Strajk nauczycieli. Ryszard Proksa: Ci, którzy przyłączyli się do strajku, zostali zmanipulowani

Szef oświatowej "Solidarności" Ryszard Proksa udzielił wywiadu "Dziennikowi Gazecie Prawnej". Zapewnia w nim, że ani on, ani "S" nie są łamistrajkami. Komentuje też przyłączenie się do strajku regionalnych oddziałów jego związku.

 - Nic podobnego. Jako Solidarność mieliśmy bardzo jasne postulaty i te postulaty zostały spełnione, to dlaczego mieliśmy strajkować? Nie umawialiśmy się ze związkami zawodowymi, że za wszelką cenę będziemy protestować. To nie był nasz cel - mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Strajk nauczycieli. Ryszard Proksa z "Solidarności" odpowiada na krytykę

Na uwagę dziennikarki "DGP", że "Solidarność" dogadała się z rządem, choć większość nauczycieli była przeciwna propozycji Beaty Szydło, Proksa odpowiedział: - Po pierwsze, nie większość. Ale może to jeszcze raz wyjaśnię: od początku mieliśmy swój harmonogram działań. I go powoli i konsekwentnie realizujemy. Z całkiem niezłym efektem. Nasze postulaty, które były znane już od grudnia zeszłego roku, zakładały, że prosimy od stycznia 2019 r. o podwyżki o 15 proc. i drugie 15 proc. od stycznia 2020 r.

Przewodniczący oświatowej "S" stwierdził, że ZNP "chce właściwie tego samego (co "Solidarność" - red.), tylko od razu od tego roku". - To nierealne - twierdzi. 

"Działacze zostali zmanipulowani"

Ryszard Proksa odniósł się też do faktu, że niektórzy regionalni działacze przyłączyli się do strajku. - To już decyzje lokalnych liderów. Według nas zostali skuszeni wizją szybkich zarobków i dodatkowym tysiącem złotych. Bieda nauczycielska doprowadziła do myślenia - że jak ktoś może dać 1 tys. zł, to trzeba brać. Szczere mówiąc, zostali zmanipulowani. Ale nie możemy nikomu zabronić - stwierdził. 

Szef sekcji oświaty stwierdził ponadto, że oskarżenie o umowie "S" z rządem to "chęć upolitycznienia sporu". - Oczywiście nieprawda. Na początku nic nie mieliśmy. Startowaliśmy jak ZNP, od zera - powiedział.

Więcej o:
Komentarze (306)
Strajk nauczycieli. Ryszard Proksa udzielił wywiadu. "Trzeba stawiać rozsądne żądania"
Zaloguj się
  • dan_on

    Oceniono 88 razy 78

    zobacz synku, tak wygląda kapuś. bareja był, jest i będzie wielki.

  • stach_79

    Oceniono 71 razy 65

    Dlaczego tylko z ust pisiactwa słyszę te komunistyczno-propagandowe gadki? Tęsknią?

  • 2.joana

    Oceniono 58 razy 46

    Pan Proksa powinien wiedzieć, że jak się nie ma już nic ale to absolutnie nic do powiedzenia - to lepiej milczeć i oddalić się w siną dal!

  • Jacek D

    Oceniono 43 razy 37

    ściema grubymi nićmi szyta.. jak to w pisie.. a ciemny lud to łyka.

  • zbyt64

    Oceniono 42 razy 34

    Zostali zmanipulowani powiedział radny pis. A jak to w ogóle jest, że przewodniczący związku może być jednocześnie radnym z ramienia partii rządzącej? Chyba już kiedyś tak było. Socjalizm, komunizm, coś sobie przypominam.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX