Szef policji miał odwagę odciąć się od polityki. Wojsko ciągle robi w niej za tło i nikt nic nie mówi

Wykorzystanie policjantów i policyjnych śmigłowców w reklamie wyborczej posła PiS wywołało aferę. Sam szef policji wydał w tej sprawie ostry komunikat, jednoznacznie podkreślając apolityczny charakter podległej mu służby. Ważny gest. Tymczasem wojsko systematycznie robi politykom za "ścianki". Ostatnio normą stało się, że u boku ministra na uroczystościach pojawia regionalna "jedynka" PiS w wyborach europejskich. I jakoś nikt nic nie powie.

Wojsko z definicji jest apolityczne. Mówi o tym wprost artykuł 26 Konstytucji: "Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych...". Jest to jednak teoria. Politycy systematycznie wykorzystują wojsko do swoich celów a wielu wojskowych nie ma z tym problemu.

Może czas, żeby ktoś coś wreszcie powiedział?

Żołnierze jako mobilna "ścianka" dla polityków

Całej serii przykładów wykorzystywania wojska do celów politycznych dostarcza obecna kampania wyborcza. Nie są to przypadki tak skrajne jak afera z wykorzystaniem policyjnych śmigłowców i antyterrorystów do swojego spotu wyborczego przez posła Marka Opiołę. Ta doprowadziła do wspomnianego oświadczenia Komendanta Głównego, który podkreślał apolityczność swojej służby.

Wojskowi są wykorzystywani subtelniej, jednak systematycznie. Ostatnio robią głównie za widowiskowe tło i okazję do promowania kandydatów PiS. Łatwo można to prześledzić na przykładzie aktywności Ministerstwa Obrony Narodowej w sieci. Ta obraca się wokół osoby ministra. Gdzie był i co powiedział. W zakładce "aktualności" na stronie ministerstwa na pierwszej stronie jest dziewięć wpisów. Siedem zaczyna się od cytatu z ministra. W sześciu na zdjęciu głównym widnieje minister. Dla porównania na stronie Departamentu Obrony USA w zakładce "wiadomości" na 10 pozycji, sekretarz obrony nie pojawia się ani razu.

Jakoś tak się "składa", że ministrowi Błaszczakowi w tej całej aktywności ciągle towarzyszą politycy jego partii, zupełnie nie związani z wojskiem.

A to na święcie z okazji stulecia nadania nazwy miastu Legionowo (minister się w nim urodził), miejsce u boku Błaszczaka zajął europoseł PiS Ryszard Czarnecki. Kandydat w nadchodzących eurowyborach z listy obejmującej między innymi Legionów. Pan Czarnecki nigdy nie przejawiał wielkiego zainteresowania wojskiem, ani nie ma z nim żadnych związków. Z Legionowem również. Ma już jednak całą serię zdjęć u boku ministra obrony na tle żołnierzy. W tym Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych generała Jarosława Miki.

Europoseł PiS Ryszard Czarnecki obok ministra Błaszczaka na uroczystościach w LegionowieEuroposeł PiS Ryszard Czarnecki obok ministra Błaszczaka na uroczystościach w Legionowie Fot. CO MON

Kilka dni wcześniej Błaszczak udał się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tam odbyła się uroczystość, na której minister ogłosił utworzenie nowego batalionu piechoty górskiej w Nowym Sączu. Jak podkreślano, apelowali o to obecni na spotkaniu lokalni samorządowcy, którzy zebrali 30 tysięcy podpisów w tej sprawie. Obecna była też minister bez teki Beata Szydło, akurat kandydująca do Parlamentu Europejskiego z pierwszego miejsca w okręgu obejmującym Nowy Sącz. Co ma wspólnego z utworzeniem batalionu w Nowym Sączu? Trudno powiedzieć. Ma jednak zdjęcia z żołnierzami 21. brygady strzelców podhalańskich w ich tradycyjnych mundurach, którzy robili za tło uroczystości. Raczej nie przechodzili akurat obok KPRM, ale zostali specjalnie ściągnięci z południa Polski.

Żołnierze jako efektowne tło dla politykówŻołnierze jako efektowne tło dla polityków Fot. CO MON

Dzień wcześniej minister gościł w Gliwicach. Tam "spotkał się z dowódcami Brygad Obrony Terytorialnej oraz zapoznał się z planami" rozwoju tego rodzaju wojsk. Przy okazji urządzono uroczystość, na której minister oficjalnie ogłosił, że jest już 20 tysięcy żołnierzy WOT. Kto towarzyszył ministrowi na samym spotkaniu jak i na uroczystości? Pani Jadwiga Wiśniewska, europosłanka PiS, jedynka na liście tej partii w regionie obejmującym Gliwice. Związków z wojskiem brak. Bliżej jej zawsze było do problemów edukacji, zdrowia i równouprawnienia kobiet. Ma już jednak w portfolio zdjęcia u boku ministra na tle szpalerów żołnierzy WOT. Posłanka tego samego dnia brała też udział w konferencji szefa MON w Katowicach, na której ogłosił, że to w tym mieście odbędzie się doroczna defilada w Święto Wojska Polskiego.

Europoseł Wiśniewska w czerwonym płaszczu obok ministraEuroposeł Wiśniewska w czerwonym płaszczu obok ministra Fot. CO MON

Podobne przykłady można mnożyć. Pod koniec kwietnia na uroczystości podpisania umowy na dostawę czterech śmigłowców AW101 w Świdniku, na wielu zdjęciach w pierwszym szeregu widać poseł Elżbietę Kruk. Jedynkę na liście PiS z okręgu obejmującego Świdnik. Z wojskiem czy zakładami PZL Świdnik formalnego związku brak. Co znamienne, nie widać za to lokalnego posła PiS Artura Sobonia, który od lat jest nieformalnym czempionem interesów fabryki w parlamencie i partii.

Posłanka Kruk w niebieskim żakiecie w pierwszym rzędzie oficjeli podczas uroczystości podpisania umowy na zakup AW101Posłanka Kruk w niebieskim żakiecie w pierwszym rzędzie oficjeli podczas uroczystości podpisania umowy na zakup AW101 Fot. CO MON

Australia może być wzorem

Nie jest przy tym tak, że wykorzystywanie wojska przez polityków jest jakimś wyjątkowym pomysłem PiS. Ma to długą tradycję sięgającą początków III RP. Choćby incydent przypomniany przez ministra Joachima Brudzińskiego przy okazji reagowania na aferę z posłem Opiołą. W 2014 roku prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz oraz minister administracji i cyfryzacji Rafał Trzaskowski "sprawdzali stan bezpieczeństwa" podczas przechodzenia przez stolicę fali kulminacyjnej powodzi. Robili to z pokładu łodzi jednostki specjalnej GROM a w powietrzu unosił się wojskowy śmigłowiec. Nie było co prawda wyborów a oboje było urzędnikami odpowiadającymi za stan bezpieczeństwa, jednak oprawa wydarzenia była delikatnie rzecz ujmując groteskowa.

Nie ma co ukrywać, że wielu wojskowych nie ma problemów z urządzaniem takich "show" dla polityków. Ci mogą bowiem bardzo pomóc w karierze albo nieprzemijających konfliktach o wpływy i pieniądze w ramach samego wojska. Często powtarzane jest powiedzonko, że od stopnia pułkownika kariera wojskowego nabiera cech polityki. Znajomości, wpływy i dostęp do ucha ważnych ludzi mają wielką wartość. Z drugiej strony panuje obawa, że odmówienie jakiemuś VIP-owi okazji do dobrych zdjęć, może mieć negatywny wpływ na karierę. Długa jest choćby lista oficerów, którzy salutowali i witali jak ministra siedzącego obecnie w areszcie Bartłomieja M. Wszyscy wiedzieli, jaki ma wpływ na Antoniego Macierewicza i jak łatwo może pomóc albo zaszkodzić karierze.

Tylko to nie powinno być normą. To jak mogą, a nawet powinny, wyglądać relacje wojsko-polityka, pokazał niedawno dowódca australijskich sił zbrojnych, generał Angus Campbell. Stało się to pod koniec marca podczas uroczystości, na której ogłaszano, kto zostanie nowym dowódcą lotnictwa. Obecny na miejscu minister obrony Christopher Pyne przy tej okazji odpowiadał na pytania dziennikarzy. Kiedy zeszły one z tematu zmian w dowództwie sił zbrojonych na politykę, generał Campbell podszedł do ministra. Mówiąc na tyle głośno, aby usłyszeli go wszyscy włącznie z dziennikarzami, najpierw przeprosił, a potem stwierdził: "Poproszę jednak, aby oficerowie usunęli się na bok, kiedy odpowiada Pan na tego rodzaju pytania". Nieco zaskoczony minister odparł "oczywiście" i kilku generałów oraz admirałów dotychczas stojących za jego plecami, odeszło poza zasięg kamer.

 

Sprawa odbiła się szerokim echem w australijskich mediach. Publiczny nadawca ABC cytował później "anonimowego wysokiego rangą oficera", który stwierdził, że było to "dobre przypomnienie dla polityków, aby nie próbowali używać żołnierzy jako tła w tegorocznej kampanii wyborczej".

Można tylko pozazdrościć.

Więcej o:
Komentarze (117)
Wojsko jako tło dla polityków. Szef policji się odciął, wojskowi też powinni?
Zaloguj się
  • jozef_zmudzin

    Oceniono 39 razy 39

    Pajac Błaszczak i debil salonowy Czarnecki komicznie wyglądają na tle wylęknionych żołnierzyków - oto Polska współczesna, typu pisowskiego.

  • obeznany

    Oceniono 31 razy 31

    Tu nie Australia.
    W Wojsku Polskim oficerówie z charakterem i kręgosłupem MORALNYM generała Campbella nie istnieją.

  • my_kroolik

    Oceniono 21 razy 21

    Policja jest apolityczna? Niezły żart. Widać że w sondażach jest straszna lipa, skoro pan komendant już sobie szykuje doopochron na czas po wyborach listopadowych. Spokojnie panie oficerze, nie zapomnimy kulsonowania ludzi, oskarżania kobiet o chodzenie z białymi różami po ulicach, wynoszenia Frasyniuka z demonstracji i pilnowania smoleńskich schodków przez specjalny patrol. W parę miesięcy po przejęciu władzy przez PIS, zniszczyliście całą wiarygodność, na którą Policja pracowała od 1989 roku. Jesteście karierowiczami z gumowym kręgosłupem, niegodnymi podania ręki.

  • petrucchio

    Oceniono 16 razy 16

    Kiedy pomyślę, że wschodniej flanki NATO broni armia, której oficerowie bali się Macierewicza i jego Miśka, a obecnie trzęsą portkami przed Błaszczakiem, to czarno widzę przyszłość.

  • cztery0000ziobra

    Oceniono 15 razy 15

    Obatel wszędzie dudę wciśnie. Tylko w PE go nie ma.

  • js08836

    Oceniono 15 razy 15

    Mam wrażenie, że Czarneckiego wyrzucili z Brukseli. Mam wrażenie że cały tydzień siedzi w kraju. A miał dbać o polskie interesy w Unii. A później będzie pyskował i donosił, że Unia szkodzi Polsce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX