Pieniny. Wypadek na Dunajcu. Nie żyje flisak, który wypadł z tratwy

Pieniny. Do zdarzenia doszło w rejonie wsi Sromowce Niżne, które są jedną z dwóch przystani początkowych dla spływów przełomem Dunajca.

Jak podaje krakow.wyborcza.pl do wypadku doszło koło południa jeszcze na początku trasy spływu. Według wstępnych informacji jeden z flisaków kierujących tratwą wpadł do wody.

Wypadek podczas spływu na Dunajcu w Pieninach. Nie udało się uratować flisaka, który wypadł z tratwy 

Na tratwie znajdowało się dziesięciu turystów. Drugi z flisaków kierujących tą łodzią dobił do brzegu po stronie Słowacji i razem z jednym z wędkarzy ruszył na pomoc swojemu koledze. Wezwana została także pomoc. W akcji udział brali ratownicy Podhalańskiej Grupy GOPR i słowackiej Zahrannej Sluzby Horskiej.

Według informacji "Gazety Krakowskiej" mimo reanimacji nie udało się uratować 58-letniego flisaka.

Ostatni wypadek z udziałem łodzi flisackich na trasie spływu Przełomu Dunajca miał miejsce 1 maja. Wtedy z jednej z tratw wypadł flisak, który zaczął się topić. Mężczyznę udało się jednak uratować, a akcję ratunkową przeprowadzili flisacy z innej łodzi.

Więcej o:
Komentarze (97)
Pieniny. Wypadek na Dunajcu. Nie żyje flisak, który wypadł z tratwy
Zaloguj się
  • owrank

    Oceniono 41 razy 37

    Jak to w polskich górach - byle jak, bez żadnych zasad a ceny z KOSMOSU - byle się nachapać. Wiecie jaka jest definicja dziecka dla flisaków ? do 10 lat. Od 11 lat płaci się jak za dorosłego. Postawili wypasiony budynek przy przystani, super toalety, wszystko, ale "kołowrotków" pilnujących wejścia do kibelka, więcej niż razem na wszystkich wyciągach narciarskich w promieniu 50 km. Bo przecież jak rodzina płaci 200 zł za atrakcję to za wysikanie się w budynku postawionym za unijna kasę jeszcze trzeba skasować 15 zł (tu nawet nie wygłupiają się i nie ma podziału na dzieci i dorosłych). Oczywiście jak spadł nagły deszcz w środku lata na rzece, wszyscy mokrzy aż po przysłowiowe gacie, to się okazało, że w Szczawnicy nie ma nawet miejsca gdzie trzęsące się z zimna dzieci mogą poczekać aż dojadę autem, po które musiałem cofnać sie busem 15 km na start... turysta zapłacił, posłuchał głupkowatych żartów o teściowych i sprawach damsko męskich, się go wysadza i do widzenia... Póki jest monopol to się kręci

  • c.t.k

    Oceniono 24 razy 20

    "Łodzie z turystami spływającymi przełomem Dunajca nie mają na pokładach kapoków i kół ratunkowych - poskarżył się turysta. - U nas jeszcze nic złego się nie stało - odpowiadają flisacy."
    "- Jesteśmy pod stałą kontrolą Urzędu Żeglugi Śródlądowej i inspektorzy nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości w naszej działalności - twierdzi Jan Sienkiewicz, prezes Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich z siedzibą w Sromowcach Wyżnych. - Na przystaniach mamy kapoki i każdy turysta, jeśli chce, może je założyć. Ale w praktyce prawie nikt z nich nie korzysta, bo ludziom jest w nich niewygodnie i zbyt gorąco."
    Bartłomiej Kuraś, współpraca Małgorzata Wach
    27 lipca 2007

  • siwywaldi

    Oceniono 25 razy 19

    Z Dunajcem nie ma żartów.
    Kiedyś turysta chciał przejść na drugi brzeg, więc przekrzykując szum wody woła do stojącego po drugiej stronie górala:
    - Gazdo ! Głęboka?
    A na to gazda mu odkrzykuje:
    - To nie Oka, to Dunajec
    Gość wchodzi w nurt, zostaje natychmiast porwany, ale jakimś cudem dopływa na drugi brzeg, po czym leci do górala, tłucze go na oślep po łbie i wściekły wrzeszczy:
    - Ja ci dziadzie dam: że do jajec !
    :-))

  • fryderykus

    Oceniono 20 razy 16

    dlaczego flisacy nie mają kapoków? kto ich dopuszcza do pływania na wodzie? to chyba temat dla WOPR

  • ps11111ps

    Oceniono 21 razy 13

    Myslalem czy by sie nie wybrac na splyw Dunajcem. Ale chyba mi juz przeszlo...

  • 68jacekw

    Oceniono 20 razy 12

    Dawno nie byłem na spływie ale wtedy w zimne i deszczowe dni flisacy często walczyli nie tylko z falami Dunajca żeby utrzymać równowagę.Na porządku dziennym były też mało wymyslne "żarty" skierowane do turystek,które obecnie były by nazwane molestowaniem.

  • antygronkowiec

    Oceniono 20 razy 10

    W taką pogodę urządzać sobie spływy???!!! Bez gorzały ani rusz raczej!

  • dcmedia

    Oceniono 10 razy 8

    Wystarczy spojrzeć na zdjęcie w artykule. Czy ktoś ma kamizelkę i kask? Jak zapytałem flisaka czy ma dla mnie kamizelkę to najpierw mnie wyśmiał a potem powiedział że jak koniecznie chcę to mi znajdzie jakąś. Jakiś urząd powinien zabrać się za ten temat bo jest to świadome narażanie życia. Kamizelki i kaski powinny być obowiązkowe na tych spływach. Dunajec to nie strumyk.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX