Pruszków. Kierowca karetki tłumaczy po śmiertelnym potrąceniu dziecka. "Chciał szybciej dotrzeć do szpitala"

Pruszków. W czwartek na przejściu dla pieszych doszło do wypadku z udziałem karetki. Kierowca ambulansu potrącił 9-letnią dziewczynkę, która w wyniku poniesionych obrażeń zmarła na miejscu zdarzenia.

Jak podaje portal tvnwarszawa.pl, kierujący karetką próbował wyjaśnić przyczyny wypadku, do którego doszło w Pruszkowie. 60-letni mężczyzna kierujący ambulansem twierdzi, że włączył sygnalizację świetlną i dźwiękową po to, by szybciej dojechać do szpitala i przyjąć kolejne zlecenie przewozu pacjenta.

Wypadek w Pruszkowie. Prokuratura: kierowca nie powinien włączać sygnalizacji

Zgodnie z informacjami podanymi przez rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasza Łapczyńskiego kierowca nie realizował transportu związanego z zagrożeniem życia lub zdrowia, dlatego nie powinien włączać sygnału dającego mu uprzywilejowany przejazd. Podejrzany Piotr K. usłyszał już zarzuty spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, za które grozi mu kara ośmiu lat pozbawienia wolności. Prokuratura skierowała też wniosek o trzymiesięczny areszt dla kierowcy karetki.

Do wypadku doszło 3 kwietnia w Pruszkowie. Z ustaleń prokuratury wynika, że dziewczynka stała przed przejściem dla pieszych, gdy kierowca auta osobowego ustąpił jej pierwszeństwa. 9-latka weszła na przejście, a wtedy uderzyła w nią jadąca z dużą prędkością karetka. Dziewczynka zmarła na miejscu wypadku.

Więcej o:
Komentarze (143)
Pruszków. Kierowca karetki tłumaczy się z potrącenia dziecka. "Chciał szybciej dotrzeć do szpitala"
Zaloguj się
  • kosmyg

    Oceniono 67 razy 33

    Dlaczego wszyscy skupiają się na tym czy powinien włączyć sygnalizację a nie na tym, że wyprzedzał na pasach? Pojazd uprzywilejowany, nawet ratujący życie, musi jechać bezpiecznie, wyprzedzanie na pasach NIGDY nie jest bezpieczne, bo nigdy nie ma pełnej widoczności, trzeba ograniczyć prędkość, tak jak wjeżdżając na czerwonym na skrzyżowanie.

  • siwywaldi

    Oceniono 17 razy 15

    Przepuszczanie pieszych, to doświadczenie, którego niestety TRZEBA się nauczyć. Kilka lat temu, w taki sam sposób też "wystawiłem" matkę z wózkiem, na szczęście kobieta zauważyła idiotę, który postanowił mnie wyminąć, bo ze złości, głośno mnie "otrąbił". Od tamtej pory w takiej sytuacji, ZAWSZE dokładnie patrzę w lusterka wsteczne, zanim podejmę decyzję o zatrzymaniu się :-(

  • marc.pl

    Oceniono 16 razy 14

    2018 rok w Polsce zginęło na drogach 76 osób na milion mieszkańców - Wielka Brytania 28 osób na milion mieszkańców, Szwecja 32 osoby na milion mieszkańców. Polscy kierowcy to szaleńcy drogowi bez grama wyobraźni.

  • siwywaldi

    Oceniono 16 razy 14

    Niestety wielu kierowców pojazdów uprzywilejowanych ponosi "ułańska fantazja". Sam kilka lat temu byłem świadkiem, jak pod firmę, w której wtedy pracowałem, zajechała na sygnałach karetka znanej komercyjnej firmy medycznej, przywożąc lekarza i pielęgniarkę, wykonujących w tym dniu refundowane przez nasz zakład szczepienia przeciwko grypie. Ponieważ firma mieściła się w Centrum Warszawy a na ulicach były korki, kierowca po wyjeździe na ulice ponownie włączył sygnały. :-(

  • cozano

    Oceniono 17 razy 13

    Niestety ale jeżeli minister spraw wewnętrznych o swoim kierowcy, który prawie dwa razy przekracza dopuszczalną prędkość, mówi "mój kierowca @SOP_GOV_PL na terenie powiatu kluczborskiego miał ‘odrobinę’ za ciężką nogę. Pech (dla niego) trafił na nieoznakowany patrol drogowy ", to jakie może być podejście do prawa zwykłego szaraka. Na drogach polskich panuje duże przyzwolenie nierespektowania prawa. Dopiero gdy dojdzie do śmierci, pojawiają się głosy o drakońskie kary.

  • andzia585

    Oceniono 14 razy 12

    Fakt. Kierowcy pojazdów uprzywilejowanych nadużywają sygnałów . Często widać że nie chce się stać w korku to włączają bomby i za skrzyżowaniem już jadą bez dźwięków,

  • jan.w2

    Oceniono 34 razy 12

    Stary i głupi ch.... Powinien trafić do pierdla na maksymalny okres. Szkoda dziecka.

  • nini6

    Oceniono 17 razy 11

    Kilka razy w miesiącu jestem świadkiem, jak samochód z pasa obok przejeżdża mimo, że ten, na sąsiednim pasie ustępuje miejsca pieszym na przejściu.
    Tego gościa z karetki powinni wyciagnąć i powiesić na najbliższej latarni.

  • ebom

    Oceniono 13 razy 11

    Trudno oprzeć się wrażeniu, mamy takich ratowników medycznych, za jakich płacimy - po pierwsze przepracowanych, po drugie, o czym się mało mówi, bo to niewygodne - czasem nie do końca stabilnych psychicznie, bo brak wsparcia psychologicznego dla nich. Co w pierwszej kolejności prowadzi do znieczulicy, bo to jedyny sposób, żeby pewne doświadczenia przetrwać, a z czasem - do poczucia bycia panem życia i śmierci. Jadę karetką, więc wszystko mogę, ustąpi mi nawet rozpędzony pociąg i dziecko na pasach... to absolutnie nie dotyczy wszystkich, ani nawet większości, ratowników, ale jesli takie przypadki się zdarzają, to czy istnieje jakiś system ich wychwytywania?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX