Alarmy bombowe zgłoszono w aż 122 szkołach. Szef CKE: nie wpłyną na organizację matur

- To nieprzyjemna sytuacja, działanie nakierowane może nie na sparaliżowanie, ale zaburzenie procesu przeprowadzania matury. To jest też cena, którą płacimy za internet - powiedział na antenie PR24 o doniesieniach dot. alarmów bombowych podczas matur Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej.

W poniedziałek rozpoczęły się egzaminy maturalne. W 122 szkołach w całej Polsce ogłoszono alarmy bombowe, sytuacja taka miała miejsce m.in. w szkołach na Mazowszu - w Warszawie, Płońsku, Mławie i Nowym Dworze Mazowieckim. Policja sprawdza też zgłoszenia z Krakowa, Tygla, Końskiego, Tarnowa, Legnicy, Piotrkowa czy Rybnika. 

W 61 szkołach – po zweryfikowaniu alarmu przez służby -  egzamin rozpoczął się o godz zgodnie z harmonogramem. Z kolei w 57 szkołach matura rozpoczęła się z opóźnieniem. W trzech placówkach sprawdzenie zostało przeprowadzone już w trakcie egzaminu. Egzamin przerwano, a uczniowie - po zakończeniu działań przez policję - kontynuowali pisanie prac. Tylko w jednej szkole ewakuowano wszystkich zdających, którzy do napisani matury przystąpią w czerwcu.

Szef CKE: informacje o bombach w szkołach są nieprawdziwe

Dr Marcin Smolik, szef Centralnej Komisji Edukacyjnej na antenie Polskiego Radia 24 przekonywał, że alarmy "nie wpłyną na organizację matur".

- W tym roku do szkół w Polsce dotarły wiadomości e-mailowe o rzekomych atakach czy podłożonych ładunkach wybuchowych. To są nieprawdziwe wiadomości, nakierowane na sparaliżowanie przebiegu matury. Bardzo ściśle współpracujemy z KGP i CBŚ, dyrektorzy szkół zostali poinformowani, wiedzą, jak w takich sytuacjach reagować - powiedział dyrektor CKE. Dodał, że na ryzyko tego rodzaju "wszyscy są zawsze przygotowani".

- W niektórych placówkach egzamin rozpoczął się z opóźnieniem. Nie wpływa to na czas trwania egzaminu, on zostanie tak przedłużony, aby wszyscy maturzyści mieli tyle czasu przeznaczone na pisanie egzaminu, ile przeznaczone jest na dany arkusz - zadeklarował Smolik.

Dyrektor CKE stwierdził również, że "do przemyślenia jest cała kwestia harmonogramu egzaminów". Jak argumentował, "mogą się zadziać różnego rodzaju wydarzenia, już nawet nie chodzi o strajk, ale klęski żywiołowe czy inne niespodziewane sytuacje, które co do zasady nie są przewidziane w prawie". - Dobrze by było wprowadzić przepis dający uprawnienia ministrowi edukacji narodowej czy szefowi CKE, by reorganizację harmonogramu w takiej sytuacji wprowadzić - mówił Smolik.

Matury. Zalewska zapewnia, że nie są trudne

274 tysiące uczniów przystępuje w poniedziałek w całej Polsce do matur - abiturienci piszą egzamin z języka polskiego. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska powiedziała w Sygnałach Dnia Radiowej Jedynki, że wszystkie przygotowania ukończono na czas. Szefowa resortu edukacji zapewniła, że nie jest to trudny sprawdzian. Zaznaczyła, że są różne możliwości, by uczniowie mogli pokazać swój potencjał intelektualny i sprawność językową.

Następnie abiturienci będą musieli przystąpić do egzaminu z języka obcego, nowożytnego na poziomie podstawowym. Obowiązkowa jest też matematyka na poziomie podstawowym. W części ustnej jest to egzamin z języka polskiego i obcego. Według nowej formuły egzaminów maturalnych wprowadzonej w 2015 roku, każdy będzie musiał przystąpić do jednego egzaminu w formule rozszerzonej. Egzaminy2 maturalne zakończą się w 25 maja. Sesja poprawkowa odbędzie się w sierpniu.

Do egzaminu maturalnego nie zostało dopuszczonych kilka tysięcy uczniów, którzy wcześniej otrzymali oceny niedostateczne. Z powodu strajku nauczycieli uczniowie nie mogli poprawić tych ocen przed rozpoczęciem egzaminu. Minister Edukacji Narodowej Anna Zalewska zapowiedziała, że rodzice i uczniowie mogą podjąć odpowiednie kroki w tej sprawie. Mogą się w tej sprawie zwrócić do dyrektora szkoły, a także zasięgnąć porady u prawnika, który doradzi dalsze kroki.

***

Działajmy razem na rzecz ochrony klimatu. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (61)
Szef CKE: fałszywe alarmy bombowe nie wpłyną na organizację matur
Zaloguj się
  • kemor234

    Oceniono 31 razy 19

    Pani MINISTER ZAPEWNIA, ŻE MATURY NIE SĄ TRUDNE !!!!!!!
    Jednym słowem ... wspaniale edukujemy naszą młodzież.
    Tak "łatwa" matura będzie się bardzo liczyć na świecie !!!!!!!!!!!

  • lucek10

    Oceniono 14 razy 10

    Ano fakt. Nie wpłyną. Tylko gdy maturzysta napisze słabo egzamin, złoży odwołanie, że pisał maturę w warunkach silnego stresu.

  • ml2403

    Oceniono 21 razy 9

    Oczywiście informacje o podłożonych bombach TVP Info przeplatała urywkami ze strajku i głównie pokazywała Broniarza zgodnie z Goebbessowska zasadą połącz dwa fakty i w umyśle widza się skleją w jedną informację. Do tego na pasku leci tytuł Krach ZNP. Matury odbywają siię. Do tego parę komentarzu usłużnych prawackich politruków i tak oto realizujemy jak powiedział niejaki Jacek Kurski "najbardziej obiektywny pluralistyczny przekaz"

  • ona_ona_80

    Oceniono 9 razy 7

    Strasznie jestem ciekawa co to za "mundrala" wysłał te maile. Zdrowy na umyśle to on chyba nie jest

  • niktwazny126

    Oceniono 17 razy 7

    Tak czy inaczej niezadowoleni maturzyści z ostrzeżonych przed bombami szkół mogą pozwać dowcipnisiów o wprowadzenie zdenerwowania i wpływ na wyniki egzaminu.
    Matura łatwa? To może nocną ustawą znieść maturę, po co stresować młodzież?

  • tadian

    Oceniono 14 razy 6

    Mierna mlodziez Pisowska boi sie ze nie zda na 2. Przyszlosc wielkiej Polski. Chooje i tępota

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX