Karnista o zmianach w kodeksie: Pedofilię nadal traktuje się nie jak zbrodnię, a występek

Prof. Piotr Kruszyński w rozmowie z Gazeta.pl krytycznie komentuje przyjęte właśnie zmiany w Kodeksie karnym. Karnista ma wątpliwości, czy drakońskie kary przełożą się na bezpieczeństwo dzieci. - Najbardziej bulwersujące są nie przypadki, gdy ksiądz okazuje się pedofilem, bo to zdarza się w każdym środowisku. Oburzające jest dla mnie to krycie, przenoszenie z parafii do parafii, ta zasłona milczenia. Odpowiednie przepisy są w tej chwili, tylko trzeba je stosować - mówi.

W czwartek Sejm przyjął nowelizację Kodeksu karnego. Wcześniej komisja ustawodawcza zdecydowała, by pozostawić granicę wieku ochrony przed pedofilią na poziomie 15 lat. Projekt zakładał natomiast penalizowanie kontaktów seksualnych z osobą poniżej 16 roku życia. Ponadto projekt zakłada m.in. podniesienie górnej kary za zgwałcenie dziecka do 30 lat czy likwidację kar w zawieszeniu dla pedofilów. Zmiany dotyczą też przestępstw niezwiązanych z wykorzystywaniem seksualnym, łącznie jest ponad 100 poprawek. 

Czytaj więcej: Opozycja o pedofilii w Kościele. Budka do PiS: Wasi kandydaci wiszą na płotach kościelnych. "Nie klęczcie przed biskupami"

Kontrowersje wokół zmian w Kodeksie karnym

Wątpliwości co do zmian w ustawie mieli podczas prac Komisji ustawodawczej prawnicy z biura legislacji. - Panie przewodniczący, poprawka jest na tyle duża, że bez jej zobaczenia nie podejmujemy się jej oceny. Przykro nam bardzo - powiedział jeden z nich, cytowany przez RMF FM. Według legislatorów cześć zmian jest niezgodna z konstytucją, część z kolei stoi w sprzeczności z innymi przepisami. Dużo wątpliwości ma też prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. Rozmówca Gazeta.pl przyznaje jednak, że dobrą decyzją jest cofnięcie przepisu dotyczącego wieku ofiary. - Nawet w Kodeksie karnym z 1932 r., kiedy było inne spojrzenie na świat, na seks, na wychowanie młodzieży, była ta granica 15 lat. Jej podwyższenie to regres - mówi nam prof. Kruszyński.

Likwidację kar w zawieszeniu dla pedofilów prawnik nazywa "ruchem pozornym". - W przypadku przestępstwa pedofilii minimalna kara wynosi dwa lata, więc w tym przypadku w ogóle nie wchodzi w grę warunkowe zawieszenie wykonania kary, bo ono jest dopuszczalne w stosunku do skazań na karę do jednego roku pozbawienia wolności. Inaczej jest w przypadku takich przestępstw popełnionych przed 1 lipca 2015 r. W takiej sytuacji teoretycznie warunkowe zawieszenie jest możliwe w wymiarze do dwóch lat pozbawienia wolności - mówi prof. Kruszyński.

Karnista ma wątpliwości również co do skokowego podwyższania górnych granic kar za przestępstwa seksualne. - 30 lat pozbawienia wolności to jest zupełnie nowa kara. Mam duże wątpliwości. To, że się zaostrza progi karalności gwałtu na osobie nieletniej, jest dobre, ale w ogóle nie rozumiem, dlaczego w przypadku dobrowolnego stosunku seksualnego z nieletnim nie podnosi się dolnej granicy kary do trzech lat, a jedynie górną - mówi Kruszyński. - To jest niekonsekwentne, bo pedofilia powinna być traktowana jako zbrodnia, a w dalszym ciągu traktowana jest jako występek. Owszem, są przewidziane drakońskie kary za gwałt na osobie małoletniej, i słusznie, ale przecież najczęstsze przypadki to nie te polegające na gwałcie, ale na dobrowolnym obcowaniu płciowym z małoletnim poniżej lat 15 - wyjaśnia.

Czytaj więcej: Ustawa zaostrzająca kary dla pedofilów w Sejmie. Morawiecki mówił o lustracji i dekomunizacji

Prof. Kruszyński: Wystarczy stosować istniejące przepisy

Pedofil nie kalkuluje, jak zauważa prof. Kruszyński, czy dostanie 25, czy 30 lat, skupia się na tym, by nie zostać złapanym i nie ponieść kary. - Cesare Beccaria, wybitny myśliciel włoskiego oświecenia i prawnik, już w XVIII wieku napisał książkę “O przestępstwach i karach”, gdzie zawarł słuszną myśl, że sama surowość kary to jest za mało. Najważniejszym środkiem zapobiegania przestępczości jest szybkość i nieuchronność represji - stwierdza prawnik.

Nasz rozmówca nie pozostawia złudzeń, że problem leży przede wszystkim w stosowaniu prawa, a nie w zmianach legislacyjnych. - Dla mnie najbardziej bulwersujące są nie przypadki, gdy ksiądz okazuje się pedofilem, bo to zdarza się w każdym środowisku. Najbardziej oburzające jest dla mnie to krycie, przenoszenie z parafii do parafii, ta zasłona milczenia. Odpowiednie przepisy są w tej chwili, tylko trzeba je stosować. Niedoniesienie o czynie pedofilskim lub gwałcie od roku jest przestępstwem, tak samo jak niewykonywanie wyroków sądowych w postaci np. zakazu zbliżania się do dzieci i młodzieży. Wystarczy stosować prawo - mówi Kruszyński.

Więcej o:
Komentarze (96)
Karnista o zmianach w kodeksie: Pedofilię nadal traktuje się nie jak zbrodnię, a występek
Zaloguj się
  • fruqo3

    Oceniono 34 razy 30

    Efekt tego „pożaru w burdelu” będzie podobny jak w Rosji po rewolucji październikowej.
    Gdy bolszewicka dzicz która dokonała rewolucji rozprawiła się z „kontrrewolucjonistami” zaczęła się nudzić. I gwałcić na potęgę kobiety. Zbiorowo, indywidualnie, ale na masową skalę. Gdy problem osiągnął już trudne do opanowania rozmiary na wniosek Lenina wprowadzono karę śmierci za gwałt. Czym to się skończyło? Lawinowym wzrostem ilości morderstw. Bo bolszewicka dzicz jak gwałciła wcześniej tak robiła to i później. Ale nauczyła się jednego - że po gwałcie należy ofiarę zarżnąć żeby nie mogła rozpoznać i oskarżyć sprawcy.
    Kaczyński jako klasyczny komuch czerpie wzorce wprost od Lenina.
    Zamiast karać w ramach obowiązującego prawa i posadzić do pierdla kilku biskupów za ukrywanie przestępstw woli doprowadzić do sytuacji której będą oni jeszcze lepiej ukrywać księży pedofili, a ci nadal będą gwałcić dzieci tylko sięgną po inne metody ich zastraszania.

  • glencok

    Oceniono 39 razy 29

    Czyli według opinii eksperta, jak zwykle pozorowane działania, a do żadnego biskupa nie zapukali jeszcze policjanci
    Kartonowe państwo.

  • kka69

    Oceniono 36 razy 28

    Zaostrzenie wyroków za pedofilię spowoduje wzrost zabójstw dzieci.
    Bo martwe dziecko nie będzie zeznawało, a za zabójstwo są obecnie mniejsze wyroki niż za pedofilię.
    Czy to jest ta Dobra Zmiana?

  • arnoldbuzdygan

    Oceniono 35 razy 27

    Czy te geniusze wiedzą jakie będą konsekwencje podniesienia kar?
    Będzie się opłacać zamordować bo na jedno wyjdzie :(

  • bknbkn

    Oceniono 32 razy 22

    Radna Warszawy Agata Diduszko-Zyglewska zapowiada złożenie wniosku o odebranie honorowego obywatelstwa miasta arcybiskupom Głódziowi i Hoserowi. - Głódź i Hoser jako honorowi obywatele Warszawy to policzek dla ofiar duchownych pisze radna w serwisie mediumpubliczne.pl.

  • falbor

    Oceniono 28 razy 22

    Ktoś napisał już wcześniej na forum, że żaden hierarcha nie został jak dotąd w Polsce skazany za poplecznistwo, czyli potocznie krycie/tuszowanie przestępst pedofilii, których dopuścili się księża. Prawdopodobnie to prawda, bo ja nigdy nawet nie słyszałem, żeby prokuratura prowadziła jakiekolwiek postępowanie w tym kierunku...
    Tym bardziej przykro, że wprowadzane właśnie przez PiS zmiany prawa, nie zmienią prawdopodobnie tego stanu rzeczy :((

  • baby1

    Oceniono 18 razy 18

    Dopóki jakiś hierarcha kościelny kryjący przestępców nie trafi za kratki, te wszystkie działania można sobie wsadzić, tam gdzie pedofil to robi dzieciom.

  • kuban1978

    Oceniono 17 razy 17

    Dzisiaj przeczytałem że ksiądz za gwałt na niepełnosprawnej dziewczynce został skazany na 3 lata więzienia choć prokurator wynosił o najwyższy wyrok - 12 lat. Po co zaostrzać przepisy? Może lepiej egzekwować bardziej restrykcyjne już obowiązujące prawo? Gdybym mieszkał w Polsce to następnego dnia po obejrzeniu filmu Sekielskiego poszedłbym na policję zgłosić zgodnie z wymogami prawa zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez wszystkich biskupów wymienionych w filmie. Czy pan Ziobro albo którykolwiek z posłów lub senatorów zgłosił podobne zawiadomienie?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX