Nie żyje najstarszy polski admirał, IPN nie zgodził się na wojskowy pogrzeb. Marynarze oburzeni

Instytut Pamięci Narodowej nie wyraził zgody na asystę wojskową podczas pogrzebu najstarszego polskiego admirała Hieronima Henryka Pietraszkiewicza - opisuje Onet.pl. Środowisko marynarzy nie kryje oburzenia i podkreśla, że Pietraszkiewicz był jedną z najbardziej zasłużonych osób dla Marynarki Wojennej.

Kontradmirał Hieronim Henryk Pietraszkiewicz zmarł 10 kwietnia w wieku 97 lat. Środowisko marynarzy podkreśla, że Pietraszewski był nie tylko najstarszym polskim admirałem, ale też autorytetem i wychowawcą wielu pokoleń marynarzy z zasługami dla Marynarki Wojennej, wybitnym morskim specjalistą i nauczycielem. W poniedziałek 15 kwietnia na Cmentarzu Witomińskim w Gdyni odbędzie się pogrzeb admirała, na którym obecność licznie zapowiedzieli m.in. marynarze-rezerwiści, a przemówienie ma wygłosić Inspektor Marynarki Wojennej wiceadmirał Jarosław Ziemiański.

IPN nie dał zgody na asystę wojskową. "Przez pożółkłe akta nie można oceniać całego dorobku"

Jak opisuje Onet, IPN odmówił zgody na ceremoniał wojskowy podczas uroczystości - zabraknie m.in. warty kampanii honorowej, a także orkiestry. Powodem jest przeszłość generała - według zgromadzonej przez IPN dokumentacji Pietraszewski był tajnym współpracownikiem Informacji Wojskowej, zwerbowanym w 1949 roku. Środowisko gdyńskich marynarzy nie kryje oburzenia decyzją IPN, podkreślając, że Pietraszkiewicz przez ostatnie kilkadziesiąt lat przysłużył się Marynarce Wojennej. 

Przez pożółkłe akta nie można oceniać całego dorobku tego wspaniałego człowieka. Inaczej jak zbydlęceniem nie mogę nazwać tego, że admirał nie będzie miał na pogrzebie asysty honorowej. To uderza w spoistość całego korpusu morskiego 

- mówi w rozmowie z Onetem wiceadmirał Henryk Sołkiewicz, prywatnie przyjaciel Pietraszkiewicza. Jak podkreśla, admirał "do ostatnich dni był oddany sprawom Marynarki Wojennej".

Zasłużony marynarz, tajny współpracownik

Jak czytamy w biogramie Pietraszkiewicza na stronie Akademia Marynarki Wojennej, rozpoczął on służbę rozpoczął na froncie zachodnim w 1945 roku - był zastępcą dowódcy w 10 Pułku 4 Dywizji Piechoty. Brał udział m.in. w bitwie o Warszawę i tzw. operacji berlińskiej. Po drugiej wojnie światowej, do 1984 roku służył w Marynarce Wojennej, dowodząc operacjom "Sprawny" i "Sęp".

Według materiałów zgromadzonych przez IPN został zwerbowany do tajnej Informacji Wojskowej podczas studiów w Oficerskiej Szkole Marynarki Wojennej w Gdyni i nosił pseudonim "Trał". W ostatnich latach odznaczono go m.in. Złotym Krzyżem Zasługi oraz Krzyżem Kawalerskim i Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. 

Więcej o:
Komentarze (509)
Nie żyje najstarszy polski admirał, IPN nie zgodził się na wojskowy pogrzeb. Marynarze oburzeni
Zaloguj się
  • 1stanczyk

    Oceniono 26 razy -22

    Błąd systemowy
    To jest skutek "grubej kreski" sp Mazowieckiego i później "nocnej zmiany" z Tuskiem w roli "zliczającego glosy"

    Kolaboranci, z racji na fakt, że nie tylko pozostali bezkarni ale przez długi czas byli przez okrągłostołowych zasrańców honorowani nie tylko zresztą prestiżowymi posadami, do dzisiaj nie chcą uznać swoich PRL-owskich "zasług" jako zasług dla narzuconego nam Jałtą i krwawym stalinowskim terrorem sowieckiego namiestnictwa.

  • fitt

    Oceniono 28 razy -22

    Informacja wojskowa, później pod innymi nazwami de facto do dzisiaj bruździ w tym kraju.
    To ona przeprowadziła obrady okrągłego stołu.
    Do dzisiaj bruździ w tym kraju.
    Takie mamy standardy.

  • beton44

    Oceniono 36 razy -18

    Tak to było - wojnę przewojował jako oficer polityczny /czyli taki partyjny kacyk w pułku/.
    Piękna bojowa kariera.

    Potem partia skierowała go do Marynarki - gdzie ochoczo współpracował z Informacją.
    To i awansował na admirała...

    Raczej by go trzeba zdegradować ale dla Czerskiej to autorytet /stalinowski z urodzenia/.

  • i.l

    Oceniono 29 razy -15

    By być godnym, trzeba żyć godnie. Tajny współpracownik ma z tym problem i nie ma co drzeć szat.
    Dokonał wyboru i ponosi konsekwencje. Służyłem w 9 Flotylli MW, kiedy był szefem sztabu.
    Więcej było polityki niż wojska, okręty rosyjskie robiły co chciały.

  • losiu4

    Oceniono 27 razy -13

    a przez co oceniać osiągnięcia jak nie przez "pożółkłe akta"? A jeak chcą wojskowej asysty - niech dzwonią do mocodawcy w Moskwie. niech przysyła asystę zasłużonym dla marynarki. Swojej.

    Pozdrawiam

    Losiu

  • doberrrman

    Oceniono 16 razy -12

    GAZWYB to spadkobierca ideologiczny Komunistycznej Partii Polski. To trzeba sobie powiedzieć i wszystko jest jasne. Dlaczego służba w stalinowskich komunistycznych służbach jest nieważną "pożókłą kartą historii". Czy służba w hitlerowskich służbach SS-SD też byłaby pożółkła? Nie, ale Stalin to co innego, tako rzecze Komunistyczna Partia Polski i jej przedstawiciel GAZWYB.

  • wojtem

    Oceniono 17 razy -11

    Kompania Honorowa Wojska Polskiego na pogrzebie komunistycznego kapusia???

  • kocis1

    Oceniono 15 razy -11

    Towarzysze chcą chowac z honorami wojskowymi swoich kapusiów. Czemu nie - piszcie do Putina o kompanię honorową Armii Czerwonej. Polacy nic przeciw temu mieć nie bedą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX