Poznań. Spór o sypanie kwiatków w procesji Bożego Ciała. "Jedna z matek przyprowadziła synka"

Znanemu księdzu Danielowi Wachowiakowi najwyraźniej nie spodobało się, że w sypaniu kwiatków podczas procesji Bożego Ciała razem z dziewczynkami wziął udział chłopiec. "Pozwólcie, że nie skomentuję" - napisał duchowny. Pod postem księdza komentowali za to inni.

Ksiądz Daniel Wachowiak jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Na Twitterze ma ponad 16 tys. obserwujących, prowadzi też kanał na YouTube, gdzie trafiają m.in. fragmenty jego kazań. Duchowny z Poznania zasłynął też krytyką Jacka Jaśkowiaka. Gdy ten został prezydentem miasta, Wachowiak napisał na Twitterze: "Poznaniu, żal mi Ciebie. Żal, że w wyborach Twoi mieszkańcy nie biorą pod uwagę, jak traktuje Ewangelię włodarz miasta". Później odprawił za Jaśkowiaka mszę, na którą przyszedł prezydent. Duchowny krytykował też pomysł Jaśkowiaka, by w Poznaniu funkcjonowały 24-godzinne gabinety ginekologiczne oraz by miasto współpracowało z aptekami, w których będzie można kupić tabletkę "dzień po". Wachowiak skomentował to tak: "Katolikom z Poznania, uważającym się za wierzących, a chcącym głosować na tego człowieka, nie może być to obojętne. Poznaniu, Poznaniu... Bo gorzej na Sądzie Bożym będzie z tobą niż z Sodomą".

Wachowiak w listopadzie ubiegłego roku został przeniesiony z parafii w Poznaniu do kościoła w Piłce.

Ks. Wachowiak o sypaniu przez chłopca kwiatów w procesji

Teraz w mediach społecznościowych znowu szeroko komentowany jest wpis ks. Wachowiaka. Duchownemu najwyraźniej nie w smak jest, że podczas procesji w Boże Ciało kwiatki sypał chłopiec. "W pewnej poznańskiej parafii, do dziewczynek sypiących na procesji kwiatki, jedna z matek przyprowadziła swojego małego synka, dała mu koszyczek i chłopczyk rzucał kwiaty. Pozwólcie, że nie skomentuję" - napisał duchowny.

Wpis zyskał tysiąc komentarzy. Zdania były podzielone, ale większość komentujących nie rozumie, co złego jest w fakcie, że chłopiec brał udział w sypaniu kwiatków. "Ale, że o co chodzi? W czym problem?" - napisał Krzysztof Luft, były rzecznik KRRiT. "Ale co tu komentować? Że chłopak sypał kwiaty?" - czytamy we wpisie ks. Grzegorza Kramera. "I fajnie. Komuś to przeszkadza?" - pyta z kolei blogerka Kataryna. Na jej wpis odpowiedział Krzysztof Bosak. Były szef Młodzieży Wszechpolskiej stwierdził, że "w Kościele role płciowe mają być różne, a nie ujednolicone. Kościół to nie poligon doświadczalny dla lewicy". 

Więcej o:
Komentarze (756)
Poznań. Spór o sypanie kwiatków w procesji Bożego Ciała. "Matka przyprowadziła synka"
Zaloguj się
  • kunwyscigowy

    Oceniono 185 razy 173

    To skandal!!! w kościele młodzi chłopcy są "powołani" do zupełnie innych celów!

  • wiecej.niz.jedno.zwierze

    Oceniono 152 razy 148

    Przecież Jezus w ewangeliach wyraźnie powiedział, że tylko dziewczynki mogą sypać kwiatki w procesji na Boże Ciało. Znani bibliści spierają się, czy dodał "a zwłaszcza w Poznaniu".

  • jxl82

    Oceniono 153 razy 143

    Bosak ma rację! Sam będąc w wieku chłopczyka, był "powoływany" na plebanię przez księdza.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 156 razy 136

    ale wy katolicy macie problemy... no po prostu debata medialna na pol Polski...
    za najbardziej debilne uważam ogołacanie pięknych, żywych kwiatów z płatków, żeby je potem rzucać na asfalt - takie barbarzyństwo jakoś nikomu nie przeszkadza??? i to w imię czego ten botaniczny holokaust w całym kraju?
    PS a wielebny, niech raczej Sodomy szuka w Watykanie bo drugiego takiego miejsca perwersji nie ma na świecie

  • kwiatpatologii

    Oceniono 131 razy 121

    Pana księdza widać podniecają małe dziewczynki, nie chłopcy.

  • ksiadz.teofil

    Oceniono 102 razy 90

    Jak tak dalej będziecie się "prowadzić" to módlcie się, aby jakakolwiek matka przyprowadziła swoje dziecko na procesję.

  • czarnyminio

    Oceniono 82 razy 80

    Miałem kolegę, Waldusia. Lata 60- 70 te. Gdy myśmy,chłopaki z ulicy grali w piłkę, w noża,w wyścig kapslami( takie męskie zajęcia z dawnych czasów) Walduś grał z dziewczynami w klasy, w gumę.Taki dziwak. Ale był cholernie skoczny,sprawny. Minęły lata ,wojo.Walduś w czerwonych beretach. Potem został na zawodowego,kończył jakieś szkoły.studia. Misja w Wietnamie, Czechosłowacji . Twardziel całą gębą. Podobno z synami ma firmę ochroniarską gdzieś w Europie. Tak myślę ,że ten chłopczyk z koszyczkiem to mógł być jego wnuczek. A poza tym prawdziwy mężczyzna może mieć różową pidżamę w słoniki i bedzie git.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX