Protest nauczycieli. MEN publikuje komunikat: "Strajk nie jest powodem do odwołania zajęć"

Strajk nauczycieli rozpocznie się 8 kwietnia - poinformowali związkowcy w związku z brakiem porozumienia z rządem. Ministerstwo Edukacji w specjalnym komunikacie przekonuje, że w myśl przepisów strajk to nie powód do odwołania zajęć, a dyrektorzy i samorządy muszą zapewnić opiekę dzieciom.

Ministerstwo Edukacji opublikowało po południu komunikat w związku z planowanym na poniedziałek strajkiem nauczycieli. Informuje rodziców, że strajk "nie jest powodem do odwołania zajęć w przedszkolu bądź szkole" oraz "nie może stanowić przyczyny zamknięcia tych placówek".

MEN przytacza m.in. przepisy Prawa oświatowego i zwraca uwagę, że że dyrektor placówki ma obowiązek zapewnić dzieciom lub uczniom "bezpieczne i higieniczne warunki pobytu na terenie placówki". Podkreślono, że przystąpienie nauczycieli do strajku nie zwalnia dyrektora z tego obowiązku. Musi także powiadomić rodziców o strajku. Jak pisaliśmy w środę, takie informacje dostają już od jakiegoś czasu rodzice z całej Polski. 

Związek Nauczycielstwa Polskiego oraz Forum Związków zawodowych planuje rozpoczęcie bezterminowego strajku w szkołach i przedszkolach w poniedziałek, 8 kwietnia.

Samorząd musi monitorować sytuację

MEN pisze, że zapewnienie opieki ma odbywać się zgodnie z planem pracy przedszkola lub szkoły, a więc z tygodniowym rozkładem zajęć dydaktyczno-wychowawczych, w tym godzin pracy świetlicy, łącznie z zapewnieniem posiłku, jeżeli dziecko z niego korzysta.

Jeżeli dyrektor nie jest w stanie zorganizować opieki nad wszystkimi dziećmi czy uczniami, powinien zgłosić ten fakt organowi prowadzącemu. Organ prowadzący odpowiada za działalność przedszkola/szkoły i do jego zadań należy w szczególności zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki

- czytamy w informacji dla rodziców. Podkreśla się, że organ prowadzący - czyli samorząd - powinien monitorować sytuację i być przygotowany na podjęcie działań umożliwiających wywiązanie się z tych obowiązków. 

Już miesiąc temu w związku z zapowiedzią strajku niektóre samorządy - np. w Warszawie - zaczęły przygotowania. Prezydent Rafał Trzaskowski powołał sztab kryzysowy, który zajmie się przygotowaniem logistycznym oraz monitorowaniem i reagowaniem na wszelkie zagrożenia bezpieczeństwa w przedszkolach, szkołach i placówkach oświatowych.

Dyrektor ma obowiązek zawiadomienia rodziców o strajku

Ministerstwo przypomina, że dyrektor ma obowiązek zawiadomienia rodziców o planowanym strajku, a nawet jeśli to zrobi, zarówno on, jak i organ prowadzący przedszkole bądź szkołę mają obowiązek zapewnienia bezpiecznych warunków pobytu dzieci w placówkach. "Nie ma mowy o tym, aby dziecko w takiej sytuacji nie zostało przyjęte do placówki" - czytamy.

"Jeżeli pomimo wskazanych obowiązków dyrektora szkoły/przedszkola rodzic nie otrzyma wystarczającej informacji, a przedszkole/szkoła nie zapewni opieki dziecku na czas strajku, rodzic powinien zgłosić ten fakt do organu prowadzącego oraz kuratora oświaty" - głosi komunikat resortu edukacji narodowej.

Strajk nauczycieli - co zrobić z dzieckiem, gdy szkoła będzie zamknięta?

Jeśli zajęcia zostaną odwołane, rodzice najmłodszych dzieci mogą składać u pracodawców odpowiednie wnioski o zasiłki opiekuńcze i sami zaopiekować się dziećmi. 

Prawo do usprawiedliwionej nieobecności w pracy i zasiłku opiekuńczego daje rodzicom oraz opiekunom ustawa o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Dzięki temu przepisowi rodzice w sytuacji nieprzewidzianego zamknięcia przedszkola lub szkoły rodzice mogą opiekować się dziećmi maksymalnie 60 dni w roku. Przepis ten dotyczy rodziców dzieci, które nie ukończyły ósmego roku życia. Aby skorzystać z takiej możliwości, rodzic musi przedstawić pracodawcy zaświadczenie o zamknięciu danej placówki. 

Co mogą zrobić rodzice starszych dzieci? Niezależnie od okoliczności, rodzicom dziecka w wieku do 14 lat przysługuje w ciągu roku zwolnienie od pracy w wymiarze 16 godzin albo 2 dni, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia.

Więcej o:
Komentarze (186)
Protest nauczycieli. MEN: "Strajk nie jest powodem do odwołania zajęć"
Zaloguj się
  • kataryniarski

    Oceniono 65 razy 55

    MEN to sobie dziś może opublikować wszystko, łącznie z tym, że Zalewska ma swoje zęby i to mleczaki jeszcze!

    Do rzeczywistości ma się to jednak tak jak słowa Morawieckiego w stosunku do prawdy - czyli g..., a nie prawda! ;)

  • krynolinka

    Oceniono 54 razy 48

    Pierwsza dama może weźmie pod opiekę paru dzieciaczków, kwalifikacje przecież ma, a roboty żadnej.

  • swru

    Oceniono 48 razy 44

    Czy w MEN są sami debile czy ktoś tam myśli ? Jak niby mają zorganizować zajęcia jak ludzie strajkują ? Niech się pukną w te zakute łby i zaczną zastanawiać się co mówią.

  • 1utek

    Oceniono 31 razy 31

    Myślę, że "pierwsza nauczycielka IV RP" nie będzie stosowała "spychologii stosowanej" i udzieli szczegółowej instrukcji jak wykonać jej "wybitną myśl"

  • niktwazny126

    Oceniono 30 razy 28

    Oni w tym MENie już całkiem podurnieli chyba. Sytuacja ich przerosła. A mogliby przecież z tej zasobnej kiesy dać trochę dla nauczycieli. Tylko chyba się obawiają, że zabraknie na odprawy dla zwolnionych ministrów, dla ojca dyrektora, dla młodych z wykształceniem gimnazjalnym, rozmnażającym się żeby mieć z czego żyć (i pić).

  • maciek76

    Oceniono 26 razy 26

    Jak zwykle pani Zalewska demoluje a spuszcza się na samorządy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX