    cieszę się, że są ludzie którzy robią rzeczy na miarę możliwości, i robią w co wierzą, na władzę nie ma co liczyć, ale społeczeństwo powinno się uświadamiać samo, że zmiany klimatu to nie mrzonki, i modlitwy nic tu nie poradzą....

  • janviertrois

    Oceniono 38 razy 16

    Tak trzymać!
    Paradoksalnie w obronie klimatu najwięcej mogą zdziałać dzisiaj młodzi. Te młode pokolenie na pewno wolne od zastanych i przestarzałych schematów życia powoli zaczyna angażować się w różne akcje organizowane na rzecz ratowania naszej planety. Powoli do tych młodych ludzi zaczyna docierać fakt, że przyszłość jest dla nich bardzo niepewna. Przede wszystkim dziwi ich marazm i brak jakiejkolwiek reakcji w tej sprawie ze strony rządzących w naszym kraju. A przecież dzisiaj już każde państwo na świecie musi włączyć się do tej akcji. Ponadto młodzi doskonale wiedzą, co teraźniejszość chce pozostawić im tutaj w spadku na Ziemi. To już widać i czuć. Przecież przed nimi całe dorosłe życie, więc mają pełne prawo do stawiania takich pytań, pytań o swoje bezpieczeństwo. Bieżące raporty donoszące o kolejnych problemach klimatycznych, o ekstremalnych zdarzeniach pogodowych, takich jak częstsze i bardziej intensywne fale upałów, powodzie, susze i burze będące wynikiem właśnie zmiany klimatu, tylko potwierdzają takie obawy. Za wszystkim stoi człowiek i jego obecna cywilizacja. Tymczasem mentalnie stetryczali, kulturowo spetryfikowani oraz pachnący parafiną politycy PiS-u, cały czas mówią tylko o tym, że to jakiś wymysł cyklistów, oraz że za całe zło na tej planecie i za to, że słońce nie świeci nocą, odpowiadają np. lewacy, LGBT i imigranci. Jednak w tym miejscu młodych trzeba też zasmucić, ponieważ to nie sam zmieniający się klimat na pewno doprowadzi do większych problemów w przyszłości, ponieważ zdecydowanie większym zagrożeniem dla naszej cywilizacji i naszej kultury jest przeludnienie. Obecna europejska polityka promująca wysoki przyrost naturalny, w imię jakichś fatalnie skonstruowanych w przeszłości programów świadczeń emerytalnych, jest anachronizmem i na dłuższą metę katastrofą. Program 500+ promujący dzietność mentalnie niczym nie różni się od współczesnych sposobów, wykorzystywanych przez różnych hodowców, do liczebnego powiększenia stada hodowanego bydła. Już kilka lat temu liczba ludności przekroczyła 7 mld ludzi, za chwilę będzie nas 9 mld, z czego większość będzie żyła w miastach. Aby wyżywić te całe towarzystwo nasza planeta do reszty zdegraduje naszą przyrodę. I to wszystko robi się w imię świadczeń emerytalnych dla aktualnych emerytów. Jak można być aż tak krótkowzrocznym? Niech się nikomu nie wydaje, że jakieś wydumane religijnie prawdy objawione uratują w przyszłości naszą planetę. Młodzi już dzisiaj muszą się aktywizować, ponieważ ze starymi dziadkami nie da się na ten temat rozmawiać.

  • a.d.b

    Oceniono 29 razy 11

    Dzielna dziewczyna. Nieczęsty przypadek człowieka myślącego perspektywicznie. Wielkie brawa i wielkie booooo dla hejterów.

  • ksobier

    Oceniono 14 razy 8

    Kiedy mialem 16-20 lat tez wierzylem w Greenpeace. Dzis. No coz. Wiem, ze to wszystko tez jest skomercjalizowane.
    Do tego, jak wierzyc ,ze powinienem przestac uzywac ropy, plastiku, jesc miesa itd komus kto przyjechal blokowac kopalnie/czy szyb naftowy autobusem (nie np. rowerem), ubrany w buty z goretexu (ropa w podeszwie, tworzywa sztuczne w reszcie), w nieprzemakalnej kurtce (ropa, ropa, ropa), z namiotem z tworzyw sztucznych (czesto te namioty porzucane sa na polu), wymachuje plastikowymi flagami, uzywa telefonu komorkowego i tabletu (ropa, tworzywa sztuczne, plastik itd)?

  • justas32

    Oceniono 30 razy 8

    Inga - skoro Cię krytykują - to znaczy że masz rację i potraktuj głosy hejterów jako docenienie Twoich działań przez Twoich wrogów i uznanie ich za zagrażające dla nich, co jest Twoim dużym sukcesem ...

  • nieprawomyslny

    Oceniono 13 razy 7

    "Początkowo Inga chciała strajkować przez całe wakacje, do końca sierpnia, ale szybko sprawdziłam, że w sierpniu w Parlamencie jest przerwa, dlatego Inga zgodziła się skrócić strajk do końca lipca"

    --potem okazało się, że weekendy oraz w pon-czw dziewczyna ma zorganizowany czas z przyjaciółmi, więc ostał się tylko piątek, ale i ten w godz 10-14, bo upał niemiłosierny od tego ocieplenia. Coś ta mamcia nie do końca jest chyba z nami szczera, czyżby jakiś starcik w jesiennych wyborach?

  • anita_ani_tamten

    Oceniono 13 razy 7

    Początkowo pomyślałam, że to tekst skopiowany z Nowego Pompona - Ostatecznej Wersji Wiadomości - (polecam, humor dla inteligentnych).
    Ale to chyba na serio jest...
    Biedne dziecko

  • talajot

    Oceniono 6 razy 6

    lewackie pierdzenie
    strefa komfortu...
    to dziecię niech zacznie od siebie, tzn. nie używa smartfona, telewizji, komputera, niech siedzi przy wyłączonym świetle
    niech przejdzie się po swojej okolicy i niech tłumaczy ludziom, żeby zmienili piece-kopciuchy
    no i niech koniecznie wymusi na rodzicach aby nie jeździli autem (może nawet dieslem) i nie używali klimatyzacji
    najlepiej niech każdy zacznie od siebie zamiast robić nic nie znaczące szopki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX