"Tylko nie mów nikomu" bez Marka Lisińskiego, choć miał być bohaterem filmu. Sekielski zabiera głos

Wśród bohaterów filmu Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" ostatecznie nie znalazł się Marek Lisiński - informuje Wirtualna Polska. Szef fundacji "Nie lękajcie się" był już nagrany na potrzeby filmu. - Nie chcę o tym mówić, zmieniliśmy koncepcję i tak to zostawmy - komentował to Sekielski.

Jeszcze przed premierą "Tylko nie mów nikomu" (od momentu premiery na YouTube zanotował ponad 10 milionów wyświetleń) m.in. Wirtualna Polska otrzymała fragmenty filmu Tomasza Sekielskiego. Wtedy wydawało się, że jednym z bohaterów dokumentu będzie Marek Lisiński, szef fundacji "Nie lękajcie się", ponieważ to jego wyznania udostępniono mediom.

Ostatecznie jednak Lisiński nie znalazł się w finalnej wersji dokumentu, choć wtedy Sekielski podkreślał, że jego wyznania będą "bardzo istotne". - Marek Lisiński jest jednym z głównych bohaterów. Założył fundację i samotnie rozpoczął walkę o prawa ofiar księży pedofilów - mówił wówczas Tomasz Sekielski.

"Tylko nie mów nikomu" bez Lisińskiego. Sekielski: Po co odwracać uwagę od filmu

Tomasz Sekielski, pytany przez WP o usunięcie Lisińskiego z finalnej wersji "Tylko nie mów nikomu", stwierdził natomiast: - Nie chcę o tym mówić, zmieniliśmy koncepcję i tak to zostawmy. Po co odwracać uwagę od filmu. Z kolei Marek Lisiński ocenił, że "nie pcha się nigdzie na siłę" i dalej współpracuje z autorami dokumentu.

Za usunięciem świadectwa Marka Lisińskiego z "Tylko nie mów nikomu" - według WP - mają stać wątpliwości wokół jego działań związanych z walką o sprawiedliwość ofiar księży pedofilów. Diecezja płocka, na której terenie w przeszłości Lisiński został skrzywdzony przez duchownego, opublikowała jego listy sprzed lat.

"Lisiński pisał w nich do biskupa płockiego, że jeśli Kościół wypłaci mu 200 tys. zł odszkodowania, zrzeknie się wszelkich roszczeń i zamknie fundację "Nie lękajcie się", którą założył, by pomagać ofiarom księży" - czytamy w WP.

Więcej o:
Komentarze (187)
Tylko nie mów nikomu. Z filmu usunięto Marka Lisińskiego, szefa fundacji "Nie lękajcie się". Tomasz Sekielski komentuje
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 132 razy 114

    Za krzywdę zażądać odszkodowanie nie jest wstydem. Ale już oferować ciszę za odszkodowanie to wstyd.

  • razal-on-line

    Oceniono 91 razy 79

    Za to co kościół zrobił, należy żądać gigantycznych odszkodowań. Tyle, że przed sądem. Tak ich załatwili w Ameryce i tak trzeba u nas.

  • tappman

    Oceniono 77 razy 73

    @krynolinka
    Każdy ma prawo do oceny, czy zobowiązanie się do milczenia w ramach ugody jest „halo” czy nie — choć jest to normalny instrument prawny stosowany w Europie i USA od stuleci. Jeśli Tomasz Sekielski dostrzegł w przypadku Marka Lisińskiego konflikt interesów (Lisińskuego jako rzecznika społeczności skrzywdzonych przez działaczy i instytucji kościoła rzymskokatolickiego i Lisińskiego jako ofiary dochodzącej zadośćuczynienia własnych, osobistych krzywd) i w związku z tym zdecydował się nie umieszczać Lisińskiego w filmie — to dobrze. Nawet nie dlatego, że ten konflikt interesów jest jakiś znaczny, tylko głównie dlatego, że wiedział, iż potężna organizacja, jaką jest kościół rzymskokatolicki, będzie gotowa wykorzystać każdą, nawet najmniejszą, wątpliwość, by zdyskredytować cały film. Sekielscy wykazali. się wielką odwagą robiąc ten film, a przy okazji zdecydowali się „dmuchać na zimne”, co jest bardzo racjonalne.

  • japka_putina

    Oceniono 55 razy 49

    Jeżeli Lisiński taki list rzeczywiście napisał, to niezależnie od okoliczności i motywów dla wiarygodności filmu lepiej, że go w nim nie ma.

  • natemat22

    Oceniono 45 razy 39

    Sekielski :
    "Udostępnimy ten film każdej telewizji za darmo jeżeli o to poprosi"

  • ochujek

    Oceniono 53 razy 39

    W Szlachetnej Paczce też najważniejsze są pieniądze. Tam gdzie klechy tam chciwość.

  • kiesier

    Oceniono 39 razy 33

    kwota 200.000jest "sprzed lat". Dziś pewnie ma 7 cyfr.
    Nie ma wstydu żądać odszkodowań za doznane krzywdy.
    Kościół za sprawą Komisji majątkowej bez skrępowania przyjął od państwa (czyli nas) kilkadziesiąt miliardów zł tytułem pokrycia strat i naprawy krzywd doznanych za PRL.
    Błędnym jest twierdzenie że w instytucji kościelnej pieniądze mają płynąć tylko w jedną stronę.

  • larsek

    Oceniono 39 razy 31

    Jestem od prawie zawsze ateista, ale dlaczego dzieci pastora, popa, imama itd. mówią ojcu: tata, a katolickiemu: wujku? Juz to pokazuje jak zboczona jest ta sekta.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX