Blacha do pieczenia ciasta przytwierdzona do podwozia. Inspektorzy przecierali oczy ze zdumienia

Podkarpaccy inspektorzy ITD i funkcjonariusze policji przeprowadzili w poniedziałek ponad 40 kontroli aut w ramach akcji "Smog". Zaskoczenie wzbudził jeden z zatrzymanych samochodów, który miał zamontowaną na podwoziu blachę do pieczenia ciasta. Blacha miała zapobiec wyciekaniu oleju na jezdnię.

Inspektorzy podkarpackiej Inspekcji Transportu Drogowego i podkarpaccy policjanci wspólnie przeprowadzali w poniedziałek kontrole samochodów pod względem ilości spalin emitowanych do atmosfery.

Łącznie przeprowadzono tego dnia 41 kontroli, z czego w 15 przypadkach zatrzymano dowody rejestracyjne.

"Dodatkowo zarówno inspektorzy jak i policjanci skupili się także na technicznych usterkach pojazdów, które wpływają na zanieczyszczanie środowiska takich jak wycieki płynów eksploatacyjnych czy uszkodzeniach układu wydechowego" - czytamy w komunikacie Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Rzeszowie. 

Bardzo nietypowy sposób na wyciekający olej

I rzeczywiście, w jednym z przypadków inspektorzy ze zdumieniem zauważyli blachę do pieczenia ciasta, która była przytwierdzona do podwozia auta. Blacha miała zbierać wyciekający z pojazdu olej.

"Właściciel lub posiadacz pojazdu wykonującego przewóz drogowy o złym stanie technicznym (usterka zakwalifikowana jako niebezpieczna) może zostać ukarany karą w wysokości 2000 zł w formie decyzji administracyjnej zaś kierowca mandatem karanym w wysokości do 500 złotych. Brak ważnych badań technicznych samochodu również skutkuje wszczęciem postępowania i zagrożone jest także karą w wysokości 2000 zł" - przypomina inspekcja.

Więcej o: