Międzybrodzie Żywieckie. Tragiczny finał poszukiwań mężczyzny. Jego ciało znaleziono w wodzie

29-letni mężczyzna zaginął w nocy z 11 na 12 maja. Był wówczas na wieczorze kawalerskim w Międzybrodziu Żywieckim (woj. śląskie). W czasie akcji poszukiwawczej odnaleziono jego zwłoki.

O zaginięciu 29-letniego mieszkańca Targanic koło Andrychowa pisaliśmy dzisiaj rano. Mężczyzna zaginął w nocy z soboty na niedzielę. Był wówczas w Międzybrodziu Żywieckim, gdzie bawił się na wieczorze kawalerskim. Około godziny 1:30 wyszedł z imprezy, będąc pod wpływem alkoholu i nie skontaktował się ze swoją rodziną.

Tragiczny koniec poszukiwań zaginionego 29-latka. Ciało mężczyzny znaleziono w wodzie

Zgłoszenie o zaginięciu 29-letniego mężczyzny dotarło do beskidzkiego oddziału Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wczoraj około godziny 17:30. Rozpoczęto wówczas poszukiwania, w których brało udział 29 ratowników oraz pies tropiący, a także Ochotnicza Straż Pożarna, policja i osoby prywatne.

Pierwsza akcja poszukiwawcza, podczas której sprawdzono teren o powierzchni 16km2, nie przyniosła rezultatów. Dziś o godzinie 8:00 wznowiono poszukiwania 29-letniego mieszkańca Targanic, a akcję rozpoczęto od okolic domku letniskowego w Międzybrodziu Żywieckim na ul. Isepnickiej 1. Niestety, poszukiwania te miały tragiczny finał - jedna z osób szukających zaginionego 29-latka zobaczyła jego zwłoki w wodzie. 

Więcej o:
Komentarze (43)
Międzybrodzie Żywieckie. Tragiczny finał poszukiwań mężczyzny. Jego ciało znaleziono w wodzie
Zaloguj się
  • beetle83

    Oceniono 17 razy 17

    Za "moich czasów" nigdy nie wypuścili byśmy nawalonego kolegi w środku nocy. Byli tacy, którym po wódzie załączał się szwędacz ale zawsze dbało się o to, żeby ekipa była kompletna. Może to były inne czasy, w moim mieście po prostu samotny nawalony koleś w środku nocy zazwyczaj tracił zęby, zegarek czy portfel, jednak zasada zawsze była niezmienna - pijemy razem, wracamy razem.

  • louisianne

    Oceniono 15 razy 15

    Ostatnio sporo młodych mężczyzn wychodzących ze spotkania z przyjaciółmi czy imprezy ginie po drodze do domu. Ciekawe czy statystyki dla tego typu zdarzeń się zmieniły czy po prostu teraz prasa nagłaśnia właśnie ten rodzaj zdarzeń?

  • c.t.k

    Oceniono 13 razy 13

    Dawniej było tak: razem się piło, to też razem dbało się o bardziej"zmęczonych"kumpli, rozwoziło się taksówkami, nocowało u siebie.
    Wcześniej było napisane, że zaginiony był w stanie upojenia alkoholowego, a nie pod wpływem alkoholu.Jest to istotna różnica. Kto go wypuścił w nocy, miał kawał drogi do domu?.

  • hamlet1111

    Oceniono 19 razy 13

    Zasada zaginięć w miejscowości gdzie przepływa rzeka jest taka: jak ginie młoda kobieta to nie ma to znaczenia - odnajduje się po.kilku dniach. Jak ginie.mężczyzna pod wpływem, to szanse.drastycznie spadają w okolice zera.

  • siwywaldi

    Oceniono 13 razy 11

    Nie po raz pierwszy na forach gazeta.pl piszę: NIE UMIESZ pić wódki? To pij mleko.
    I tyle w temacie.... :-(

  • ktrztr

    Oceniono 12 razy 10

    Dużo wódki, blisko woda - jeżeli panowie nie poprawili w innym miejscu to wygląda to prostu niedobrze...

  • n0th

    Oceniono 8 razy 8

    Kiedyś znajomy też się zgubił po wieczorze kawalerskim.
    Potem okazało się, że polazł gdzieś szukać przygód, po pijaku z kimś się pobił, i facet z którym się lał, tak nieszczęśliwie uderzył głową o krawężnik, że niestety zmarł. Więc kolejność była taka: najpierw izba wytrzeźwień, potem zatrzymanie na 48h, a potem od razu areszt śledczy na 3 miesiące.

  • wilchelmik

    Oceniono 9 razy 7

    Z całym szacunkiem, ale wychodzi na to, że następnemu po alkoholu włączył się szwędacz.
    Zbiorniki wodne sprawdzone?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX